reklama

sex w ciąży

reklama
Ja mam podobną sytuację - Pani dr powiedziała, że do następnego usg tj 20tc nie możemy się kochać. Teraz jestem w 17tc.

Łożysko jest w tej chwili bardzo blisko ujścia i jeśli tam pozostanie to zablokuje drogę wyjścia Maleństwu - ewentualny orgazm mógłby przesunąć łożysko niżej a nam zależy żeby spacerował wyżej :-)
 
A dokładnie to nasienie zawiera oxy....coś tam substancję, którą podaje się na wywołanie porodu, oczywiście za jednym "zamachem" całej dawki nie dostaniemy od naszej połowy więc będzie on musiał być pomęczony trochę.
Masz na myśli oxytocynę.....ale nie ma jej w spermie.
Nasienie zawiera prostaglandyny, które przyśpieszają dojrzewanie szyjki macicy.
Oxytocynę można indukować poprzez szczypanie sutków;-)
 
a mi jakos tak dziwnie. niby jestem w 13 tyg dopiero ale podczas sexu tak mnie cos kluje w brzuchu... nie w kazdej pozycji ale w wiekszosci i przez to ochota od razu ucieka gdzies hen hen...:(
w ogóle jakos ostatnio nie mam ochoty na sex.. a podobno w 2 trymestrze powinno byc wrecz przeciwnie...
ech ja to mam wszystko na opak... juz mnie to wszystko dołuje strasznie... a było tak pięknie byłam taka szczesliwa ze jestem w ciazy a teraz tylko strach i lęk :(
przepraszam, ze tu gorzkie zale uskuteczniam , ale chyba musiałam zeby chociaz troche ulzylo...
pozdrawiam wszystkie szczesliwe przyszle mamusie
 
Paulka90 każa kobieta jest inna i inaczej znosi ciążę.
Tak samo jak każda ma inny popęd.
Ja w drugim trymestrze wcale nie miałam większej ochoty.
Była taka sama jak wcześniej i teraz dalej jest tak samo.
Ale jak boli Cię przy stosunku to może wstrzymaj się ze współżyciem do wizyty lekarskiej, bo nie wiadomo co może być przyczyną.
Każda z nas trochę panikuje w ciąży;-)
 
Dorzucę swoje trzy grosze, bo czytam temat już od jakiegoś czasu z zapałem :)
U mnie to było tak,że z mężem nie mieliśmy praktycznie żadnych nakazów/zakazów, więc w sumie rzadziej niż przed, ale baraszkowaliśmy regularnie. Ostatnio jednak (30 t.c.) nie wiem co we mnie wstąpiło, ale nie mam wcale ochoty... Czuję się z tym potwornie, chociaż mąż to oczywiście rozumie i w ogóle nic nie nalega, ale jednak... jak sobie pomyślę, że jeszcze 2 miesiące, potem połóg (trochę sporo się tego robi) to czasem zastanawiam się czy jeszcze kiedyś będzie tak jak przed ? Czy ktoś zna odpowiedź na to dręczące pytanie ?:)
 
reklama
ja tez mialam taki moment w ciazy ze w ogole mi sie nie chcialo i moj M rowniez (bylam wtedy chyba w 8mc i on dostal jazdy ze moze skrzywdzic dzidzie), ale po jakims czasie wrocilismy do regularnego wspolzycia, za to teraz (5mies po porodzie) wciaz ochota nie przychodzi, probowlaismy 2 razy ale ja nie daje rady, najpierw strach poporodowy ze rana itp a teraz poprostu nie ma ochoty choc M wciaz baaardzo mi sie podoba, ponoc hormony podczas karmieia piersia czasem tak robia....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry