• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Oooj sergi współczuję... :*
U nas w związku, to ja jestem taki właśnie ZARAZ ;))) G. wręcz odwrotnie, wielokrotnie nie dostrzegał moich potrzeb, ale z pośpiechu...!!!! Faceci no........... ;)
Przyjdzie maleństwo Wam i się ten "zaraz" skończy, tylko Ty staraj się nie denerwować.. :* Głowa do góry.!!

lili e nic się nie martw, moja kruszynka też w szpitalu bardziej rozrabiała, niż po przyjeździe do domu.. potem było różnie, raz dużo spała, raz bardzo mało w dzień...

Rozważam kąpiel.....
 
Ostatnia edycja:
reklama
hej :)
u nas nocka nawet nawet , maly od 4.30 cos postekiwal sobie brzuszek nie dawal spac , no i jadl co h ... teraz tez nie mogl biedak zosnac , polozylam go wlasnie i moze sie uda pospac :)



Mary napewno zdalas :) zdolniachc z ciebie :)
a niunio dobrze dziekujemy :) rosnie sobie coraz ciezszy jest :)


ASIONKU, bardzo dobrze zrobiłaś :-) a to, że wisi na "niteczce" i troszkę (ale tylko troszkę) krwi było, to normalne. Zdarza się. Nie wiem czy we Francji jest dostępny, ale polecam do pielęgnacji Octenisept. Nie pali jak spirytus, podobno nie piecze maluszka, nie zostawia kłaczków (patyczki), bo jest w spray`u, jest przeciwbakteryjny i przeciwgrzybiczny. Stosuje się go w szpitalach.

.

w nocy odpadl caly :) juz mamy ladnego pepusia :)
a odkazam jakims sprayem stad , dali mi w szpitalu :) dziala dobreze , pewnie cos podobnego do tego z Pl ...
dzieki za porady :)


Dzień dobry z mroźnego Wrocławia :-)


asionku ja się podłączę pod post libby w sprawie pępuszka :) Że troszkę krwawi to nie szkodzi, moja też tak miała :) Jej też zaczęło się troszkę ciapać, bo niepotrzebnie ją kąpałam codziennie, dlatego zrezygnowałam z moczenia na 3 dni i było cacy potem. Pryskałam tym, co libby poleca :))) Odpadł ładnie sam, a teraz jest tam strupek i położna raczej nie radziła mi go czyścić.. :)wstawiałaś..?

Aha asionku widzisz ja przezornie już w ciąży kupowałam tylko rozpinane, albo rozciągliwe na górze bluzki, bo też bym nie miała w czym paradować teraz :-p Ale i tak najczęściej występuje różowy szlafroczek z frotki, taki milusi dla malutkiej buzi do przytulania :tak:
.

dzieki juz po wszystkim :) przerazila mnie ta krew troche , ale juz jest ladnie :)
ja w domu to mam w czym lazic zawsze cos sie znajdzie , gorzej z wyjsciem na zewnatrz :/
nic jakos przetrwamy , dzisiaj kolejny kg mniej :)
a ty widze ladnie zeszlas !! szok hehe

Witam się ze wszystkimi paniami , wczoraj na wykładach przezyłam szok, to już nie jestta młodzież co kiedyś, znaczy jak ja zaczęłam studia. Wszyscy maja jakiegoś totalnego luza, laski wymalowane i wypindzone jak na jakąś dyskoteke, masakra .... no nic za chwil parę znowu musze dac dyla, bo mam zajęcia;-)
)

oj tak dzisiejsza mlodziez to juz nie te czasy nasze ... dobrze , ze do gimnazjum nie poszlac hehe , tam mozna szok przezyc dopiero :cool:

hej kobietki\

Asionku-bardzo dobrze zrobiłaś z pępuszkiem-nie przejmuj się że trochę krwi było-to normalne a maluszka nic to na pewno nie bolało;)



a moja niunia kończy dziś swój pierwszy kwartał;)...

gratulacje dla niuni !! :)))

witam sie ! .
Z kubkiem kakao

młodemu idą zęby płacze cały czas wpycha rączki do buzi i gryzie. Biedactwo moje .
No a dzisiaj tata zaprosił nas na PIZZĘ.
*

oj biedak , kurcze czmu te maluchy musza sie tak meczyc :/
zazdroszcze pizzy !! ale bym zjadla :szok:
najedz sie za mnie tez hehe

Cześć
biggrin.gif


Ja ostatnio Was tylko podczytuję, wybaczcie... Weny jakoś brakuje do pisania, dopadają mnie dołki i depresyjki...
sad9cd.gif


Co raz bardziej się boję, że nie dam rady urodzić, że będą komplikacje, że z czymś nie zdążymy...
unhappy.gif
W domu co raz większy syf, bo moje sprzątanie już takie efektywne nie jest a jak poprosze o coś G. to słyszę wiecznie "zaraz" albo "później"... Mam ciągłe wrażenie, że zacznę nagle rodzić i pojedziemy do szpitala, a tutaj torba nie spakowana, wyprawka nie do końca kupiona a na dodatek w domu syf! I jak ja mam tutaj przyjechać z dzieckiem? Do tego ci idioci na dole wariują, dzisiaj znowu do 4 rano darli ryje swoje i nic nie pomagało, ja już sama nie wiem...
sad9cd.gif
sad9cd.gif
sad9cd.gif
A na to wszystko ostatnio rozmawiałam z G. o porodzie i wyszło na to, że mój facet "coś tam wie, że będzie ciężko" ale tak ogólnie nie ma pojęcia o porodzie, o tym, co mnie czeka i w jaki sposób mógłby mi pomóc. Chce być ze mną przy porodzie, ale w ogóle się tym nie interesuje!
realmad2.gif
Zapowiedziałam mu, że nie ma mowy, żebym rodząc dziecko jeszcze się wkurw... tym że muszę mu tłumaczyć ja co ma robić i kogo o co pytać, w związku z czym ma ultimatum, że albo się dokształci (a ja go przepytam), albo pierdzielę taki system i jadę sama rodzić albo z koleżanką!
realmad2.gif
realmad2.gif
realmad2.gif
no.gif
Do niego cholera nie dociera, że to tylko 8 tygodni do terminu, a natura przecież i tak może mnie pospieszyć i urodzę szybciej! Wszystko jest na "zaraz"
unhappy.gif
sad9cd.gif
sad9cd.gif
sad9cd.gif

oj widze hormonki :) nie przejmuj sie mialam dokladnie te same dylematy co ty :(
i zobacz jakos sie ulozylo wszystko , maz tez stara sie bardzo :)
nie spodziewalam sie po nim nigdy , ze az tak bedzie :) dla nich jak dziecko w brzuchu jest to abstrakcja jakas , dopiero jak zobacza malenstwo dociera do nich :) zobaczysz jak twoj zeswiruje na punkcie malenstwa :) moj ma fiola doslownie hehe
co do porodu u mnie bylo to samo , moj nic nie wiedzial ...i jakos razem przeszlismy przez to :) dal rade i wsumie nie mial mi w czym pomagac oprocz dodania slow otuchy , przytulenia itd.
pozniej przy parciu dopingowal i wsio :-D
dacie rade oboje !! to pewne , a rozterki tez sa normalne i kazda je ma !
 
hejka :)

zeby o nikim nie zapomniec, dziekuje WSZYSTKIM za komplementy :))))

asionek : nie bede powtarzac o pepuszku dziewczyny juz powiedzialy, wszystko OKI :)
co do kanapy to dziekuje ALE ALE uprzedzam ze wyglada ladnie na zdjeciu i z daleka, kupiona w sieciowce taniej FLY, a tanio to znaczy mimo wszystko 1000 euro 4 lata temu! wygodna jest szeroka, ALE oparcia sie zalamuja,kiedys sobie na oparciu usiadlam ( tak tez prasuje w ciazy) i normalnie dziura sie zrobila, znaczy taka wneka...zarwane! i to nie po latach uzytku tylko jakos po kilku m-cach!!! takze z czystym sercem nikomu kanap marki FLY nie polece :) bo jakos bardzo bardzo srednia...

serg : glowa do gory ! bedzie dobrze!!! Ty dasz rade na pewno a G. tak jak kocurek pisze, dotrze do niego co jets do zrobienia jak maly juz bedzie na swiecie :)
w brzuchu dziecko jest dla facetow abstrakcyjne, a u nas to bylo tak ze nawet po poroodzie to maz owszem pomagal ale ciezko bylo mu sie odnalezc... Bo co? przeciez za mnie w nocy mu cycucha nie da... najlepiej wiec mu wychodzilo pchanie wozka i spacerki... hehe ;) ubrac tez nie wiedzial jak... peirwsze miesiace to tez ogromna fuzja matka-dziecko, i jakos z intuicja u facetow ciezko :)
ale z moich obserwacji to widze ze tatuskowie to sie angazuja coraz barziej im dziecko starsze... i mi akurat to jest na reke i to bardzo :)
bo nie mam takiego charakteru ani cierpliwosci jak maz, przyznam ze lepiej mi wychodzilo dawanie butelki i przewijanie spokojnego brzdaca niz np. czytanie pasjonujacym glosem czy roznymi glosami 30 ksiazeczek pod rzad!!! , granie w pilke przez godzine czy O LOSIE NAJGORSZE ( usmiech w strone kocurka) ukladniee z klockow przez 2 godziny! a u nas od tego od moze ok. poltora roku lub wiecej jest tata i robi to ...ekhm ekhm...z prawdziwa pasja i zaangazowaniem bo... z taka sama pasja dziecka do zabawy jak synek... (podkreslam z taka sama pasja, nie z takim samym poziomem rozwojowym ;) hihihihihi) i u nas np. weekendy to ja praktycznie nie mam dostepu do pokoju, od rana do wieczora poldkiem zajmuje sie maz, ciagle cos tam sobie majsterkuja, wyglupiaja sie kulaja... a mnie na kulanie po podlodze sie nie namowi ;)
teraz wlasnie wyszli do parku na kucyki, wroca o 19, F. go wykapie da jesc :)
takze glowa do gory! zobaczysz moze pierwsze meisiace beda ciezkie, ale pozniej G. sie wczuje w swoja role, a jak bedzie synek to juz wogole, bedzie sie nim zajmowal, pomagal i uwierz mi ze kilka godzin zabawy malego z tata odciaza cie bardziej niz ugotowanie przecierku ;)
a pierwsze mieisace zeby cie odciazyc, to jesli G. nie bardzo bedzie wiedzial jak zaopiekowac sie malym no to niestety ale oddeleguj go do innych czynnosci takich jak gotowanie, sprzatanie, robienie zakupow w weekendy, zalatwianie papierow itp

pysia : hej i DZIEKUJE :)
 
Ostatnia edycja:
Jos dziękuję, ale żeby to takie proste było... Niestety zawsze muszę się prosić i tłumaczyć z tego, dlaczego o coś proszę. G. widzi, że mi co raz ciężej, że chodzę i sapię jak ciężarówka, że sprzątanie łazienki i wdychanie domestosów to nie dla mnie, a mimo wszystko niestety "samo się" nic nie zrobi, jeśli ja pupy nie rusze i nie zrobię :wściekła/y: No szlag mnie trafia jakiś....
 
sergi : aaa jest jeszcze inna metoda bardziej drastyczna, w piatek przechodizlam to samo co ty, sprawdz moje posty gdzies niedaleko
stad sie skarzylam ze F. sie mopa i sciery ani szczoty od kibla nie zlapie
on to lubi ale zakupy gotowanie zmywarke opykac i takie tam inne ( zmywarke naladuje wyladuje ale myc to myje sama hehe)
ostatnio tak sie wkutwilam, jeszcze mnie ekipa od okien wkurzyla wczoraj, w piatek babka do pomocy nie przyszla a on sie lenil... tak sie nazbieralo ze mu rzucilam tekstem z epo porodize odczekamy 2-3 m-ce na zorganizowanie sie i trzeba bedzie pomyslec o separacji :) zrobil oczy jak cielak i wydusil tylko z szczerym niezrozumieniem na twarzy "ale dlaczeeeeeeeeeeeeego?" :)
nie tlumaczylam nic, wczoraj sie wzial za sprzatanie, zmienianie spotow,a co brakowalo, to dzis pojechal do castoramy po zarowki wtyczki i inne rzeczy ktore brakowaly i tez juz "robily" od kilku miesiecy :)
moze tak sprobuj ;)
 
jestem :-)
moje kochane najukochansze !;**

Asionku najdałam sie za Ciebie i nie bardzo ta PIZZa mi siadła na żołądku . Popiłam sokiem truskawkowym i na szybko KARmi :-D i massakra :-)
Sergi kochana wiem co czujesz . Ja miałam tak samo. ;-) Gabryś lub Gabrysia wynagrodzą Ci wszystko ;-)
 
Adwokat Kawowy - która chętna ? :-)
Jestem jak zwykle sama, em wróci po 22, więc ... mogę się nachlać :baffled:

Aha powiem Wam szczerze, że gdyby nie ten @ myślałabym, że jestem w ciąży:-D, mam od tygodnia mega mdłości o różnych porach dnia i bolesne piersi :confused:... wiem, wiem hormony szaljeą widocznie, ale naprawdę dziwactwa się dzieją ... :happy2::tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry