reklama

Rozwój naszych dzieci

Moja Oliwka to walczy o swoje zabawki az czasami za bardzo.na placu zabaw to jeszzce sie ładnie dzieli i nie ma problemu.choć czasem jak zobaczy coś co jej się podoba np wózek do lalki,czy taczka chociaż to nie jej to leci i wyrywa skubanie cmały.
gorzej jest z dzieleniem się zabawkami w domu,bo często przychodzi do mnie znajoma z córka swoją,jest od Oliwki 2 mies starsza to walczą ze sobą cały czas.Co natalka sobie weźmie to oliwka jej wyrywa i rzuca i tak w kółka.Oliwka akurat nie chce bawić się tą zabawką tylko liczy się to że to jest jej i nie da się pobawić.efekt jest taki że cały czas zabiera a natalka płacze.i taka jest ich zabawa.
staram się cały czas tłumaczyć że trzeba się dzielić ale jak narazie nie skutkuje za bardzo
 
reklama
Oliwka zaczyna mi coraz więcej mówić i powtarzać usłyszane wyrazy :-):-):-)
od wczoraj stale mówi dziękuję,cokolwiek jej podam to ona do mnie dziękuję.słodko to wygląda.
mówię do niej jak masz na imię?Oliwia?a ona liwia.same końcówki na razie.
ale zaczyna łapac o co chodzi :tak::tak::tak::tak::tak:
 
w takich sytuacjach jej tlumacze, zeby trzymala zabawke mocno, nie dawlaa, lub odebrala ale ona jest taka wtedy niesmiala i zastraszona:-(
moze po jakims czasie sie nauczy

Widzisz Donkat ja miałam z Tuśką ten sam problem :-( wiecznie Szymek ją okładał i zabierał zabawki a ona bidula z płaczem do mnie przybiegała:-( wreszcie przyszedł taki moment że się przełamała zdieliła Szymka i odebrala mu zabawkę od tamtej pory już nie daje sobie w kaszę dmuchać:no: duża poprawa jest też od kiedy zaczęłam z nią częściej chodzić właśnie na plac zabaw:-) tam już wogóle załapała że nie można być taką ciapą:-) ale o tyle jestem zadowolona że potrafi się dzielić i nie przeszkadza jej że ktoś się bawi jej zabawką a jeszcze jakiś czas temu miałam z tym problem:zawstydzona/y:
 
Czy Wasze dzieciaki jedza juz samodzielnie???bo Oliwka coraz częściej je sama i wręcz się tego domaga :tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak:
zje sama np.kanapkę,parówkę,jabłko,serek,jogurt,próbuje jeść sama zupę,raz lepiej jej to wychodzi,raz gorzej ale pozwalam jej próbować :-)
 
Czy Wasze dzieciaki jedza juz samodzielnie???bo Oliwka coraz częściej je sama i wręcz się tego domaga :tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak:
zje sama np.kanapkę,parówkę,jabłko,serek,jogurt,próbuje jeść sama zupę,raz lepiej jej to wychodzi,raz gorzej ale pozwalam jej próbować :-)
To moja tak samo:tak: z zupa nie najlepiej jeszcze jej idzie ale drugie wcina sama ładnie:-)
 
To moja tak samo:tak: z zupa nie najlepiej jeszcze jej idzie ale drugie wcina sama ładnie:-)

Julitka w zasadzie wszystko zje sama ladnie, tylko nie zawsze sztuccami;-):-D
zupke je lyzeczka mala, ale jak jej cos nie idzie, to lapkami:szok:
widelcem tez sie umie poslugiwac, tylko ze ona ztych niecierpliwych jest i chyba szybciej jej sie je swoimi paluszkami.
jogurt je lyzeczka
 
Czy Wasze dzieciaki jedza juz samodzielnie???bo Oliwka coraz częściej je sama i wręcz się tego domaga :tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak:
zje sama np.kanapkę,parówkę,jabłko,serek,jogurt,próbuje jeść sama zupę,raz lepiej jej to wychodzi,raz gorzej ale pozwalam jej próbować :-)
już od dawna:tak:
Stas od juz jakiegos czasu je wszystko sam. Domaga sie widelca bo raczkami nie lubi juz i bardzo ladnie je. W ogole nie musze go karmic.:-)​

Hrudzia widziała Adasia , wiec dokładnie to opisała:-D:-D:tak::tak::tak: a tak serio to dokładnie jak Stasiu:tak::tak::tak: sam, sam, sam, wszystko sam....... i to łyżką i widelcem


Adaś od kilku dni słada zdania, małe, bo małe ale są. Dziś wziął stary telefon i mów: " Cieść tata, słysiś, Dadaś mówi.......":tak::-D:-D:-D:-D
 
reklama
Julitka w zasadzie wszystko zje sama ladnie, tylko nie zawsze sztuccami;-):-D
zupke je lyzeczka mala, ale jak jej cos nie idzie, to lapkami:szok:
widelcem tez sie umie poslugiwac, tylko ze ona ztych niecierpliwych jest i chyba szybciej jej sie je swoimi paluszkami.
jogurt je lyzeczka
Identycznie, tylko że u nas najlepiej się je sztućcami mamy, wiec zestaw co najmniej 2-3 łyżek przy zupie to podstawa:confused:

Adaś od kilku dni słada zdania, małe, bo małe ale są. Dziś wziął stary telefon i mów: " Cieść tata, słysiś, Dadaś mówi.......":tak::-D:-D:-D:-D
A u nas z mówieniem jest klapa totalna.:-(Nic nowego nie chce to moje dziecko mówić:no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry