• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
jos..asionek... :-)witajcie:-)

made nio..będę dziś w domku - jeżdżę z G. już tylko tam, gdzie muszę :)))

Wczoraj posunęliśmy kolejne sprawy - m.in. wybraliśmy materac :-) Kuuurczę... właśnie teraz na końcówce by mi się przydał TAKI termoelastyczny i mięciutki eeeeh.. ale trafi już do nowego lokum, za 2 tyg.
Dziewczynki, spanie - w ogóle leżenie!! - to teraz mój największy problem, kości definitywnie mówią "Dość!!" :hmm:

Śniadanko zaliczone :))))))))
 
reklama
Cześć wszystkim już obecnym na bb i tym które sobie jeszcze smacznie śpią
Mary ja czuję się dobrze. Wczoraj tylko pogoniło mnie do kibelka, tam zrobiło mi się słabo i już czułam jak odlatuję, a jak się położyłam to zrobiło mi się lepiej ale za to poczułam ból w okolicach serca i nie wiem co to było. Wzięłam nospę i trochę przeszło ale potem ból powrócił. Dziś jest w porządku.

A przy okazji o coś was spytam może mi pomożecie. Mam takie dziwne uczucie że np. przy kucaniu, czy na weselu jak tańczyłam itp czułam jakby nagle robił mi się taki duży luz i za chwilkę takie uczucie jakby mi dosłownie dziecko schodziło w dół. W poprzednich ciążach coś takiego czułam ale przed samym porodem. Czy wy też tak macie?
 
Agapa nie mam pojecia co to moze byc .... ja w kazdym razie tak nie mam

Kocurek oj zebyc wiedziala , ze teraz lezenie spanie to katorga :/ nawalaja wszystkie kosci ...
 
Tak więc w czwartek pojechałam do Koszalina na grupę.W trakcie mąż zadzwonił,że moja tapeta (ta drogocenna) jest przyklejona a raczej była bo kazał odkleić i zamówił nowe 2 rolki...chłopak przykleił ją pięknie itd ale bez wzoru...Na darmo mu mówiłam,że trzeba pasek z jednej rolki a potem z drugiej,żeby właśnie wzorek dopasować... :(((
Przy okazji jak jechał zamówić tapetę to sprzęgło się spaliło i znowu nie mamy auta.
Przyjechałam do domu padnięta i dostaliśmy z nerwów i wyczerpania głupawki takiej,że śmieliśmy się z dobrą godzinę:)

W piątek mąż pojechał teścia samochodem do Gdańska zawieźć jakiś mega ważny projekt,który pisał przez całą noc do 11 rano właśnie w piątek,bez spania...martwiłam się no i musiałam logistycznie dzień ułożyć...
Na 11.40 mieliśmy ortopedę z Ninką,pracownica nas zawiozła...Oliwka w łóżku została bo się przeziębiła.
U ortopedy ok,Ninka zdrowa,ma słabe stawy co prawda ale oprócz basenu i porządnych butów (tu pochwała od lekarza) nic nie trzeba robić.
Potem pojechałam po drobne zakupy i do pracowników remontowych...okazało się oczywiście,że brak kilku ważnych rzeczy w tym bloczków...kazali kupić,pojechałam z pracownicą męża,kupiłam wszystko oprócz bloczków bo te bloczki to cholera wielkie betonowe bloki:))))
Zawiozłam im to,potem obiady,wróciłam do domu po 16:szok:
Usiadłam i płakać mi się chciało bo na szybko musieliśmy pakować ubrania i resztę rzeczy z mieszkania.
Zapakowaliśmy się jakoś i wywoziliśmy te rzeczy z mężem na 3 razy jeszcze w piątek i w sobotę rano jeszcze 2 auta...dobrze,że teść zostawił nam swój samochód.
Piątek od 22 do 2 w nocy szorowałam mieszkanie bo przecież nie zostawię bajzlu po sobie...
Generalnie oddałam klucze wczoraj o 9rano.
Przyjechaliśmy tutaj,czyli do bursy...pokój,4 łóżka,stolik,łazienka obok pokoju,wspólna dla 3 pokoi... Miód...Masakra..Nie wiem jak to nazwać.
Na szczęście czysto jest ale zimno.Kupiliśmy grzejnik.
Jeszcze teść nam powiedział 25zł za pokój a okazuje się,że 25zł za osobę...znowu 500zł pójdzie na wynajem...a już 1500zł zapłaciłam za mieszkanie... :(
Wczoraj Oliwki matka przyjechała do niej bo chora mała i nie wypuściłam jej,oczywiście awantura była bo przecież kaszel i katar to nie choroba...potem strugała tu wszechwiedzącą...znaczy się do Oliwki bo do nas się nie odzywa...Oliwii napisała:ci ludzie mnie nie obchodzą,to ja jestem twoją mamą...
Szkoda słów!
Dzisiaj śniadanie w McDonaldsie i pojechaliśmy do glazurników,kończą już,fugują it.
Wystawili nam rachunek...4500zł:szok:

I to okraszone 2 paczkami fajek...nie daję rady!
 
Witam się!

