• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
lil ale to calkiem normalne zachowanie u ciebie, my tez nie pozwalamy zeby Iwa wchodzila do lazienki jak Lukasz sie kompie,juz za duza jest na to i za cwana.a do mnie tez juz powoli czas zeby przestala przychodzic .

ide Iwe do lozka zgarnac , wziasc tabletki na gardlo i sama tez sie poloze.
slodkich snow kobitki
 
reklama
Lil, Wiola to normalne, że dzieciaki ciekawe. Nina ma teraz okres na wyśmiewanie ''siusiaków'' ale ona kąpię się czasami z K. czy ze mną pod prysznicem, nie mam zamiaru zabraniać jej, w końcu to naturalne. Tak samo jak to, że ja chadzam czasami bez bluzki rano (nie lubię pidżamy).

Przygotowałam rzeczy dla maluchów i jutro ruszam:) Wycałuję i wyściskam:))))))))) W końcu:)))))

Boogie, Ralf Laurent jest BOSKI!!!!! Zakochałam się:))))
Czy biała bluzeczka jest dla Ninki? Bo nie wiem:zawstydzona/y:
Paulinko raz jeszcze dziękuję.
Kocie Tobie również.
 
Sol super te zdjęcia! Świetnie razem wyglądacie!

Carola
to mnie zaciekawiłaś tematem - ja tak byłam wychowywana, że moi rodzice nago mi się nie pokazali - nie wiem czy to ma związek z tym, że ja teraz dość wstydliwa jestem. Może inna być przyczyna. No ale ciekawi mnie jak to jest z tą nagością przy dzieciach - może inne koleżanki też się wypowiedzą co myślą?? Bo nie chciałabym kurcze tematu tabu robić z ludzkiego ciała - ale jednak nie mogę się przełamać, żeby przy Maciusiu tak całkiem nago chodzić - moje czyczki to on zna, bo się naogląda jak karmię Martynkę lub jak odciągam mleko - ale inne partie to raczej zakrywam. Nawet jak mi do łazienki wejdzie - a akurat siedzę w wannie to staram się, żeby mnie tak całkiem nie widział. No i mój pan też stara się tak choć trochę zakrywać, bo jednak dorosły sisiak z dziecięcym sisiakiem niewiele ma wspólnego. :-p Muszę więcej o tym poczytać.

Aha i jeszcze jeden temat chciałam poruszyć - bo już parę razy coś takiego się pojawiło na forum - jak to jest z tym poczuciem, że jest się przez kogoś konkretnego lub parę osób ignorowanym? Ja też często mam takie wrażenie i czuję się z tym nieswojo - ale myślę, że w większości to kwestia przypadku - jak sądzicie? Nie da się każdemu odpisać jak jest 20 stron do nadrobienia no nie?
 
Ostatnia edycja:
Hej:)

Lil wiesz że to może mieć związek... u mnie nagość w domu to było straszne tabu i ja wogóle całe zycie wstydliwa i że tak powiem "niedotykalska" byłam.... dopiero mąż powoli stopniowo przełamywał wszystkie moje bariery... Nie wiem jeszcze jak będzie z Wikuśką bo narazie mała jest ale chciałabym żeby to byly normalne sprawy.. Z moja mama nawet o okresie nie mogłam pogadać bo się wstydziła i potem ja też się wstydziłam...
Nie chciałabym też przeginać w drugą stronę...

Z tym ignorowaniem to różnie chyba bywa... też czasem mam takie wrażenie ale w sumie ja tez nei odpisuję niektórym osobom bo poprostu nie pamiętam co i komu albo nie mam nic do powiedzienia w temacie... Myślę że najlepiej się nie przejmować....

Asionek daj trochę ciepełka! U mnie dziś rano śnieg:baffled::baffled: a tak wogóle to ślicznie wyglądacie:) Oboje!!!

Wiola pokazuj tego cielaczka!!!! a jak będzie duży to też go tak będziesz hodować??

Kocie akrobatka ci rośnie niezła:))) moja ostatnio mi wycałowała lapka buzią w chrupkach i poprawiła łapkami... bo matka chciała film obejżec i sobie wymyślila że na podłodze postawi to małe też obejrzy i spokojnie będzie... nie przewidziałam ruchliwości mojego dziecka...

U nas nocka dziś lepsza... nasivin działa i katar juz się tak nei leje... ale dziecko obczailo że mama bierze do łóżka na swoją poduszkę jak płacze.... wyglądało to tak że kręciła się i popłakiwała z otwartymi oczami zcekając aż ją wezmę... a jak nie brałam to na czworaka i krzyk....
 
Lil ja z moim mężem jestem już 12 lat.. miałam 17 jak zaczeliśmy:) więc troche czasu miał:))
Martynka śliczności:))) a jak się chrupka zajada:))) I jak ładnie Maciuś ją na kolankach trzyma:))
 
Dzień dobry Lilu i moniu :-p:-)

Temat nr jeden:
U mnie w domu kwestia nagości była raczej rzadko poruszana o ile w ogóle była....
ale ja jakoś od początku byłam INNA :)))) nie znaczy, że paradowałam z gołym tyłkiem :)
Ludzkie ciało było dla mnie czymś zupełnie normalnym, nie miałam problemu z przebraniem
się w szatni przy koleżankach lub lansować się w bikini na plaży :-p Ale nagość tylko i wyłącznie
w chwilach kiedy nie wywoływała szoku i uczucia wstydu u innych ludzi.
W domu są takie miejsca, że nagość powinna być zupełnie naturalna, mam tu na myśli
łazienkę. Nie wiem co tam jeszcze....ale chyba temat wyczerpałam :-)))


Kwestię ignorowania poruszę w drugim poście bo Borysek zrobił BIG KOOPĘ,
a tego zignorować się nie da :-))))
 
Słuchajcie mam pytanie... dałam ostatnio Wikuśce pieczonej szynki... ze swojej świni i pieczone w piekarniku, odkroiłam brzegi żeby przypraw nie było i dałam jej środek. Strasznie jej smakowało... ale nie wiem czy to nie za wcześnie... niby lekarka mówiła że już można dawać szynkę ale nie wiem...
 
reklama
Made czyli, żeby nie zaszkodzić dzieciom mam się pokazywać nago? Kurcze muszę zupełnie nastawienie swoje zmienić.

Monia my jesteśmy razem prawie 9 lat - i on widział mnie podczas dwóch porodów - a w tym ten ostatni poród to WSZYSTKO widział - a ja wciąż jakoś mam problemy. To chyba rodzicie rzeczywiście mi krzywdę zrobili. Ja już jako mała dziewczynka strasznie się wstydziłam - jak mi zaczęły rosnąć piersi to chodziłam garbata, żeby tylko jakoś to ukryć i przeżywałam straszne katusze jak ktokolwiek coś na ten temat wspominał, albo na mnie patrzył. O matko teraz do mnie to wszystko dociera...

Monia ja bym dawała szynkę i byłabym szczęśliwa, że mała wcina ze smakiem!
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry