• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Mary ja dobrze :) maly ( odpukac !) tez lepiej po tym specyfiku :) wlasnie smacznie spi :)
dzisiaj odkryl , ze mozna krzyczec hehe wczesniej tylko plakal , stekal , charczal, a dzisiaj jak sie wydarl to w szoku z mezem bylismy :-D
juz malo ci zostalo !! dasz rade :))

Jos dzieki :) zapisalam sobie zobacze co mi zaproponuja :)
ja bylam u poloznej teraz ... ona tez sie nie zdziwila , ze po miesiacu pierwsza wizyta u pediatry .. z tego co gadalam i slyszalam tutaj to norma
ehh skomplikowane to wszystko :)
a ty jak chodzilas to po co wsumie ?? na wazenie czy cos jeszcze ??
 
reklama
JOS, Twój mały tym samym co mój był szczepiony! Pamiętasz może jak czuł się po?

EDIT:
CAROLINE, podobają mi się wszystkie, najbardziej ta druga. Poszukam czegoś w takim stylu, a jak nie znajde to uśmiechnę się aby odkupić. Dam znać

Idę spać. Moja latorośl może nie marudzi, ale ma lekką gorączkę i częściej cycusia woła, prawie co godzinę.. :sorry2:
 
Ostatnia edycja:
asionek : nie ma za co :)
u nas 1sza wizyta = wazenie+ogolne badanie
no ale nie ma co dumac, ty wyszlas jak maly mial prawie tydzien, 5 dni, to po co za 2 dni wracac do lekarza? a moj urodzony 22.12 przed 17h a ze swieta to nas wczesniej wypusicli juz po obiedzie 25.12 i pewnie dlatego tez polecili zajrzec do pediatry jak wybije tydzien
no i ja nie chodizlam nigdy do poloznej bo rodizlam w klinice daleko od domu, zeby ona dojechala juz bylam poza zasiegiem "terenowym" a do PMI chodzic zbytnio nie chcialam, wiec wolalam do pediatry nawet na glupie wazenie hehe

zmykam zajrze za jakis czas przed wylaczeniem kompa :)
 
Mary ja dobrze :) maly ( odpukac !) tez lepiej po tym specyfiku :) wlasnie smacznie spi :)
dzisiaj odkryl , ze mozna krzyczec hehe wczesniej tylko plakal , stekal , charczal, a dzisiaj jak sie wydarl to w szoku z mezem bylismy :-D
juz malo ci zostalo !! dasz rade :))

Asionek - na pewno macie frajdę z takich nowości w jego wykonaniu! :happy::happy::happy: Dobrze, że u Was dobrze! Niech tak zostanie! ;-) Kochana, a powiedz, jak to się u Ciebie zaczęło dokładnie? Skurcze? Bo pamiętam, że miałaś masaż szyjki. Myślisz, że to to przyspieszyło poród?

mary : dajemy niuni 2 tyg. i niech sie zbiera do wyjscia, nie ma dobrze! ;)

ja uciekam pod prysznic i lulu ale jeszcze tu zajrze przed snem :)

Jos - dobry plan! Tego się będę trzymać! :tak::tak: Miłego prysznicowania! ;-)

Carolineee - mam nadzieję, ze z Ninką lepiej.


Ja też zmykam. Zmęczona jakaś jestem, a ostatnio o 22 najpóźniej chodzę spać. No, ale znając życie nie wyśpię się wcale, bo znów mi ręce dadzą do wiwatu...
:sorry2:

Dobranoc!
 
libby : pamietam bo mi zapamietac nie bylo trudno bez wzgledu na szczepienie ( odpukac tfuy tfu)
bo mi poldek na szczepienie nie zareagowal nigdy podobnie jak na zeby... ( odpukac tfu tgfu)
takze bez wzgledu na sczzepinie nie bylo u nas NIC, ani placzu ani goarzcki nie mwoiac o innych dziwnych objawach
co najwyzej zamaist drzemki 2-3h walnal sobie z cztery :)
zeby u nas objawily sie .... slinotokiem :)

ciekawe jak bedzie z drugim, pewnie zabule za stare dobre czasy i bedzie obrot sytuacji o 180 stopni hehe

edit :zeby objawily sie jeszcze: slinotokiem i nerwowym gryzieniem rekawkow, zabawek i wszystkiego :)
ra zmial chyba stan podgoraczkowy ktory ja zobaczylam bo zestresowana sprawdzalam termomeytrem codziennie... a jemu to bylo obojetne i robil swoje :) nie wiem jakim cudem, ale obylo sie bez placzow i nieprzespanych nocek...
 
Ostatnia edycja:
Mary ja jestem pewna , ze przez ten masaz urodzilam hehe
poprzednia wizyte mialam 2 tyg. wczesniej i bylo wszystko szczelnie zamkniete , zero oznak porodu , az gin sie zdziwil i juz wtedy cos mi pogmeral :) jak poszlam po tych 2 tyg juz bylo lepiej :) pamietam , ze sprawdzal szyjke juz mial lapke wyciaga , ale podumal cos pogledzil pod nosem i zrobil masaz ( bolalo jak cholera myslalam , ze tam zejde hehe , porod byl lepszy :) )
juz jak do domu szlam to myslalam , ze urodze tak mi dziwnie na dole bylo :)
caly dzien mnie pobolewal brzuch , doszlo plamienie krwia ... ale luzik pisalo , ze po badaniu moze tak byc :)
na wieczor dziwnie sie czulam , ale ja ogolnie juz sie dziwnie czulam wczesniej :) ok 24 jak chcialam isc spac skurcze mialam , ale takie sredniaki jak wczesniej :) polozylam sie spac , ale zasnac nie moglam , raz , ze kibel , dwa bolalo ... lazilam sobie po mieszkaniu nawet przez mysl mi nie przeszlo , ze to juz :)
bole coraz gorsze , takie z krzyza i na dole jak na okres
poszlam pod prysznic nie przeszlo ... zaczelam mierzyc te skurcze i byly co 6 min. caly czas i coraz bardziej bolesne
do tego zaczelam krwawic juz wiecej
obudzilam mojego i mowie , ze nie wiem , ale chyba rodze hehe
moj w szoku , zreszta do dzisiaj jest , bo nie spodziewalismy sie , ze to juz :) ja bylam i on tez pewny , ze to tylko znowu te przepowiadacze , ale mocniejsze :)
pozniej to juz wiedzialam ,ze rodze jak bole byly mocne bardzo i ledwo stalam przy skurczu ... tego sie nie da pomyslic juz hehe
ja jeszcze sobie za rada poloznej z kliniki jak zadzwonilam kiedy przyjechac , poszlam na spacer :szok: co kilka minut opieralam sie o cos hehe i oddychalam to daje ulge !!
po 7 bylam w klinice , badanie 4 cm rozwarcia ,juz wiedzialam , ze napewno rodze , bo jeszcze w glowie mialam , ze moze to nie to i mnie odesla do domu czy cos hehe
wsumie przygotowalam sie na caly dzien meczarni ... a poszlo szybko bo o 14.40 juz mialam malego na rekach :)
ale nie ma co sie sugerowac kazdy porod inny :) mi wody i czop z nimi odeszly juz na porodowce po znieczuleniu , jakos przy 7 cm chyba
i dobrze , bo nie chcialam lozka zmoczyc :-D


Ola spała 4 godziny :szok:

JA SPAŁAM 4 GODZINY :szok::-D:szok:

no to ladnie pospalyscie :)
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry