baśka
Mama Karola i Bartka
a Karol dziś w dzień w ogóle nie spał...mąż go położył (ja byłam w pracy) a potem okazało się że Karol owszem może i sobie trochę poleżał , odpoczął, a potem "posprzątał" wszystko z naszej półki nad łóżkiem - jak wróciłam z pracy i weszłam do pokoju do zastałam tam roześmianą mortkę bawiącą sie moim balsamem do ust i szczotką antycellutisową
chociaż komuś się przydała hihi skutek taki że w łóżku wylądował o godzinę wcześniej - 20.15 i szybko odpłynął


