ja mu to wszystko napisalam ze chodzi o zdrowie dziecka ze duzo ryzykuje olewajac te badania ze psuje mi nerwy i przez to moge stracic dziecko to mi odpisal doslownie ( nie wiem czy mnie nie zablokuja :-)) s.p.i.e.r.d.a.l.a.j. 


w glowie mi sie to nie miesci
nieskromnie piszac jakies tam wyksztalcenie mam no ale tego nie potrafie ogarnac swoim rozumkiem jak tak mozna
chyba jestem za glupia zeby zrozumiec co sie kryje w miejscu gdzie powinien byc mozg u tego czlowieka 



w glowie mi sie to nie miesci
nieskromnie piszac jakies tam wyksztalcenie mam no ale tego nie potrafie ogarnac swoim rozumkiem jak tak mozna
chyba jestem za glupia zeby zrozumiec co sie kryje w miejscu gdzie powinien byc mozg u tego czlowieka 
co za popaprany typ!! zęby mu przestawić to mało! ojj jakby mi tak napisał to by były jego ostatnie słowa w pełnym uzębieniu
A ja nawet nagrałam jak do mnie mówi, że on musi pracować, a nie zajmować się dzieckiem (dodam, że musiałam iść wtedy do szpitala i nie mialam z kim małego zostawić). No cóż dla niego to było nie istotne... Liczy się tylko on
szukalam jakiegos darmowego prawnika ale tylko pismo moze mi napisac a nie reprezentowac w sadzie co za beznadzieja