reklama

Samotna Matka- Samotna w ciazy?

  • Starter tematu Starter tematu Iff
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
bezsenna wiesz do czasu bylo dobrze , bylo bardzo dobrze. bylam naprawde szczesliwa z exem i tworzylismy dobry zwiazek. do czasu..:( ..
gjoasia -nie nie wroce do niego nigdy...bo nic dobrego by to ne przynioslo.on nigdy sie nie zmieni.
jestem wsciekla na siebie gdy mysle o nim dobrze..i gdy tesknie..nienawidze wtedy siebie!!:crazy:
nie mozesz siebie za to nienawidziec, bo najnormalniej w swiecie go kochalas, moze nadal kochasz i czujesz sie zraniona, to normalne
 
Katerinka To masz zupełnie inną sytuację... Ale nieważne jaka sytuacja, efekt końcowy jest taki sam-wszystkie tutaj musimy sobie dawać radę samodzielnie...
Samasamotna Ale przez ile czasu było dobrze? Przez miesiąc, 2? Bo mówiłaś, że zaszłaś w ciąże po takim czasie jak ja.
 
ja tez sie poloze bo nadal mnie nerwy targaja i maly jakis nerwowy w brzuszku, postaram sie zrelaksowac, ale czy usne to watpie, najwyzej wpadne pozniej
trzymajcie sie dzielne kobiety
 
bezsenna -jakis czas bylo dobrze jakis czas zle klocilismy sie czesto..i tak przez caly nas paromiesieczny zwiazek...tesknie za nim..i nie bede sie oszukiwac ale to sa tylko takie dni slabosci .normalnie mysle o nim jak o moim najwiekszym wrogu
dobranoc dziewczyny..
 
Ja się dziś żegnam wcześniej... (chyba, że się okaże, że nie mogę spać do 3 tak jak przez ostatnie dni). Marzę już tylko o kąpieli i śnie. Bolą mnie oczy od płaczu, pewnie znacie to uczucie...
Brakuje ostatnio Asuzany i pewnie Krropelka jeszcze coś dopisze, ale to przeczytam rano, bo się już zbieram.
Dobranoc.
 
bezsenna trzymaj się kochana :-),nie załamuj się :-). Co do izby przyjęć to dzień przed moim porodem,też byłam na izbie przyjęć bo myślałam że coś się zaczęło dziać,i złe wrażenie zrobiły na mnie położne które tam były. Ale na drugi dzień okazało się że wcale nie są aż takie złe :-). Bardzo mi pomagały w czasie porodu,dodam że to była niedziela :-).

kabaretka będę szczepić młodego przeciw pneumokokom.Miałam robić mu te szczepionki skojarzone ale przez brak środków wole za podstawowe nie płacić,tak poradziła mi nasza pediatra. Poza tym wychodzę z założenie że nas kuli po te kilka razy i nigdy nic nikomu nie było więc Kubusiowi też nie będzie :-).

Pozdrawiam
 
reklama
cześć dziewczyny...

od długiego czasu podczytuję Was wątek bo hmmm... czułam, że tutaj trafię:zawstydzona/y:
Mam na imię Kasia i w zasadzie wolałabym nie pisać na otwartych wątkach całych historii, więc po prostu proszę przyjmijcie mnie do siebie:happy:

jestem na etapie uświadamiania sobie co się stało i próby podniesienia się z dołka.....

mam 21 lat jestem w czasie studiów... moja córeczka była planowanym dzieciaczkiem i już w zasadzie nie mogę się doczekać października:happy::happy::happy:

teraz szukam mieszkanka w Wawie i szukam drugiej osoby chętnej do wspólnego wynajmu. Jak słyszałybyście o kimś to proszę o info;-)

a obecnie pochwalę się siedzę na Mazurach u mamy i byczę się na plażach:-D

pozdrawiam i miłego dnia:laugh2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry