• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
hej Wiolu-no z tą grzecznością to ja bym nie przesadzała;)

a ty jak się czujesz?

Kocurek-moja mała też często miała czkawki w brzuszku, co jej zresztą zostało do dziś;)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Najwazniejsze ze dajesz sobie rade z dzieciakami... i podziwiam ze Daniel jeszcze spi w dzien...Iwe trzeba na sile klas spac i to czasem sie uda ja usic a czasem nie...

a ja czuje sie dobrze czasem cos zakuje, mdlosci czasem sa ale bardzo lekkie
 
no Danio też czasami idzie na siłę spać bo tak marudzi że tylko go zastrzelić... a jak go nie położe to sam pada tak po16 a potem wojuje do 22, także wolę go sama wcześniej położyć, tym bardziej że wstajemy rano6-7;)
 
o kocurek:-)
wizyte ma 13 .09.
to bedzie ciezki dzien na 13 ma gina
na 13.30 laryngologa
a na 17 kurs

paulina znam to tylko ze u nas iWa panie okolo 19 i obudzi sie o 22 i chce sie bawic albo wstanie o 5 na dobre.
widocznie dzieci tak maja
 
no widocznie dzieci tak mają że zasypiają kiedy nie trzeba a potem dają czadu;)

a ja właśnie przeszukuje allegro-muszę garderobę podreperować bo nie mieszczę sie jeszcze w dżinsy i inne spodnie a ciążówki jeszcze mi wiszą, muszę zgubić ok 5kg ale ja bym chciała ok 7;), także jedynym wyjściem są legginsy i tuniki;), trochę wzięłam się za siebie, ograniczam ciut jedzonko, tylko gorzej ze słodyczami;), no i trochę próbuje ćwiczyć-joga i inne ćwiczenia
 
Ostatnia edycja:
wow, ale sie rozpisalyscie :)))

posprzatalam chalupe i to tak dokladnie , a mialam po lebkach .. chyba nie potrafie :/
zlalam sie cala potem i mam dosc , juz nawet obiadu nie robie trudno :)

Asionku witaj! No lepiej mniej ciuszków niż więcej. A jakie to upały u Was?? Ile stopni??? U mnie dziś ok 16 hehe :-D

pisza , ze 28 w cieniu , ale dla mnie jest cieplej :/

asionek : hej !
nie ogladam, ale nie dziwi mnie to, we francji pakuje znieczulenie... ale nikt nikogo nie zmusza, w moim szpitalu (prywtanym) 95% porodw na peridurale... oczywiscie na zyczenie, ze tak uogolnie 'francuzki nie chca sie meczyc" ;)
ja bralam perdiurale i teraz tez sie anstawiam :) noie jestem fanka traumy poporodowej
a porod na zniecuzleniu na pewno sie przeciaga, u mnie sama faza explulsji ( nie wiem jak to po polsku, no wyplucie) trwala od 15h30 do 16h40 :) a normalnie to kwestia 10-20 czasem 25 minut:)

nie no wiadomo , ze nie zmuszaja ;))
ja raczej spodziewalam sie , ze dawka mniejsza jest
to , ze francuzki przemeczac sie nie lubia to widac , prawie kazda bierze znieczulenie :)
jak na SR powiedzialam , ze bede probowac bez to wszystkie na mnie galy wywalily jakbym z kosmosu spadla hehe

bede probowac bez , a jak nie dam rady to wtedy poprosze o znieczulenie , taki mam plan ;)

ja obiadu wogole nie robie sil juz mi zabraklo hehe

asionek i właśnie dlatego ja będę bez znieczulenia.. chyba, że naprawdę nie dam rady pod koniec (a będzie akurat dostępny anestezjolog, bo w tym szpitalu znieczulenia nie są w standardzie).. nie chcę być "sparaliżowana" i nie mieć żadnej kontroli nad akcją :/

tez mam taki plan :) wole czuc co sie dzieje , nie lubie nie miec wladzy nad swoim cialem

Asionek oj tak - potem już nie będzie to tamto i trzeba będzie rano wstawać i w nocy i w ogóle - nie mogę się doczekać :cool2:

oj tak , ale ja sie tez doczekac nie moge :)
przeslij troche tego placka :)

asionka jeszcze przyszpilić dla porównania....

ja mam ok 99 cm , czasami prawie 100 :)

Byłyśmy u dentysty:znieczulenie,2 zęby wyrwane,rtg i po krzyku.
Jeszcze jeden ząb do wyrwania za tydzień a potem rozwiercenie z lakowaniem.
Ninka też pójdzie bo podejrzewam jedną dziurkę,lepiej za wczasu:)


Co doktorka Toma Cruisa to ja dzisiaj spotkałam dentystę Georga Clooney'a...obłęd,elegancki i jak pachniał,tak subtelnie i męsko...chyba sobie pójdę zdrowe zęby powyrywać...albo wybielić a potem wyrwać:)

fajnie , ze juz po :)
no i dr musial byc fajny !! :)
ja w Strass mialalm takiego dentyste , ze mdlalam na jego widok prawie hehe
normalnie nawet jak moj maz go zobaczyl to mu szczena opadla :)


a dzisiaj u nas jakoś nerwowo, Remisia chyba męczy brzuszek, bo ja jak głupol który nigdy nie jadł sera żółtego, dorwałam się wczoraj i na pizzę grubo rozłożyłam :zawstydzona/y: było pyyyyyszne, ale dzisiaj mam wyrzut, bo ten malutki brzuszek widocznie ciężko to znosi, śpi jak zajączek, ale utulę, pokołyszę na rękach i zasypia :tak:

a my już u mamy, w sumie źle nie jest, wszyscy są oczarowani Remikiem, mówią, że podobny do mnie, więc duma mnie rozpiera maksymalnie, słyszę dużo komplementów, że ładnie wyglądam i szczęśliwa jestem :szok: ale z drugiej strony męczą mnie te wszechobecne pytania w stylu: "to Twoje dziecko???":szok: no do cholery... cudzy wózek pcham?!?!?! :wściekła/y:
ciężko mi się przyzwyczaić do życia w domu, bo mam inne zdanie niż mama i się ścieramy często, że coś robi nie tak, że nie w ten sposób trzyma Remka, że źle zakłada pieluszkę, itd, itp.. same wiecie jak to jest :dry:

ciezko na poczatku wam bedzie dograc sie , normalne
w koncu jakis czas zylas na swoim i sama sobie radzilas
napewno sie jakos dogracie i bedzie dobrze :)
 
witaj asionku:-)
kocie gdzie sie schowalas?
paulina gratuluje dzialania... ja caly czas grzebie na allegro w poszukiwaniu wozka dla lalek i powoli czas juz cos kupic
 
a ja zjadłam kanapkę z serem,szynką i jajkiem sadzonym:)
i siedzę z cappuccino,nie wiem co dalej,nie mogę się dodzwonić do ginka...chciałam zapytać co robić
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry