jestem 
po lekarzu poszlismy do parku pod dom a stamtad niepsodzianka, maz wrocil wczesniej i nas zgarnal na kolacje do japonczyka
wrcoilismy godzine temu ale dopiero wylazlam z wanny bo musialam sie dorpowadzic do porzadku - jutro o 10 ginek
carola : zycz sily marcepankowi i duzo zdrowka dla maciusia!!!!
kocur : jak tam sprawy sie maja???
zizi : super kuchnia, taka przytulna... ja teraz jetsem w obrzydliwej nieodnowionej 30 letniej kuchni, kafelki mam takie ze nawet moja babcia 5 remontow temu miala bardziej na czasie... depresji w tym mieszkaniu normalnie dostaje, choc wokol mam piekny park i plac zabaw PRYWATNY
ale cholera mogl facet choc jakies minimum remontu ba! ODSWIEZENIA!!!! zrobic... a najgorsze ze myslalam ze po sprzedazy mieszkania zostaniemy tu 3-6 m-cy : czas na szybkie znalezienie i podpisanie umowy, wymowienie 3 m-ce naprzod... i co ??? i jajo... rybek stoi w miejscu, malo domow, albo takie do generalnego remontu za grube pieniadze, albo takie ze da sie zyc, wstawic walizki ( juz niemowiac o czyms naparwde ladnym... nowym... nie ma!) ale wowczas cena taka, ze juz mi sie nie chce wchodzic do agencji i slyszec jak pani mowi ze pierwsza cena jaka w tej chwili maja to 1,4 miliona... zart jakis
wiec z 3-6 m-cy zrobil sie rok ( < listopadzie, kto wie ile jeszcze to potrwa...? rok kolejny moze) a najgorsze ze przyjdzie mi tu miec noworodka i niemowle.... co NIE WCHODZILO WOGOLE W GRE...
( zimne mieszkanie, i najgorsze : stare wykladziny...)
just : ale masz nosa... jakbys dzis zobaczyla co ja zrobilam, moje male szalenstwo, to bys sie raczej wystraszyla niz usmiala
... najlepsze ze dotarl juz nowy aparat, czekam az F. pojdzie spac... hehe moglabym juz porobic fotki i brzucha i LUPOW dzisiejszych, ale az sie boje wyjac z szafy te wszytskie gleboko wepchniete dla uciszenia sumienia fanty... moze jutro sie odwaze
przede wszytskim musze szybko odciac ceny i w kosz wrzucic zeby sie aby przypadkiem ciezko pracujacy na nasz przyszly dom maz na nie natknal
)))
po lekarzu poszlismy do parku pod dom a stamtad niepsodzianka, maz wrocil wczesniej i nas zgarnal na kolacje do japonczyka
wrcoilismy godzine temu ale dopiero wylazlam z wanny bo musialam sie dorpowadzic do porzadku - jutro o 10 ginek
carola : zycz sily marcepankowi i duzo zdrowka dla maciusia!!!!
kocur : jak tam sprawy sie maja???
zizi : super kuchnia, taka przytulna... ja teraz jetsem w obrzydliwej nieodnowionej 30 letniej kuchni, kafelki mam takie ze nawet moja babcia 5 remontow temu miala bardziej na czasie... depresji w tym mieszkaniu normalnie dostaje, choc wokol mam piekny park i plac zabaw PRYWATNY
ale cholera mogl facet choc jakies minimum remontu ba! ODSWIEZENIA!!!! zrobic... a najgorsze ze myslalam ze po sprzedazy mieszkania zostaniemy tu 3-6 m-cy : czas na szybkie znalezienie i podpisanie umowy, wymowienie 3 m-ce naprzod... i co ??? i jajo... rybek stoi w miejscu, malo domow, albo takie do generalnego remontu za grube pieniadze, albo takie ze da sie zyc, wstawic walizki ( juz niemowiac o czyms naparwde ladnym... nowym... nie ma!) ale wowczas cena taka, ze juz mi sie nie chce wchodzic do agencji i slyszec jak pani mowi ze pierwsza cena jaka w tej chwili maja to 1,4 miliona... zart jakis
wiec z 3-6 m-cy zrobil sie rok ( < listopadzie, kto wie ile jeszcze to potrwa...? rok kolejny moze) a najgorsze ze przyjdzie mi tu miec noworodka i niemowle.... co NIE WCHODZILO WOGOLE W GRE...
( zimne mieszkanie, i najgorsze : stare wykladziny...)
just : ale masz nosa... jakbys dzis zobaczyla co ja zrobilam, moje male szalenstwo, to bys sie raczej wystraszyla niz usmiala
przede wszytskim musze szybko odciac ceny i w kosz wrzucic zeby sie aby przypadkiem ciezko pracujacy na nasz przyszly dom maz na nie natknal
Ostatnia edycja:
Bo NIE..!!
(...jak tak dalej pójdzie, to przetrzymam asionka ;-)...)
A możesz jakąś polecić? 
dzielna Oleńka poczekała na tatę
trzymajmy kciuki