reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Rozwój fizyczny, emocjonalny i intelektualny naszych pociech

Hehee:-D.
Nawet w sumie nie chodziło mi o jego wyczyny akrobatyczne,ale o to,jak fajnie juz możesz sobie z nim pogadać:tak:.Mój Tomir tez taki był,pięknie mówił zdaniami prawie od początku.
Amelka na razie nie przejawia takich chęci:-p.Oj,poczekam na rozmowę z nią.Za to drze się ze złości z dnia na dzień głośniej:no::crazy:
 
reklama
a raczej "bobolengłidż":-D.Matko,jak ona nadaje w tym swoim języku:shocked2:- całe tyrady,z intonacją,gestami,cóż...tylko nic z tego nie rozumiemy:eek:.Kiedy "po ludzku" zacznie mówić?To nie jest tak,że nic nie mówi.Ale to sa pojedyńcze słowa,do budowania zdań jeszcze jej daleko.A po swojemu :no:- nie przesadzam,wczoraj prawie godzinę w tym łóżeczku przemawiała:-D
 
Nasz też w swoim języku nawija bardzo dużo, ale po ludzku jakoś jej nie śpieszno, a ja już czekam z utęsknieniem...
Ostatnio ma nowe hobby. Rozlewa trochę picia na stół albo meble, a potem pędzi po chusteczki nawilżające, wyjmuje jedną i zasuwa wycierać, co rozlała. Przy tym jest bardzo z siebie zadowolona, a jak już skończy, to buźkę sobie wyciera ;-)
 
wow sugar superancko ! u nas z mowa daleko, bo mlody nie mowi nic, po za ta / ma /ba/ da / mniam mniam i szczeka
ale za to pije z kubka doroslego sam, sprzata po sobie ;), maluje farbami - maly picasso mi rosnie a dzis wklejal nakelcki w puste miejsca w ksiazeczce bez podpowiedzi, rozumie wszytsko, jak go o cos poprosze to przynosi, nawet jak wymienie ksiazeczke o czyms to idzie, szuka i przyniesie ta o ktora prosilam
po za tym wspina sie i efektem tego jest wielki guz, wypadl z kojca na glowke :no::no::no: wiec nie ma juz bezpiecznego miejsca w domu
a wlasnie widzialam ostatnio ksiazke - zabawy dla 2 latka, nie znacie gdzies w necie fajnej stronki gdzie jakies takie inspiracje na ciekawe sposoby spedzania czasu z maluchem znalezc mozna
 
Poza tym znalazła sobie zajęcie- odsuwanie łóżeczka od ściany.Stoi w nim i tak nim trzęsie,że ze zgrozą patrzymy,czy się nie rozlatuje...a łóżeczko na filcach,więc jeeedzie sobie na środek pokoju.Masakra- wczoraj do północy tak się bawiła,tak jej się spodobało:no:.

Franek od kilku miesięcy tak trzęsie łóżeczkiem,:szok:że zastanawiamy się,kiedy "wyjedzie" nim z pokoju:tak:
a raczej "bobolengłidż":-D.Matko,jak ona nadaje w tym swoim języku:shocked2:- całe tyrady,z intonacją,gestami,cóż...tylko nic z tego nie rozumiemy:eek:.Kiedy "po ludzku" zacznie mówić?To nie jest tak,że nic nie mówi.Ale to sa pojedyńcze słowa,do budowania zdań jeszcze jej daleko.A po swojemu :no:- nie przesadzam,wczoraj prawie godzinę w tym łóżeczku przemawiała:-D

U nas jest identyko-gada po swojemu jak najęty,"tłumaczy" zaciekle-tylko ja nie do końca znam ten jego "język". Nie może się nauczyć naszego?;-)


Wchodzenie u nas opanowane do perfekcji- ale na stół nie wchodzi(nat;-)). A jak widzi,że niosę jedzenie-niekoniecznie dla niego,to leci do swojego krzesełka,przesuwa je do stołu,siada i... czeka:tak::-)
 
a ja z Leane to ostatnio gadam na calego:)) podoba mi sie ze reaguje i rozumie. ostatnie nowe slowka to po franc. stopa, butelka, ksiazka, a po swojemu KUKI na chrupki kukurydziane mowi. dzisiaj tak po poludniu jadla te chrupki i co chwilka " kuki encore" (jeszcze chrupek), chiala mi zabrac chrupka ktorego jadlam wiec jej mowie " zjedz najpierw to co masz w raczce i potem ci dam", zjadla i wola odrazu o KUKI, pozniej juz torebka pusta byla na stole i oan dalej wola o te KUKI to jej mowie " zjadlas jzu wszystko, jutro dostaniesz" a Leane spojrzenie na mnie i taki smieszny gest jakby wzruszyla ramionami " no trudno". poza tym jak np juz jest godzina np jedzenia czy kapieli a ona np chce rozwalac kredki czy pisaki to jej mowie ze dzisiaj juz kredki poszly spac i jutro sie pobawimy. i ona nie nalega. podoba mi sie to ze nie musze ulegac bo sie uprze jak osiolek, tylko akceptuje jak wytlumacze ze czegos nei dostanie i dlaczego. potem siedziala mi na kolanach i kot lezal na wersalce obok iona " kotek kotek" i rwie sie, wiec znowu mowie " kotek spi i nie rpzeszkadzaj ciiiiiii" to ona tylko patrzyla z daleka na kotka. za to od paru dni zrobila sie uwazna na tv i szczegolnie lubi reklamy aut i najpierw komentuje " jedzie!!!" a potem jak reklama sie konczy i wyskakuje marka auta to znowu " literki!!!". i jak widzi psy i zwierzeta w tv to cala hepi. dzisiaj za to ogladala mecz rugby.... siedziala dobre 20 min i oparta o mnei ogladala mecz:))
 
Emilka- to u nas też Arek tak czeka na jedzenie,no ale nie jest tak grzeczny, bo włazi na stół, dzisiaj spadł mi z krzesła, a za to młoda też szogun weszła na szafkę i zwaliła sobie na łeb książkę. U nas po trzęsieniu łóżeczkiem szczebelki odpadły. No cóż znalazły sobie zabawę nasze dzieciaki.

Dziulka- to ci Leane szybko mówi, u nas jak na razie jedno słowo woła Kupa i to wyraźnie informuje, że ją ma w majtach.
 
reklama
Kroma Oliwia zamiast mówić kupa, mówi "pupa" żeby mi zasygnalizować że już w pieluszce jest.
Poza tym zaczyna łączyć wyrazy ze sobą "daj mi to", "nie ma taty".
Jeśli chodzi o zabawę to teraz właśnie drewniane puzzle są w stanie ją zatrzymać na jakieś 5 minut w miejscu a tak to chce być w ciągłym ruchu wiec bawimy się w ciuchcię, chowanego, koło młyńskie itp.
 
Do góry