Jeju, u nas 8 stopni i leje deszcz! :eek::eek: Aż w kominku rozpaliliśmy, bo tak zimno, ze szok... :baffled:


moze rozchodzi ci sie spojenie lonowe ??

no dla mnie tez bez sensu takie zamiany daty
u mnie nic nie zmieniaja :) zreszta ja podobnie jak ty wiem kiedy w ciaze zaszlam wiec i tak bym nie brala pod uwage tych innych terminow :)
a ja czuje sie dobrze jak na koncowke :) tylko zebra mnie nawalaja okropnie no , ale nie narzekam ogolnie jeszcze nie jest tak zle :)

Asionek - ojeju, nie słyszałam o czymś takim. A to raczej normalne, czy niekoniecznie? :sorry::sorry: U Ciebie już niedługo, dasz radę! Mam nadzieję, ze nie będzie gorzej z tym bólem żeber i że poród szybko przebiegnie! :tak:

Cześć wszystkim już obecnym na bb i tym które sobie jeszcze smacznie śpią
Mary ja czuję się dobrze. Wczoraj tylko pogoniło mnie do kibelka, tam zrobiło mi się słabo i już czułam jak odlatuję, a jak się położyłam to zrobiło mi się lepiej ale za to poczułam ból w okolicach serca i nie wiem co to było. Wzięłam nospę i trochę przeszło ale potem ból powrócił. Dziś jest w porządku.

A przy okazji o coś was spytam może mi pomożecie. Mam takie dziwne uczucie że np. przy kucaniu, czy na weselu jak tańczyłam itp czułam jakby nagle robił mi się taki duży luz i za chwilkę takie uczucie jakby mi dosłownie dziecko schodziło w dół. W poprzednich ciążach coś takiego czułam ale przed samym porodem. Czy wy też tak macie?

Agapa - dobrze, że samopoczucie OK. Co do bólu serca to tylko w tej okolicy, czy jeszcze gdzieś? Jakieś problemy z oddychaniem przy tym miałaś? Bo ja tak mam raz na jakiś czas, nie mogę swobodnie oddychać, kłuje mnie serducho i między łopatkami. To jest hiperwentylacja, co jest normalne u kobiet w ciąży. Mam nadzieję, ze u Ciebie nie pojawia się to często. A co do drugiej kwestii, to ja niestety nie pomogę, nie miałam takich doświadczeń.

Kocurek, Mademoiselle, Jos - hej!

Carolineee - współczuję ogromnie tych problemów!


Miłej niedzieli wszystkim. Ja się biorę za gołąbki. :-):-)
 
Ostatnia edycja:
Hej Mary:))
Miłego dnia:)
My zaraz jedziemy na jakiś pyszny obiad,potem jest oficjalna prezentacja zawodników naszej drużyny koszykówki.
Jutro jadę do Koszalina na terapię indywidualna a potem mam ginka...coś dziwnie mam cykl...jakby owulka normalnie...
Może ten Bromergon tak działa???
Zobaczę jutro na USG
 
Kocurek - świetny wybór materaca :) Widzę, że mieliście dobrego doradcę, ciekawe czy dobrał Wam też stelaż do tego materaca, bo przy lateksie czy piance termoelastycznej wymagany jest już stelaż elastyczny.
 
Cześć Babeczki :-)

Mary możesz sama spróbować sprawdzić, czy to nie spojenie... Połóż się na plecach z nogami wyprostowanymi i delikatnie uciskaj dłonią kość łonową. Jeśli boli przy ucisku, to bardzo możliwe, że to to :dry: (na grudniówkach jedna dziewczyna ma z tym problem i właśnie lekarz w taki sposób ją badał, później oczywiście potwierdził to dodatkowym badaniem, ale taki ból przy uciskaniu to jeden ze sposobów na wykrycie tego).

Karola
podziwiam... Taki natłok zdarzeń i jeszcze w dodatku tyle problemów... Tulę Cię mocno i mam nadzieję, że się uspokoi wreszcie i da Wam to ŻYCIE trochę odsapnąć,.. :*

Agapa
nie słyszałam nigdy o takiej sytuacji, także nie mam pojęcia, co to może być... Może mięśnie w szyjce macicy Ci się rozciągnęły? (nie wiem jak to wytłumaczyć, mam nadzieję, że rozumiesz m/w o co mi chodzi)? No ale nie wiem nawet, czy takie coś jest możliwe.... Jakoś mi do głowy przyszło tak :sorry: :zawstydzona/y:

Kocurek, Made, Jos, Asionek
- buziaki !!! :-)
 
reklama
Mary z tym spojeniem to jak troche sie rozlazi to luz , ale jak juz mocno boli i lezac na plecach nie mozesz nog za mocno rozkraczyc to trzeba uwazac , bo niekiedy przez to nawet rodzic naturalnie nie mozna :/ no i boli pozniej coraz bardzij wlasnie przy chodzeniu ... u nas ktoras z dziewczyn ma z tym problem dosc spory
zapytaj sie gina na wizycie co i jak niech cie sprawdza
a sama mozesz polozyc sie na plecach rozkraczyc nogi do takiego pulapu do jakiego dasz rade bez bolu i zmierzyc odstep miedzy nogami
i za jakis czas sprawdzic czy mozesz tyle zozlozyc nogi czy mniej ...
moze to nie to , ale lepiej to sprawdzic jak bedzie bolec


Oliwka kurcze to sie macie z tym mieszkaniem i remontem :/ oby szybko poszlo , juz malo wam na szczescie zostalo !! a ty sie tak nie mozesz stresowac chociaz wiem , ze pewnie ci ciezko :(



No nawalają, człowiek nijak się ułożyć nie moze, ale ty praktycznie już tuż, tuż:-D

no na szcescie malo zostalo juz :)
postalam troche przy garach obiad robilam i juz plecy nawalaja okropnie :/
wogole sie czuje dzisiaj tak jakbym okres miala zaraz dostac :/


oki zmykam na spacer jakis :)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry