• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
hej kobietki-ja przelotem

Libby-ja też dzisiaj słomiana wdowa-mąż na uczelni;), ucałuj Maciusia w dniu jego święta i miłych łowów ci życzę-też bym chciała kilka zielonych papierków;)-na szczęście wczoraj macierzyńskie wpłynęło...

Maja coś strasznie wczoraj wieczorem płakała i połykała dziwnie ślinę-jakby ją gardełko bolało...na szczęście dzisiaj lepiej a ja próbuje skuteczniej walczyć z jej katarem

Wiolka- hej, jak się czujesz? namówiłaś już męża na poduchę rogala?;) bo chcę go się pozbyć-porządki przedświąteczne w szafie, Libby mnie zmotywowała;)

Lilu-nie martw się, ja czasami czuję bardzo podobnie odnośnie opieki nad dwójką malucha i czasami jak ktoś zabiera Danielka na spacer a ja zostaje z Mają-mam prawie wakacje-straszna ze mnie matka;)...

a ja zapisuje się do statystyk że drugi poród może być szybszy, z Danielkiem pierwsze skurcze poczułam ok 1 w nocy a Danio urodził się 17.25, Maja zaś- pierwsze skurcze ok 8 rano a urodziła się o 19.20;)

pozdrawiam i miłej soboty
 
reklama
Hmm Wioluś to faktycznie u Ciebie się sprawdziło, że nie zawsze metody przyspieszające poród działają...Ja chyba się nie ruszałam tyle co Ty.....Może jakąś receptą jest, żeby nie jechać do szpitala przy pierwszym skurczu? Ja w sumie pojechałam do szpitala dopiero na wieczór - a skurcze miałam już noc wcześniej - były regularne i bolesne - ale postanowiłam wejść do wanny, napić się melisy - źle mi już było - ale do wytrzymania - i dużo chodziłam - dopiero nad ranem się położyłam, bo już siły nie miałam. Ale wierzę, że czasami ta pierwsza faza porodu jest tak bolesna, że ciężko wysiedzieć w domku.....Trzymam kciuki, żebyś tym razem wyrobiła się w godzinkę! Wtedy nawet najgorszy ból nie wydaje się taki okrutny - chyba najtrudniejsze są bóle kiedy człowiek jest już bardzo zmęczony i zrozpaczony.....

Agapa u Ciebie to już na pewno szybko pójdzie....A Ty w ogóle znasz płeć dzidzi??? Bo widzę, że do tej pory same dziewuszki!

Asionku a jak Twój synuś się zachowuje jak brzuszek go boli??? Mocno płacze??? Próbowałaś już tego specyfiku od położnej??? Byle do 3 miesiąca - a potem jest już coraz lepiej i tylko lepiej!! Aż do ząbkowania hehe :-)

Hej Paulinka! No ja uwielbiam jak ktoś bierze Maciusia na spacerek...Jeszcze lepiej jak mąż by go na cały weekend na wieś zabrał, tym bardziej, że Maciuś uwielbia do babci jeździć - no ale tym razem nie dało rady...No nic, ważne, że w weekendy nie jestem sama w domku....
 
Ostatnia edycja:
lil regolarne skurcze co 10 minut mialam od 10 rano a do szpitala pojechalam o 19 jak skurcze mialam co 4 minuty, bylam pewna ze jade na ostatnia chwile ...cala noc potem mialam skurcze o 7 rano byly juz co 2 minuty i minute trwaly i tak juz pozostaly do samego wieczora do 17 bo wtedy mialam wkoncu rozwarcie na 3 i pogli mi dac znieczulenie...
akurat wydaje mi sie ze jestem bardzo odporna na bol...jednak niestety nie kazdy porod jest taki sam i nie kazda kobieta rodzi tak samo...np mpja swagierka pierwszy porod 7 h a drugi 4h. wydaje mi sie ze ze mnie juz taki egzemplarz wadliwy jezeli chodzi o porody i tak to wszystko dlugo przebiega...a tak po wszystkim doszlam do wniosku ze to lekarze w Irlandii dali ciala bo mialam juz zielone wody, mala urodzila sie z sinymi dlonmi i stopami, wiec zaczela byc niedotlenieona i tych pierwszych sekud kiedy ja pompowali, wyciagali jej sluz z ust bo nie plakala tez nie zapomne nigdy...to straszne jak matka musi czekac z jej dziecko zlapie oddech

paulina jeszcze mu nawet nic nie wspomnialam...ciagle cos ciagle jakies wydatki i juz nawet sumienia nie mialam nic mowic
 
Ostatnia edycja:
Hej.
Mąż musiał zawieźć mnie na pogotowie.
Od kilku dni bolą mnie dłonie,puchną lekko no i lewa stopa.Jak dłużej leżę to ledwo wstaję.
A dzisiaj nie mogłam klamerki odpiąć,nie mogę ściskać rękoma nic:(
No i ciocia pielęgniarka pogoniła mnie na pogotowie bo podejrzewała zapalenie żył albo stawów...
Pan doktor stwierdził reumatyzm,przepisał maść,leki przeciwbólowe,przeciwzapalne i zwiotczające mięśnie.
W poniedziałek mam iść do swojego lekarza po skierowanie na kompleksowe badania.
Czuję jakbym się rozsypywała....
 
Oj Wioluś to ja nie wiedziałam, że aż tak ciężko miałaś - i potem kłopoty z dzidzią...I nawet nie wiedziałam, że w Irlandii rodziłaś - pozostaje mieć nadzieję, że w Polsce opieka jakby dokładniejsza, więcej badań - więc obędzie się bez problemów! I masz rację, że są niektóre takie egzemplarze, którym trudniej rodzić....mam taką koleżankę za każdym razem kończyło się cesarką, bo poród był tak trudny i zagrożony, że nie dało rady siłami natury...biedna się nacierpiała....Trzymam kciuki za Ciebie, żeby było dobrze u Ciebie! Na pewno będzie!

Paulinka co do ekspresów to ja na fotelu porodowym spędziłam 20 minut - a to, co było wcześniej nie przypominało mi wcale porodu - więc tego nie liczę :)) A Ty jak długo w sumie rodziłaś???

Jos to miłych wakacji! Na pewno możesz sobie odpocząć teraz! Już Ci tego zazdroszczę!!!

Oliwka bidulko - a może to wszystko od bromka??? Coś widzę, że źle reagujesz na ten lek - współczuję i mam nadzieję, że lekarz Ci pomoże jakoś - na pewno jeszcze się nie sypiesz!!!!!

Ja tak jak się spodziewałam ze zmęczenia popadam w straszne dołki -czuję, że już nie potrafię zajmować się Maciusiem - dziś nawet stwierdziłam, że kompletnie nie nadaję się na matkę, a już na pewno nie na matkę dwójki dzieci :-(Nic mi się nie chce - chciałabym tylko spać :-( No i mam żal do siebie o to narzekanie...Nie smęcę więcej, bo chyba grzeszę :-(Czyżby jakiś baby blues u mnie....
 
Lil,na pewno się nadajesz...Kobietko,jesteś kilka dni po porodzie,wcześniej zajmowałaś się dzieckiem i dźwigałaś przez 9miesięcy brzuch...musisz poczekać aż organizm wróci do normy a Ty wszystko ogarniesz:tak:

K. zabrał Oliwkę na mecz a ja z Ninką zrobiłyśmy sobie lody z brzoskwiniami i bitą śmietaną.
Co do bromka zobaczymy,w poniedziałek mam wizytę u ginka.
 
reklama
asionek witaj a jak synus teraz? spi?sliczny jest , widzialam zdjecia na fb

a co do porodu to wszytsko jest do przezycia , choc wtedy myslalam ze umre.

dziekujemy :)
maly teraz nie spi lezy i kweka sobie :) chyba probuje kupe lub baczki wycisnac ...
specyfik na kolki dziala , ale jak widac na inne juz nie , musze mamie powiedziec zeby mi z Pl przyslala jakies herbatki , bo tutaj znalezc nie moge :/

kurcze masz racje wszystko jest do przezycia :) szkoda tylko , ze czasami trzeba sie az tak nameczyc :/
teraz jak pisalas o odsluzowawiu to przypomnialo mi sie , ze malego nikt nie odsluzowywal , od razu dali mi go i ze mna lezal ... hmm

Dziewczyny nie chcę was załamywać, ale nie nastawiajcie się że drugi poród będzie łatwiejszy i szybszy. Ja się tak właśnie nastawiłam i kiedy minęło 12 godz. (tyle trwał pierwszy poród), a końca nie było widać to nerwy wzięły górę i wtedy wszystko się posypało. Współpraca z personelem była utrudniona, ja załamana. Kiedy główkę już urodziłam to położna nawet na mnie krzyczała, ale mnie to wogóle nie obchodziło, bo miałam tego wszystkiego dosyć. Finał był taki, że dziecko złapali mi w powietrzu (o mały włos nie spadła), bo pomimo zakazu parcia ja parłam (tego się nie da zatrzymać, ale niektórzy tego nie rozumieją). przy 3 już się nie nastawiałam na łatwiejszy, ale los był przychylny i było nawet fajnie, chociaż 12 godz. sobie poleżałam na porodówce.

o matko mialas przezycia :(
kurcze kazdy porod inny .... ale oby te kolejne byly tylko lepsze :)


Asionku a jak Twój synuś się zachowuje jak brzuszek go boli??? Mocno płacze??? Próbowałaś już tego specyfiku od położnej??? Byle do 3 miesiąca - a potem jest już coraz lepiej i tylko lepiej!! Aż do ząbkowania hehe :-)
.

maly placze , steka , robi sie czerwony i niekidy da sie go na rekach uspokoic , aniekiedy nie dziala nic co nawjyzej suszarka ... masz racje oby do przodu !! :)
specyfik dale , ale dosc male dawki , jest lepiej to napewno , ale calkiem nie przeszlo :(

hejka

wpadlam sie tylko przywitac :)

lil : jestesmy u tesciow na poludniu fr :)
mamy 17 stopni :))))


milego wieczorku!!!!

udanych wakacji :)
kurcze ty sie cieszysz z tej temp. a ja zamarzam :/ :)

Hej.
Mąż musiał zawieźć mnie na pogotowie.
Od kilku dni bolą mnie dłonie,puchną lekko no i lewa stopa.Jak dłużej leżę to ledwo wstaję.
A dzisiaj nie mogłam klamerki odpiąć,nie mogę ściskać rękoma nic:(
No i ciocia pielęgniarka pogoniła mnie na pogotowie bo podejrzewała zapalenie żył albo stawów...
Pan doktor stwierdził reumatyzm,przepisał maść,leki przeciwbólowe,przeciwzapalne i zwiotczające mięśnie.
W poniedziałek mam iść do swojego lekarza po skierowanie na kompleksowe badania.
Czuję jakbym się rozsypywała....

kurcze wsumie to chyba od czasu kiedy te leki zaczelas brac to coraz gorzej jest ?? przynejmniej takie mam wrazenie :/
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry