hejka
zeby o nikim nie zapomniec, dziekuje WSZYSTKIM za komplementy

)))
asionek : nie bede powtarzac o pepuszku dziewczyny juz powiedzialy, wszystko OKI

co do kanapy to dziekuje ALE ALE uprzedzam ze wyglada ladnie na zdjeciu i z daleka, kupiona w sieciowce taniej FLY, a tanio to znaczy mimo wszystko 1000 euro 4 lata temu! wygodna jest szeroka, ALE oparcia sie zalamuja,kiedys sobie na oparciu usiadlam ( tak tez prasuje w ciazy) i normalnie dziura sie zrobila, znaczy taka wneka...zarwane! i to nie po latach uzytku tylko jakos po kilku m-cach!!! takze z czystym sercem nikomu kanap marki FLY nie polece

bo jakos bardzo bardzo srednia...
serg : glowa do gory ! bedzie dobrze!!! Ty dasz rade na pewno a G. tak jak kocurek pisze, dotrze do niego co jets do zrobienia jak maly juz bedzie na swiecie

w brzuchu dziecko jest dla facetow abstrakcyjne, a u nas to bylo tak ze nawet po poroodzie to maz owszem pomagal ale ciezko bylo mu sie odnalezc... Bo co? przeciez za mnie w nocy mu cycucha nie da... najlepiej wiec mu wychodzilo pchanie wozka i spacerki... hehe

ubrac tez nie wiedzial jak... peirwsze miesiace to tez ogromna fuzja matka-dziecko, i jakos z intuicja u facetow ciezko

ale z moich obserwacji to widze ze tatuskowie to sie angazuja coraz barziej im dziecko starsze... i mi akurat to jest na reke i to bardzo

bo nie mam takiego charakteru ani cierpliwosci jak maz, przyznam ze lepiej mi wychodzilo dawanie butelki i przewijanie spokojnego brzdaca niz np. czytanie pasjonujacym glosem czy roznymi glosami 30 ksiazeczek pod rzad!!! , granie w pilke przez godzine czy O LOSIE NAJGORSZE ( usmiech w strone kocurka) ukladniee z klockow przez 2 godziny! a u nas od tego od moze ok. poltora roku lub wiecej jest tata i robi to ...ekhm ekhm...z prawdziwa pasja i zaangazowaniem bo... z taka sama pasja dziecka do zabawy jak synek... (podkreslam z taka sama pasja, nie z takim samym poziomem rozwojowym

hihihihihi) i u nas np. weekendy to ja praktycznie nie mam dostepu do pokoju, od rana do wieczora poldkiem zajmuje sie maz, ciagle cos tam sobie majsterkuja, wyglupiaja sie kulaja... a mnie na kulanie po podlodze sie nie namowi

teraz wlasnie wyszli do parku na kucyki, wroca o 19, F. go wykapie da jesc

takze glowa do gory! zobaczysz moze pierwsze meisiace beda ciezkie, ale pozniej G. sie wczuje w swoja role, a jak bedzie synek to juz wogole, bedzie sie nim zajmowal, pomagal i uwierz mi ze kilka godzin zabawy malego z tata odciaza cie bardziej niz ugotowanie przecierku

a pierwsze mieisace zeby cie odciazyc, to jesli G. nie bardzo bedzie wiedzial jak zaopiekowac sie malym no to niestety ale oddeleguj go do innych czynnosci takich jak gotowanie, sprzatanie, robienie zakupow w weekendy, zalatwianie papierow itp
pysia : hej i DZIEKUJE
