Danuś
Fanka BB :)
ja również wierzę w siłę przekazu słowem... mój mały często ciągnie mnie za włosy i się śmieje nprzy tym i ja za każdym razem powtarzam mu nie wolno , że mamę to boli.... tak samo przyznam się , że potrafię na niego krzyknąć kiedy on np. krzyczy i wrzeszczy bez żadnego innego powodu jak tylko mamusiu ponos swoje 9kg szczęścia na rączkach ! phiii wiem nie powinnam bo on w tedy zaczyna płakać ale czasem jak jest się całymi dniami samemu i ręce odpadają to na jego 40min histerie nie potrafie już zareagować inaczej, potem zawsze przepraszam swojego synka mówię mu , że mama źle zrobiła , że w domku nie wolno krzyczeć i że jest mi przykro , że płakał przeze mnie i że bradzo go kocham , a on na to nagle promienieje uśmiecha się i wyciąa rączki żeby mnie przytulić.... od wczoraj łapie kilka oddechów w takich sytuacjach i zamiast krzyczeć mówię ciiiiiiiiiiiiiiiśśśśśśś kocham cię i jest spoko mały od razu przestaje aha jestem pewna , że nasze dzieci nas rozumieją... rozmawiam z nim codziennie przez wiele godzin o wszystkim i o niczym i naprawdę widze jak mały się ze mna komunikuje owszem nie powie ale pokaże o co mu chodzi po swojemu już nawet woła mnie zawsze tak samo w tę samą melodięi kiedy się pojawie jest uśmiech
i np. pokazywanie nowych odkryć podczas zabawy




ale to chyba od charakteru zależy jak ktoś wybuchowy to zen nie osiągnie