Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Zaraz to wrzucam na serwer i sobie ocenicie, ale muszę na innym serwerze bo prv nie obsługuje mojej bazy danych. 
przykro mi,ze m sie nie wyrobil...:-( moj m tez czesto wyjezdza i zawsze sie wsciekalam jak wypadalo w owulke,wiec wiem jak sie czujesz...a ten plyn jest w zatoce douglasa po peknietym pecherzyku.Hej kobietki!
Ja wróciłam od lekarza... Z dobrych wiadomości, że mój cykl przebiega podręcznikowo. Gin była zachwycona
A zła wiadomość, że juz po owulcePowiedziała, że musiała nastąpić kilka godzin temu. Na monitorze pokazywała mi jakis plyn i coś tam jeszcze i ogólnie się zachwycała, a ja dobrze, ze leżałam :-/ Jakoś smutno mi się zrobilo
M codziennie po kilka razy wypytywał o moje jajeczka, a te się "rozpadły" :-/
tak strasznie ci wspolczuje...to musi byc straszne...lekarze sa bezduszni,przeciez musialas miec porod (sn lub cc),powinni ci dac dziecko w ramiona,zebys mogla sie z nim pozegnac...A zaraz po odejściu Maciusia twierdziłam, że przynajmniej dwa lata, ale tak bardzo chcę mieć Dziecko tu na ziemi i przytulić Je w ramiona...
Tak bardzo boli, że Maciusia nie mogłam przytulić:-(
Ogladałam dzisiaj na TVN "Uwagę" i az mi ciarki przeszły. Kobieta z obumarlą bliźniaczą ciążą i lekarz nie chciał jej przyjąć. Kazał czekać aż się zwolni miejsce - szok!!! Zrozpaczona kobieta poprosiła redakcję TVN o pomoc. Ehhhh nie dość, że ludzie trgedię przeżyli to jeszcze tak ich traktują. Dla mnie jest to nie do przyjęcia!
Ja oglądałam wcześniej bo trąbili o tym na TVN Warszawa. Chodzi o jeden z najbardziej popularnych szpitali w kraju... tylko, że jest przereklamowany i ja bym nie chciała w nim urodzić.
miałam nosa żeby tu jeszcze zajrzeć przed snem))
Szafirek - cudne wieści!!! Czułam w kościach, ze wszystko bedzie ok)))))))) Bardzo, ale to bardzo sie cieszę!
A następnym razem wejdź choc na minutę i daj "znaka" bo my tu już po scianach chodzilysmy![]()
Szafirek bardzo sie ciesze ze wszystko ulozylo sie ok. teraz tylko czekac kiedy zafasolkujesz.trzymam za ciebie kciuki:-)
SZAFIREK - super że obyło się bez zabiegu, na pewno odetchnęłaś z ulgą![]()
Szafirek - to świetnieNo to znaczy że możecie szybciej staranka zacząć jeśli się samo wszystko naturalnie oczyściło
A fajnie jak syn z ojcem urodzeni tego samego dnia
SZAFIREK- bardzo sie ciesze,ze zabieg nie jest konieczny i prosimy,zeby nie trzymac nas tyle w niepewnosci bo my tu bardzo sie martwilysmy o Ciebie i juz rozne mysli do glowy przychodzily i myslalam,ze juz do nas nie wrociszale cudnie,ze wszystko gra-choc tyle w tej tragedii...
DZIEKUJE WAM BARDZO DZIEWCZYNKI!!!:-)szafirek super wieści,teraz tylko trzymamy kciuki za szczęśliwe zafasolkowanie![]()
ale masz stwierdzne konkretnie co to bylo?co bylo nie tak w hormonach?bo z objawow wskazuje mi to na pcos,czyli to co ja mam.pecherzyki nie rosna i jajniki sa wielotorbielowate,a nawet jak jakis urosnie,to raczej nie peka,bo oslonka jajnika w tym schorrzeniu jest pogrubiona.jaki mialas stosunek hormonow lh do fsh?jesli wiekszy niz 1,5 to wskazuje na pco.poza tym piszesz choroba autoimmunologiczna,ale to pojecie baaaaaardzo ogolne.jesli chodzi o utrzymanie ciazy,to moga byc zaburzenia krzepniecia krwi,np.toczen,a jesli chodzi o problemy z zajeciem,to moze byc autoimmunologiczna choroba tarczycy Hashimoto (ja tez mam,zreszta ja dostalam chyba wiekszosc w pakiecie utrudniajacych zajecie w ciaze :-()Szafirek - wtedy powiedział bezpłodność. A miałam różne historie. Na początku było że nie miałam wogóle owulacji. Po leczeniu hormonalnym już miałam owulacje ale taką że co któryś pęcherzyk mi pękał a reszta tworzyła cysty - znowu leczenie hormonalne żeby cysty się nie robiły. Potem się okazało że mam coś skopane w hormonach i nie mogę utrzymać ciąży. Była nawet hipoteza że mam chorobę autoimmunologiczną ale na szczęście to nie było to. Potem miałam torbiel na jajniku - laparoskopia - i leczenie hormonalne. I znowu - pęcherzyki nie dojrzewały więc nie uwalniało się jajeczkoniedobór fazy lutealnej, nie mogłam utrzymać ciąży i takie błędne koło. Aż szlag mnie trafił, poszłam do pracy, wzięłam Clo i zaskoczyło - faza lutealna ok, ciąża prawidłowa ale ze względu na poprzednie sytuacje określona mianem zagrożonej. A łatwo nie było bo co rusz musiałam mieć usg, wylądowałam w 17 tygodniu ze skurczami i plamieniem - zagrażające poronienie - leki i jakoś dociągnęłam do tego 9 miesiąca. A teraz jest niby ok, ale się nie nastawiam że bez clo się uda
Po za tym co to za radość ciąży jak od 6 do 31 tygodnia rzygałam jak kot 3-15 razy dziennie
![]()
ja drzalam przed usg,a po usg juz tylko plakalam i czekalam az poronie :-(szafirek to w takim razie mam nadzieję,że zaraz po 2 krechach zobaczysz na usg zdrowego maluszka:-).u mnie nie było problemów w 1 ciąży,ale przed każdym usg drżałam czy wszystko ok,pewnie jak każda z nas
![]()
obysmy obydwie sie cieszyly juz niedlugo!szafirek: mam nadzieje ze szybko zobacysz 2 krechy może razem zobaczymy a może ty nawet szybciej![]()
moze to nieprzyjemne,ale jesli jest niedobrze,to dobry znako matko,jak mi niedobrze,mam nadzieję,że nie będę kibelka obejmować
.przy Ali było mi niedobrze prze miesiąc,jakoś właśnie w tym okresie,ale nie wymiotowałam
oznacza to,ze beta HCG i progesteron szybko rosna,dajac takie objawy.ja nie mialam praktycznie takich objawow(oprocz sennosci,duzych i obolalych piersi i lekkich bolow rozciagajcej sie macicy),no i skonczylo sie jak sie skonczylo 