WIOLKA1509
Fanka BB :)
to ja moze herbatke mietowa sobie zapodam
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
&&&&&&&&&& Ha, pamiętam jak na początku ciąży nie mogłam nic pić w ilości większej niż 2-3 łyki, bo zaraz miałam wrażenie, że mi "chlupocze" w żołądku i biegiem wtedy do łazienki na rozmowę z porcelaną... 
Przyszły mi papiery od prawnika - odpowiedzi obu firm na zarzuty o dyskryminację i zwolnienie z powodu ciąży. Jedna z firm całkiem "ładnie" się wybroniła, druga oczywiście też próbuje, ale ma w swoim oświadczeniu kilka niejasności i trzy poważne kłamstwa które dość łatwo można im udowodnić... Sęk w tym, że doczytałam w obu odpowiedziach klauzulę o tym, że jeśli to ja przegram batalię w sądzie, to będę zobligowana do spłaty kosztów sądowych i wynagrodzeń za pracę prawników z każdej z tych firm... A to jednak 2 kolosy - jeden na skalę całego UK, a druga firma - Europy
I zaczynam wątpić... Ja, taki pikuś, jak ja im to udowodnię?... A jeśli zaczną coś kombinować? Przekręcać papiery? Szukać świadków na silę albo ich przekupywać? Ja teoretycznie mogłabym "zatrudnić" jako świadków 2 czy 3 koleżanki ze starej pracy, ale nie zgodzą się na pewno - ledwo miesiąc temu dostały tam umowę o pracę na pół roku, którą im przedłużą jeśli wszystko będzie ok - kto w takiej sytuacji pójdzie do sądu zeznawać przeciwko pracodawcy?
Mam masę wątpliwości i nerwów z tego powodu, że zwyczajnie nie dam rady, przegram sprawę w sądzie i zostanę z małym dzieckiem na ręku i kilkoma, jeśli nie kilkunastoma tysiącami funtów długu w ramach zapłaty dla prawników tych firm... Dzisiaj moja prawniczka ma do mnie dzwonić i obgadamy parę rzeczy, muszę jej dokładnie wypytać o prawdopodobieństwo wygrania tych spraw sądowych, o pismo z prośbą o zwolnienie z kosztów sądowych i parę innych... Ale boję się, że się nie dogadam, czegoś nie zrozumiem... Ciągły stres - ehhh....
Dzisiaj lecę na resztę badań do pracy, wpis do książeczki sanepidowskiej i szkolenie bhp, codziennie aż do czwartku mam jakieś szkolenie.
Podobno o 11 jakieś mądre przyszły, kartkę z zeszytu wyrwały, wpisały się i poszły. Miałam nerwa, że szok. W końcu wzięłam tą listę, porwałam i wyrzuciłam
I inne babki zadowolone były, bo co to jest, że ktoś się wpiszę na pesudo listę jak za komuny, o 11, i idzie do domu, przyjdzie o 18 i od razu wejdzie? A jak ktoś pracuje, albo nie ma możliwości się wpisać? Szok, i zgodnie z innymi babeczkami stwierdziłyśmy, że jak lekarz sama da kartkę, ze swoją pieczątką i podpisem, powiesi na drzwiach i powie, że od dzisiaj wchodzi się z listy to spoko, niech tak będzie, ale taka karteczka z zeszytu mnie nie interesuje! I tym sposobem weszłam 10, a nie 17