Harsharani - ja na początku też gotowałam, ale stwierdziłam, że więcej wody i gazu zużywam, niż to warte, no i czasu, bo akcesoria trzeba każdorazowo gotować ok. 10 min. Na garnku do gotowania zaczął osadzać się kamień, który trzeba było często usuwać, a butelki zaczęły zachodzić jakimś dziwnym nalotem i zmieniać barwę. Wkurzyłam się i kupiłam sterylizator parowy Avent do mikrofalówki. Tam zużywa się 200 ml wody i sterylizuje krócej, a potem butelki i naczynia jeszcze długo zachowują sterylność. Polecam, o ile zamierzasz karmić butelką albo używać laktatora.
Druga opcja to specyfiki do sterylizacji Milton'a. Zakupiłam na spróbkę Płyn Dezynfekujący. Do naczynia nalewasz 5 litrów wody i dolewasz 2 miarki płynu. Do roztworu wrzucasz umyte naczynia, butelki, akcesoria i moczysz to przez 15 min. Sprzęt możesz trzymać w płynie cały czas, roztwór zachowuje właściwości dezynfekujące przez 24 godziny, potem trzeba zrobić mieszankę na nowo. Jeśli potrzebujesz butelkę lub smoczek to po prostu wyciągasz ją czystymi rękami z roztworu. Nie trzeba niczego płukać. W takim samym roztworze możesz myć sprzęty, takie jak lodówka, przewijak, deski do przygotowania posiłków dziecku, krzesełka i blaty do karmienia etc.