Witam sie babeczki..
wstałam godzine temu ,nie nadrobię ,widzę ze Oliwka @ dostała...tulę..
no i tak patrze ,ze chyba już jestem tu intruzem bo założyłam nowy wątek...Wiola wie jak jest i mnie rozumie...to znaczy chodzi o to ,ze naprawdę boli jak sie człowiek tyle stara-kibicuje każdemu,wspiera,podaje husteczki jak ktoś ma dola ,ale ile ja mogę wspierać-jestem na tym wątku od 60 strony-a ile jest stron to widać-maaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaasa dziewczyn sie tu przewinęla-takie co przychodzą na dzień przed testowaniem ,proszą o &&& testuję i II i chcą ,zeby sie z nimi cieszyć-a co my o nich wiemy-nie miałyśmy kiedy sie zżyć...a pozostałe babolki już albo urodziły ,albo noszą swje Niunie pod sercem...
ciężko tu komuś kto już tyle walczy....ja mam dzieci ,ale z każdą ciążą miałam problem zeby zajść i utrzymać..fajnie,ze nie wszystkie mają problem z zajściem i cieszę sie ich szczęściem ,ale...
nikt ,kto nie latał tyle po lekarzach,nie brał tylu leków po których tylko dooopka rośnie nie zrozumie jak to boli jak w koło ciążę a ja nieudacznik zajść nie mogę...
mąż przebadany ja przebadana a efektu brak i jak tu być radosnym??????????
ściskam Was mocno i jeśli mogę bede wlatywać,ale jesli czujecie ,ze Was zdradziłam to trudno...bedzie mi przykro bo nie po to jest wątek weteranek...