• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Kochane jestem! Bardzo chcę Was nadrobić i napisać, ale co zaczynam czytać posty to coś mnie odrywa od komputera i nie mam jak napisać - więc dziś postanowiłam najpierw się zameldować...Niestety dziś mocno mocno niewyspana, mała w nocy płakała i bączki puszczała - a ja prawie nic nie spałam. Mam nadzieję teraz się zdrzemnąć, bo nerwowo nie wyrobię - mam troszkę problemów z Maciusiem. Ale nie chcę narzekać i tak jest mi 100 razy łatwiej i przyjemniej niż jak Maciuś się urodził - wiem już co i jak i mniej panikuję...Tylko spać bym chciała więcej! Ach! To teraz może uda mi się nadrobić!
No Mary nie mogę się doczekać zdjęcia Twojej córeczki - i potem relacji z pobytu w SPA hehe :happy: Masz już jakieś objawy przedporodowe?

Lil - dzięki, kochana! Ja też już bym bardzo chciała mieć niunię przy sobie, ale wiem, że to już tak niedługo. :happy: Co do objawów, to sama nie wiem. Pojawił się u mnie biały śluz, całkiem duzo, ale jest on dość płynny. Wcześniej go nie było. Poza tym skurcze, ale nieregularne, choć dość bolesne, no i parcie na szyjkę. A tak poza tym to cisza i tak sobie myślę, że jeszcze trochę... :tak:;-) Wierzę, ze jesteś zmęczona, ale mam nadzieję, ze Maciuś się odnajdzie w nowej sytuacji i roli starszego braciszka! Korzystaj i kiedy tylko możesz, śpij! Ślę Wam buziaki!


Just - dziękuję! A z Remikiem OK?

OK, śniadanko pochłonięte, teraz sofa, kocyk i może jakiś filmik.
:happy::rofl2:
 
reklama
Buziaki z rana :-)

Niedługo zmykamy z Gabrysiątkiem na zajęcia w szkole rodzenia :tak: Mam usg w ten piątek i już jak na szpilkach siedzę ;-) Ostatnie miałam przecież 29 lipca! :szok: Prawie 3 miesiące temu! :confused2: I też jestem ciekawa, co u Bobasa, czy się dobrze czuje, jak z łożyskiem...

Śniło mi się dzisiaj, że pojechałam sama do szpitala i mnie wzięli już do porodu zaczęli przygotowywać. Dostałam piżamkę, położna mi przebiła pęcherz płodowy i... kazała czekać, a w międzyczasie wygoniła do szpitalnej kaplicy żebym się pomodliła :sorry2: (ciekawe, bo w UK nie ma kościółka w szpitalach...). No i poszłam do kapliczki w tej kusej piżamce a po drodze zaczęłam płakać. Uklękłam, modliłam się i płakałam a wszyscy się na mnie patrzyli w tym kościele... A płakałam, bo się bałam porodu :zawstydzona/y: I prosiłam Boga, żeby ELMIRKA była zdrowa - doprawdy, nie wiem, skąd mi się to imię wzięło??? :szok: Pal sześć, że to postać z bajki "Animki" o ile pamiętam dobrze... :sorry2: Ale czyżby dziecię moje dawało znaki, że jednak jest dziewczynką? ;-)

Asionek oj, pogadałam z G. i już trochę lepiej... Wdrażam go w nowy system: "Pomaganie jest naturalne i przyjemne". Od kilku dni stosuję fortelik, zresztą mnie też się podoba... Co chwilę coś razem robimy, wczoraj wieczorem się wzięliśmy za pieczenie szarlotki na kruchym cieście ;-) G. zagniatał ciacho, ja się wzięłam za przygotowanie jabłek :tak: A wieczorem jak już do łózia szliśmy, to G. stwierdził, że taki fajny wieczór dzisiaj był, a ja na to: "widzisz, Kochanie, jak fajnie jest pewne rzeczy robić RAZEM? Ty dostałeś zadanie, ja miałam swoje i w połączeniu wyszło nam super, nie?"... ;-) Normalnie, jak z dzieckiem :-p

Wiolka zaproszenie na FB przyjęte :-)

Mary, Palemka, Rurka, Just, Młodamamusia, Kocur, Lili, Zizi, Ajas, Agapa, Jos, Marcepanek, Carola :* Buziaki :-)

Idziemy się szykować, bo za kwadrans trzeba wyjść a my w szlafroku ;-) :szok:

edit:

zmykamy :-) Będziemy później :-)
 
Ostatnia edycja:
hej

Maja u nas tez nocka okropna prawi nic nie spalam :( ehh biedne te maluchy ... odpocznij sobie w dzien jakas drzemka :)
Macius tez powoli zaakceptuje nowa sytuacje !! bedzie dobrze :)

Palemka kurcze niezle kasy poszlo na zeby :( oby ci w koncu skonczyli robic !!

ide sie kapac i zbierac powoli
dzisiaj o 15 wizyta u poloznej , zobaczymy ile maly przybral :)

buziaki dla calej reszty :)
 
Mary a dziękuję, Remik rośnie, jeśli tylko nic go nie boli, to jest rozkosznym Szkrabem :tak: nadziwić się nie mogę, że tak całkiem niedawno był takim maluszkiem, a teraz istne szaleństwo :-D

Liluś korzystaj, póki Martynka dobra i daje pospać, pamiętam jak się czułam na samym początku, chodzące zombie :-pale z czasem wszystko się unormowało, jak teraz czytam Wasze opisy, te pierwsze dni z Maluszkami, to zastanawiam się jaką wielką moc posiadamy jako kobiety, bo często wiele rzeczy robi się intuicyjnie, a później się okazuje, że nasz sposób była jak najbardziej trafny :tak: i takie jeszcze mi się przypomniało, że odradzam winogrona, ja zjadłam dopiero jak Remik miał 2,5 miesiąca, to są jednak pestkowe owoce, więc mogą powodować brzuszkowe problemy :sorry:

a dla wszystkich Pań, szanownych koleżanek spragnionych kofeiny serwuję...
 
jestem. na chwile, padam!

kocurek : dziekuje, ale slicznotka bardzo niewyspana i w zwiazku z tym wyglada dzis na 20 lat wiecej i na po powaznych przejsciach

od ponad 24h zgrywam zdjecia i jeszcze zostalo jakies 65 tak wolno chodzi stronka od wywolywania zdjec, czy to moj format ? jak na koncu cis nie pyknie i nie zloze zamowienia do mnie trafi normalnie, rozbije kompa!!!!

przepraszam ze nie opisze bardziej indywidualnie kazdej, ale PA-DAM! ide sie polozyc, nawte jak nie zasne, BO PEWNIE NIE ZASNE to choc nogi wyciagne i kregoslup troche odetchnie... pa!
 
Dzień dobry :-D My dopiero wstaliśmy :szok: Młodzieniaszek przeszedł samego siebie, bo normalnie wstaje 8, 9, dostaje jedzonko i rozpoczyna około 2h czuwania. A dziś nie spojrzałam na zegarek, jakoś tak ciemno mi było i poszliśmy dalej spać. No, ale Mały budzi się przecież co 2h na cycusia, a dzisiaj przespał aż 4h bez jedzenia! :szok: Nie muszę chyba pisać, że czuję się jakby mnie kto po głowie skakał i mdli mnie z bólu. Nigdy więcej!! Mój Pan dostanie rozkaz zakupienia i powieszenia zegarka obok łóżka! Młody niech śpi jak mu potrzeba, ale ja przecież ranny ptaszek jestem!

LIL, ASIONKU, współczuję malusim brzusiom i niewyspanym mamusiom.

PAULINKO, Danielka prawie nie widać na zdjęciu, ale słodko wygląda w tym przeciwdeszczowym rynsztunku, a Majeczki uśmiech pierwszy raz widzę. Jeszcze raz powiem ŚLICZNA :-)

Szlafrokowko-mięciutkie kobietki witam i samopoczucie pytam :-D

RURECZKO, rozczulające są te zdjątka z usg. Jeszcze raz gratuluję.

eee...coś jeszcze miałam...



aaa MARY, SERG, wrzućcie zdjątka brzuszków. Już mniej mi się za swoim tęskni, ale z chęcią powzdycham przed monitorem :-D

PALEMKO kochana drogie te Twoje zębole. Jak mus to mus. Swoją drogą po co zaglądasz? Dobrze wiesz jaki skutek to przyniesie. Skup się na sobie i swoich zajęciach, a takie katowanie się nikomu nie może przynieść korzyści. Doczekasz się na swoje szczęście!

Teraz idę jakieś tańce odprawić coby migrena opuściła. Tablet nie biorę, pierdzielę :cool2:

a mój syn znowu śpi...
 
Ja wróciłam:)
Boogie,tak jest przystojniak rehabilitant ale cholernik jeden tak mi dzisiaj kręgosłup zamroziłl,że ledwo żyję:szok:
 
Paulinka ja jestem! Ale zaraz kolejna drzemka chyba - ledwo uśpiłam Maciusia - muszę to z siebie wyrzucić - ale ZROBIŁ SIĘ TAKI NIEDOBRY - nie poznaję go!!!!! Kopie mnie, rzuca rzeczami, nie chce się kłaść spać, choć ledwo żyje, krzyczy, nie słucha - nie wiem co jeszcze dodać, ale się pytam co mogę jako matka karmiąca wziąć na uspokojenie i jak ujarzmić małego buntownika???? Maciuś nigdy taki nie był - czy tak wygląda właśnie zazdrość o młodsze rodzeństwo????

Asionku nocka nieprzespana to masakra, ale ja sobie myślę, że czasem ból brzuszka nie ma aż tyle wspólnego z naszą dietą - dla maluszka jest po prostu szokiem, że nagle jego jelitka zaczynają pracować - nagle jakiś bączek idzie - a dziecko odczuwa to jako skręt kiszek - dlatego powtarzam mojej niuniu - nie pękaj mała - puść śmiało bąka i od razu będzie Ci lepiej!!!!!! Tak czy siak za 2-3 miesiące zapomnimy o problemach z brzuszkiem i to jest mocno pocieszające! A na razie możemy sobie tutaj we własnym gronie ponarzekać i trzymać za siebie nawzajem kciuki :-)

:-)Boogie kochana pocieszyłaś mnie z tym, że się u Ciebie unormowało!!!!! Przypomniałaś mi, że to niespanie przecież nie trwa wiecznie! Chociaż u mnie ostatnio trwało 10 miesięcy hehe - na razie to mi się właśnie WIECZNIE wydaje....Ale będzie dobrze no nie???

Libby Twój synuś na cycusiu jest i tak śpi???? Jak Ty to robisz??? Śpi z Tobą czy u siebie w łóżeczku????

Jos miłego leżenia, ja też się walnę...

Mary od takich nieregularnych skurczy właśnie się zaczyna! Obstawiam, że maksymalnie do 38 tygodnia dociągniesz - ale to już maksymalnie!

Aha a nam dziś pępek odpadł! HURA! Ale mamy problem z drugą częścią ciała - pupka się fatalna zrobiła - cała odparzona mimo, że stosuję bepanthen i sudocrem - co jeszcze mogę robić??? Maciuś w ogóle nie miał problemów z pupką :no:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Lilu-ja miałam to samo z Danielkiem jak się Maja urodziła- z anioła zmienił się w czystego diabełka-teraz trochę się uspokoił a ja też wyluzowałam - już teraz nie śpi mi w dzień, czasami w niedzielę mu się przyśnie, jak jest już bardzo zmęczony, na siłę już go nie kładę
Najwięcej zaczynał bić mnie kiedy chciałam go usypiać-masakra była, teraz staram się zwracać dużo uwagi na niego, bawić się z Mają gdzieś obok, to jest teraz trudne ale zobaczysz-wszystko się powoli uspokoi-on też potrzebuje trochę czasu na akceptację nowej sytuacji
a co do pupy- my stosujemy sudocrem i jest wg mnie najlepszy-musisz dużo wietrzyć małą pupcię;)

Karola-a to nie dobry rehabilitant;)

a ja wcinam obiadek-Maja śpi po szczepieniu- 6200g i ok. 68 cm;)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry