ello mama :-) a no ciężki, dlatego od niedawna mam dziką satysfakcję, jak zrobię coś na NFZ a nie prywatnie. Co z tego, że stać mnie teraz żeby 700zł zapłacić za badanie, skoro przez NFZ należy mi się to jak psu buda. Na stronach klinik są podawane tylko ceny za wszystko i NIGDZIE nie napiszą, że jak masz skierowanie to za badania powyższe płaci NFZ a nie Ty. Tu 700 tam 300 i kolejne 400 za kolejne badania, zsumuj to i wychodzi taka sumka, że masz na full wypasie wyprawkę dla dzidzi i jeszcze może na szkołę rodzenia styknie ;-)