reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
To samo mnie spotkało, jak wybrałam się do lekarza rodzinnego z gorączką prawie 40st. Nikt nie wiedział co mi jest. Miałam przy sobie rmua męża a recepcjonistka żąda ode mnie poświadczenia, że jestem ubezpieczona na jego składce :eek: musiałam się wrócić autobusem 30km do domu z gorączką, z bólami i poczekać aż z byłej firmy doślą co trzeba. A w tym czasie miejsc już na ten tydzień nie było i powiedziałam do słuchawki - "to sobie mogę umrzeć, tak?" A pani na to - "yyyy... no nie wiem"

:sorry2:


to nie o dziury budzetowe chodzi... zupelnie nie o to. Chodzi o to, ze jest nas 38 mln i z tych skladek sa leczeni wszyscy. Skladka nie jest przypisana do konkretnej osoby (nie ma indywidualnych kont w NFZ) i z naszych skladek leczony jest caly narod. Ja swego czasu placilam 3 skladki zdrowotne a jak sie mega rozchorowalam to w przychodni nie bylo miejsc i i tak prywatnie. Zgadzam sie, ze system jest do dupy. Ale jesli duzo ludzi przestanie placic skladke, to Ci, ktorych nie stac na leczenie prywatne nie beda sie tez mogli leczyc publicznie. Na tym niestety polega bycie czlonkiem spoleczenstwa, ze ma byc wspolnie i kazdy pracuje na dobro ogółu (tak juz ideologicznie-patetycznie podchodzac do problemu).


kocurek - Olga? Marta? Paulina? Kinga?
 
Ostatnia edycja:
reklama
witam się.
ze wszystkimi.
i z każdą z osobna.
jezusku. jak dawno mnie tu nie było. ponad 2 miesiące.
co u Was?
jakieś wystarane okruszki?
 
hehehehe ale mam humor, normalnie glupawa :)

pok : usmialam sie z twojego ' a najgorsze ze onu tego uzywaja" zabrzmialo jak 'oni NA-PRA-WDE tego uzywaja"
no uzywaja uzywaja niestety cholerstwa i to na codzien :))))

refleksyjnie-wesolo zrobilo mi sie tez po przeczytaniu doswiadczen ciozowo-wychowawczych
tez mnie trafia jak niektore kobiety prawie wiersze pisza i banki mydlane z ust wypuszczaja jak mowia o ciazy i macierzynstwie
moja ciaza - same problemy i dluuuuuuuuuuuuuugie odliczanie dni byle do konca
porod : zaluje ze nie wzielam cesarki
karmienie : zaluje ze 4 misieace a nie trzy, o jeden mieisac za dlugo, stres presja przeciaganie na sile a jak patrze na (.)(.) a raczej (.) (.) to zaluje ze wogole karmilam :)
^pierwsze miesiace zycia : piekne, aczkolwiek doswiadczenie tak silne emocjonalnie i fizycznie, ze dostalam po nim depresji
dzisiaj : bunt 2 latka, po 20-tu kilku miesiacach kobieta zaczyna desperacko szukac niani, zlobka, bawialni zeby na chwile sie odkleic od dziecka
znajduje beirze gleboki oddech i sie usmiecha
dzisiejsze zakupy przed popoludniowa bawialnia i po wczorajszym zlobku : maly ma rzwolnienie i mi zwymiotowalna chodniku
na siebie i na mnie, a raczej na nowa kurtke wiosnenna comptoire des cotonniers za jedyne 220 euro, ktra mam az DRUGI raz na sobie (mialam )
rezultat : mam odskocznie od zbuntowanego 2 latka i kare zeby nie kupowac, zakladac takich ciuszkow
zamiast isc na kawe to piore recznie kurtke
zycie :)
posumowanie : kto ma pszczoly to ma miod, kto ma dzieci to ma smrod
i tyle :)
 
Ostatnia edycja:
paulinaPrawda, że śliczne ??? :-D a Maja przeurokliwe ale u nas w rodzinach i wśród znajomych tyyyyyle Majeczek :tak:

hej spalinka :-) lepiej pisz co u Ciebie!

hej jos no widzisz.... a jednak po tym wszystkim chcesz sie pakować w kolejne hehehehe i zrozum tu kobiety :-D:-D:-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
kocurek : pewnie, ze chce :)
ja napisalam tylko jak sprawy wygladaja na codzien ( w wielkim skrocie) i jakie sa realia
ale nie wspomnialam i slowem nie wspomne, ze zaluje albo bym chciala cofnac czas, czy zminiec cokolwiek :)
nie, nie nie :))))))))))))))))))))))))))))))))))))
wole prac codziennie kurtki niz cos zmienic :)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry