ja też robię na wodzie bo zawiera już mleko modyfikowane i to taką gęściejszą, karmię łyżeczką bo butla u małej nie przejdzieJa kaszkę robię tylko na wodzie i mały się zajada![]()
a podawałyście już jakieś zupki z mięskiem?
Ostatnia edycja:
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
ja też robię na wodzie bo zawiera już mleko modyfikowane i to taką gęściejszą, karmię łyżeczką bo butla u małej nie przejdzieJa kaszkę robię tylko na wodzie i mały się zajada![]()
Amelka wcina już wszystko co jest po 6 miesiącu i jest okja też robię na wodzie bo zawiera już mleko modyfikowane i to taką gęściejszą, karmię łyżeczką bo butla u małej nie przejdzie
a podawałyście już jakieś zupki z mięskiem?
ostatnio dałam jej słoiczek marcheweczki(po 4 miesiącu) i.... wszystko wypluła :-) stwierdziła chyba że dla niej to za słabe ;-)Amelka wcina już wszystko co jest po 6 miesiącu i jest okostatnio dałam jej słoiczek marcheweczki(po 4 miesiącu) i.... wszystko wypluła :-) stwierdziła chyba że dla niej to za słabe ;-)
u nas idą marchewka+jabłuszko lub samo jabłuszko albo jbłuszko+puree z róży+winogrono...szama i zapycha skarpetkami
My też dajemy łużeczką gęstą kaszkę przed snem u nas butla to porażka, nie da rady się nauczyć albo po prostu nie chce bo pare razy wciągnął trochę soczku ale raczej go nie zmuszamja też robię na wodzie bo zawiera już mleko modyfikowane i to taką gęściejszą, karmię łyżeczką bo butla u małej nie przejdzie
a podawałyście już jakieś zupki z mięskiem?
Bartek też je wszystko po 6 mies, mięsko też i nawet nie przeszkadzają już większe kawałki. Nauczył się jakoś je przełykaćAmelka wcina już wszystko co jest po 6 miesiącu i jest okostatnio dałam jej słoiczek marcheweczki(po 4 miesiącu) i.... wszystko wypluła :-) stwierdziła chyba że dla niej to za słabe ;-)


ostatnio wyczytałam że jak maleństwo łapie jakaś choroba to dobrze podać rosołek - więc...... nakupowałam pełno rosołków :-) kupiliśmy malinki i jabłka z kleikiem ryżowym
- PYCHOTKA!!!! i krem z jabłek i suszonych śliwek- gdyby Amelcie dorwało zatwardzenie :-) Niestety nie zadowoliłam chyba mojej księżniczki
bo nie mogłam znaleźć czekoladki na dobranoc 

