jestem
spacerek zaliczony wozek sprawuje sie super
maly lepiej , chociaz od 4.30 troche stekal :/
poczytalam na forum i u nas dziewczyny popisaly i podalam te kropelki na brzuszek ... nie powinny zaszkodzic , a moga pomoc
nie chce zeby maly sie meczyl
piszecie o rozmiarach

ja dzisiaj swoje spodnie wyciagnelam i kurcze wlazic wlaze jakos ale tylko w jednych sie zapielam na scisk , a reszta lipa ... niby codziennie ponad kg na wadze mniej wiec moze nie bedzie zle i niedlugo wroce do swojej wagi , bo narazie to nie mam w czym lazic

raz , ze nie wlaze w dol , a dwa z gora mam prblem , bo cyca trzeba wyciagac , a ja wszystko mam bez guzikow ... trzeba bedzie chyba kupic jakies koszule czy cos
a jak wy sobie radzicie z ubraniami ??
Maja witaj !!! super , ze juz jestes

dobrze , ze te bole tak krotko trwaly i niezle jaja z tym rozwarciem

)
Martynka jest przeslodka !!!
wiesz ja tez mam dni kiedy wydaje mi sie , ze ja nie ogarne tego wszystkiego
chyba to normalne na poczatku
mlodamamusia
już wstaję.. wstaaję
Widzę muklukowe szaleństwo zawładnęło wątkiem

asionku ja mając w pamięci sensacje mojego synka (jadłam i piłam bez ograniczeń) jestem na diecie od początku

Jem głównie zupki mleczne - z ryżem, płatkami owsianymi, kukurydzianymi, poza tym gotowane ziemniaki, jajka, wczoraj wprowadziłam marchewkę, przedwczoraj jabłko

i tak powolutku będę urozmaicać. Aa.. wczoraj też zaszalałam ze słodkim - dwa cukierki czekoladowe i ciasteczka, ale nic nie było ufff...
No i słabiutką kawkę jedną dziennie pijam, z czego jestem niezmiernie szczęśliwa
Pizzę zamawiano przy mnie i konsumowano dwa razy, nie ruszyłam. Także może faktycznie popróbuj z tą dietą

))))))))
Kocurek dzieki

coz trzeba sie wziasc za diete

tylko , ze ja nigdy na zadnej nie bylam i dla mnie to jakis kosmos normalnie

i nie wiem , ale czy taka dieta to dobra jest na laktacje i jakosc mleka ?? bo mi sie wydaje , ze jak ja nie bede jadla jak w ciazy czyli masy owocow , warzyw i miecha to zaszkodze malemu , bo nie bedzie wartosciowe mleko taka mam jakas schize :/ nie znam sie na tym kompletnie kurcze trzeba bylo poczytac cos :/
Witam się tylko na chwilę, bo jedziemy dzisiaj z mężem na wesele, no i muszę się wypięknić..
udanej imprezki wytancz sie za mnie tez

)
witajcie!
ja budzenie dziś w nocy/rano na karmienie 3 razy, gdzie to ostatnio mało kiedy bywa... 23:30, 4:00, 7:00

młoda dała czadu bo babci nie ma ;-)
widze pobudki mamy podobnie

ja tylko po ok 25 min. pozniej hehe
hej
serg : witaj, co u ciebie?????????? Jak sie czujesz

mi sie wierzyc nie chce ze dzis juz mam pelne 32 tygodnie

ZA 5 tygodni moge rodzic
asionek : wiesz jak sie usmialam z tego ze moze mi malowanie w nawyk wejdzie...hahahaha NO WAY

Nie takim leniuchom jak ja, ale moze choc raz na tydzien?

a ty jak na wyjscie sie malujesz po porodzie to i tak super! Bo ja nie wyobrazam sobie zeby sie malowac nie na wyjscie, to znaczy na "po domu"
ide ogarnac dom troche, a o 15h30 przychodiz ekipia od uszczelniania okien
no czas leci strasznie szybko

ja to nie moge uwierzyc , ze maly jest ze mna , ze juz po mojej ciazy i o porodzie zapomnialam jakby to bylo wieki temu ... szok hehe
ja zawsze sie maluje tak sama dla siebie lepiej sie czuje

ale od czasu ciazy w domu odpuszczam
KOmu ja to miałam napisać o diecie.... w każdym razie na maleńkie brzuszki najbardziej szkodzą produkty z mleka krowiego, więc proponuję zrezygnować z mleka i jego przetworów. Ale bez przesady. Plasterek serka żółtego nie zaszkodzi. Aha, ASIONEK! Mój Kurczak chyba dzięki temu brzuszkowe problemy miał znikome. Nie jem czekolady w ogóle, roślin strączkowych, kapusty, pomidorki ostrożnie, banany parzę przed obraniem, mleko w ilościach jak do płatków+ na kanapeczkę, ale to teraz. Wcześniej wcale nie piłam.
o kurcze jaka dieta

jak ja dam rade bez serow jak ja maniak jestem i bez mleka ?? kurze nie wiedzialam , ze mleka nie mozna
nas w szpitalu faszerowali melkiem i przetworami na maksa ... i tam malemu nic nie bylo , zaczelo sie 3 dni temu w domu
ja juz sama nie wiem co robic
i co jest hehe
Asionku nie wiem co się ze mną dzieje. To napewno nie hormony. M. sie wkurzył w pracy i swoje emocje wyładowywał na nas. Ja umieram z bólu kręgosłupa, a on jakby tego nie wiedział i nie próbował wyręczyć mnie w domowych obowiązkach. Dziewczyny starsze też dają w kość, Majka na nie patrzy i też wrzeszczy tak jak one, bije je itp, itd. Nie daję sobie czasem już rady z tym wszystkim, ale wiem że to tylko chwilowe, bo moje dzieci są dla mnie wszystkim.
LIl - Martynka cudowna!!! Dzięki tobie jestem już druga w kolejności


ehh faceci , glowa do gory nie tylko twoj ma odpaly :/ chyba kazdy facet tak ma niestety
moze rozmowa pomoze ??
jestes super mama i napewno dasz rade , chociaz wierze , ze ci ciezko ...