i
mama05
wiola dziewczynki dobrze, Ala Królewna

Maja śmieszka

oststnio przekłulismy im uszy... na poczatku nie wiedzialam czy to dobry pomysł, ale Ala bardzo chciała wiec jej mowiłam, że to na pewno będzie troszke boleć jak pani przekłuje i czy ona na pewno chce... no i Ala myślala nad tym kilka dobrych tygodni az wreszcie w tym tygodniu jakoś w we wtorek mówi, że chce kolczyki prawdziwe i mam umówić Panią, wiec jej tłumaacze, że jak już sie namysliła to zdania zmienić nie może bo jak Pani przyjedzie to nie na darmo, (wiedziałam, że 1 ucho da bo jeszcze nie bedzie wiedzeic o co chodzi, ale co z drugim?) wiec Pani przyjechała no i Ala dała pierwssze ucho bez problemu, ale po przekłuciu był wielki płacz, że ją boli, wiec poczekałam aż sie uspokoi i ją prowadze do wielkiego lustra i mówie żeby zobaczyła jakiego ma pieknego kolczyka, oczywiscie sama sobie wybrała Z RÓŻOWYM OCZKIEM, no i jak teraz tak z jednym bedzie chodzić? Przekonałam ją, że jak już jest taka duża dziewczynka, że chce kolczyki to teraz musi pozwolić Pani drugi zrobić i wiecie, że ta chęć posiadania kolczyków była tak silna, że ona swiadomie powiedziła, że chce i nie musiałam jej trzymac na siłe czy cos w tym rodzaju, usiadła mi na kolana i pozwoliła przekłuć drugie ucho, oczywiście po przekłuciu też był płacz ale ogólnie jak szok minał to chodziła dumna jak paf

i nie jest źle bo pozwala mi dotykac kolczyki i przekręcać w uszach i nic sie jej nie robi... no i przy okazji wizyty pani kosmetyczki i Mai uszka przekłuliśmy tu był wielki płacz, ale po zabiegu przytuliłam mocno moją malutką smieszke i było dobrze po 10-15min, ale jakbym wiedział, że tak sie rozplacze to nie wiem czy drugi raz też bym sie na to zdecydowała :/ różne sa opinie na temat przebijania uszu takim małym dzieciom... teraz widze, ze uzka ładnie sie goją nic sie nie paprze i nic nie boli bo pozwalaja sobie kręcic tymi kolczykami no i Maja nic z tego już dawno nie pamieta, ale u Mai to ja chciałam, ona swiadoma nie była tego co bedzie sie działo, Ala za to sama zdecydowała, że chce... w sumie byłam w szoku, że 2,5 roczne dziecko podejmie tak świadoma decyzje zwlaszcza przy tym drugim uchu... ale teraz jaka jest zadowolona... ostatnio dzwoniłam do mojej mamy a Ala leci już z drugiego pokoju do mnie i krzyczy: powiem babci Irence, że mam kolczyki różowe i sukienke hehehe...