• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Cześć!

Witam się późno, bo dziś oboje z M. zalatani byliśmy i masa rzeczy była do zrobienia... Ufff! Ja dziś zadebiutowałam za kierownicą i poszło sprawnie! :-D M. jest fantastycznym nauczycielem i naprawdę super, że mogę z nim jeździć! :-) Mam nadzieję, ze niedługo uda mi się zdać egzamin na prawko!

Poza tym córcia mnie kopie po bebchach i dokuczają mi dość powaznie bóle w dole brzucha. Odczuwam je jak bóle kości, ale pojęcia nie mam co to może być... :eek: Nie boli w sumie tylko jak leżę... :eek: No cóż, jeszcze ok. 10 tyg. do terminu porodu i na pewno jakoś to zniosę, a we wtorek mam wizytę u lekarza, więc zapytam!


Agapa - bardzo dziękuję za umieszczenie mnie na liście. Moja data porodu zmieniła się tylko o 1 dzień i najaktualniejsza to 24 listopada. ;-) A jak tam samopoczucie?

Asionek - u mnie rozpiętość dat była od 23 do 29 listopada... :oo: Też uważam, ze to głupie tak zmieniać... No, ale tacy są lekarze. A w sumie wiem sama, kiedy dokładnie była owulka, bo ją złapałam testami owulacyjnymi (stosowanymi wówczas po raz 1. w życiu! :-D), więc mogę sobie wyliczyć. Z takiego wyliczenia (266 dni od owulki) data wychodzi mi 26 listopada, ale trzymam się tej wyznaczonej przez USG i wpisanej w kartę ciąży. ;-) Jak się czujesz?


Zizi - oj, to miałaś dzień pełen zajęć. Pewnie zmęczona? A jak tam ogólnie? Podsyłam Ci ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ na ten cykl! ;-)

Miłego wieczorku wszystkim!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dzień dobry laseczki! Na razie tak szybciutko się witam i zaraz lecę na śniadanko, a potem wybywam z domku. Ale te terminy porodu wciąż mnie intrygują hehe - fakt jest taki, że termin porodu zaczyna się już w 37 tygodniu, a kończy się w 42 tygodniu - tak więc rozpiętość masakryczna! A dzidzia i tak sobie sama wybierze kiedy chce się urodzić :-D
 
Dzień dobry :)))
To ja też sobie przyszłam...czekając na śniadanko :-p


Kocurku - ja też jestem wielką zwolenniczką patchworkowych pościeli, kocyków, pledów etc. Przepiękną pościel wybrałaś :)))) Będzie długo służyć. Ja mam po Mańku, ale też bez szaleństw, i o dziwo taką najtrudniej dostać :-))))
Łóżeczko równie urocze :tak: Viva la prostota !!!!! :-D))))


młodamamusia - Rafałek faktycznie nie do poznania ;-) Uroczy chłopczyk :))))
Buziaki dla tego małego przystojniaka :*
 
made :-):-):-)

Ja śniadanko z synem będę komponować zaraz :)))))) Tymczasem poszła paczka najtańszych herbatników - jak nisko można upaść :-D

mlodamamusia Chłopczyk prześliczny :tak:
Ojj.. nie mogłabym Ci wczoraj pomóc o 21.00 - zresztą dopiero co odebrałam priv... :) Udało się?????

lili :)))))))) witaj!!
 
Ostatnia edycja:
made G. obecnie na swoim mieszkanku - pakował wstępnie swoje rzeczy do przeprowadzki, prał/prasował koszule na cały tydzień, a teraz będzie jechał do rodziców do Głogowa po psa :)))) Nie pamiętam, kiedy wspólnie robiliśmy ostatnio śniadanko... :) Ale wczoraj jedliśmy razem w Pizza Hut, nie jest aż tak źle ;)))))

Ja też zamyślam jajeczniczkę :))))))))))))
 
hej niedzielnie :)

kocurek : dobre herbatniczki byly hehe...???? :)))

asionek : nie ma za co

lil : jak sytuacja wyglada dzisiaj ?????

milego dnia wxszystkim zycze
moje chlopaki jada na basen a ja mam zamiar sie pobyczyc i ladowac baterie na caly tydzien!
 
reklama
hej :)

ja juz po sniadanku , seans na skypie z mama i synkiem siorki zaliczony :)
maz spi jeszcze ... odsypia caly tyd. biedak ....



Dobry wieczór:-)
Ale jestem urobiona:rofl2:
13 słoików buraczków zrobiłam (teściowa dała z działki:happy:), posprzątałam całe mieszkanie, zrobiłam dwa prania, zamarynowałam żeberka na jutro, zrobiłam muffinki i mężowi tatara z metki, aha i jeszcze w międzyczasie nie było pół godziny prądu:angry:
Zapomniałam dodać że do 14stej byłam w pracy;-)
Ale chwalipięta ze mnie, no nie:laugh2:

wow niezly pracus z ciebie :)

Cześć!


Poza tym córcia mnie kopie po bebchach i dokuczają mi dość powaznie bóle w dole brzucha. Odczuwam je jak bóle kości, ale pojęcia nie mam co to może być... :eek: Nie boli w sumie tylko jak leżę... :eek: No cóż, jeszcze ok. 10 tyg. do terminu porodu i na pewno jakoś to zniosę, a we wtorek mam wizytę u lekarza, więc zapytam!



Asionek - u mnie rozpiętość dat była od 23 do 29 listopada... :oo: Też uważam, ze to głupie tak zmieniać... No, ale tacy są lekarze. A w sumie wiem sama, kiedy dokładnie była owulka, bo ją złapałam testami owulacyjnymi (stosowanymi wówczas po raz 1. w życiu! :-D), więc mogę sobie wyliczyć. Z takiego wyliczenia (266 dni od owulki) data wychodzi mi 26 listopada, ale trzymam się tej wyznaczonej przez USG i wpisanej w kartę ciąży. ;-) Jak się czujesz?




moze rozchodzi ci sie spojenie lonowe ??

no dla mnie tez bez sensu takie zamiany daty
u mnie nic nie zmieniaja :) zreszta ja podobnie jak ty wiem kiedy w ciaze zaszlam wiec i tak bym nie brala pod uwage tych innych terminow :)
a ja czuje sie dobrze jak na koncowke :) tylko zebra mnie nawalaja okropnie no , ale nie narzekam ogolnie jeszcze nie jest tak zle :)

Dzień dobry laseczki! Na razie tak szybciutko się witam i zaraz lecę na śniadanko, a potem wybywam z domku. Ale te terminy porodu wciąż mnie intrygują hehe - fakt jest taki, że termin porodu zaczyna się już w 37 tygodniu, a kończy się w 42 tygodniu - tak więc rozpiętość masakryczna! A dzidzia i tak sobie sama wybierze kiedy chce się urodzić :-D

no rozpietosc jest spora :)
a male wyjda jak beda chcialy :)

Hej Wam,ja wciąż bez sił:(

kuruj sie kurcze !! cos czesto chorujesz ... moze jakies tabsy na odpornosc bierz ??


Jos hej :) dobry plan dnia widze masz :)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry