dzag82
Mama Tymka, Witka i Brunka
Marcia, może marne to pocieszenie, ale mój Tymek taki sam. Nie dość, że nerwus, to na dodatek strasznie uważny. Za chiny ludowe nie chce się puścić, woli przyklęknąć i na czterech powędrować :|. Na wizycie u neurologa w kwietniu pani doktor widząc co potrafi Tymek zrobić przepowiadała, że na następną wizytę (w sierpniu) to on już całkowicie sam na dwóch wejdzie do jej gabinetu. A tu się kurcze nie zanosi. A ja już marzę, żebym go mogła postawić w przedpokoju, ubrać spokojnie buty, wziąć za rękę i dojść do samochodu nie targając dwóch toreb i jeszcze jego na dokładkę :/. W ogóle jakiś etap nicnieosiągania mamy. Nic nowego się nie dzieje, tylko się denerwuje chłopina coraz bardziej. Mam nadzieję, że to nie przez moje denerwowanie się na niego czasem :/.
spokojne ubieranie butów, sam do samochodu, oj zapomnij, moja Laura ma 3 lata, a trzeba za rękę prowadzić, bo wyleci na ulicę

