reklama

Sierpień 2010

riba spokojnie da się wszytsko ogarnąć.. tym bardziej że mąż pomaga jednak - nie jest ostatecznie taki najgorszy ;) tylko czasem przychodzi taki dzień - tak raz na dwa miesiące - że ma się ochotę dzieckiem rzucić o ścianę - DOSŁOWNIE. Zwłaszcza jak się z nim siedzi 24h i wtedy wystarczy że ktoś troszkę pomoże i pozwoli odpocząś od dziecka i można wrócić do roli mamy z naładowaną bateryjką... w tej konkretnej sytuacji to mężuś mój nie chce się przyznać, że wkurzył się na mnie jak przyjechał z pracy i zobaczył moją nadętą minę - na bank pomyślał sobie "oszzzz fak" - szlag go trafił bo umyślił sobie że będzie miło i sympatycznie. Później mimo moich próśb nie przestawał podjudzać dziecka bo "przecież to jest śmieszne co on robi" - tak troszkę ze złośliwości bo przecież "wiem że to cię wkurza no ale on chce się tylko bawić".... dopóki się nie przyzna że był zwyczajnie złośliwy - nie odpuszczę.
 
reklama
Witam!!!
Jejku jakie Wy ranne ptaszki jesteś dziewczynki.:rofl2:
Czytam, ze wstajecie, bo M do pracy szedł,:eek: a ja to nawet nie wiem kiedy wstają moje chłopaki, kiedy sie szykują i wychodzą:szok:, a mój M to jak sie szykuje do pracy to tak cichusieńko, jakby go w ogóle nie było:-D
Riba1 musisz wygrać sprawę, trzymam kciuki, co za wyokrzystywacz noo:wściekła/y:z tego szefa. Wypoczywaj duuuzo:happy:
Marulko kochana rozumię Cię doskonale, pamiętam, ze nic mnie tak nie wyprowadzało z równowagi jak wieczorne głupawki dziecka, wrrrr:wściekła/y::wściekła/y:, a mąż na pewno sobie dzis przemysli wszystko w pracy na spokojnie i wieczorkiem Cię utuli :happy: mój jak mnie wkurzy to zawsze dzwoni na drugi dzień z pracy i mówi jakby nigdy nic "witaj kochana żono", a ja w tym momencie mam ochotę rzucić telef. o podłogę:wściekła/y:co za tupet!!!!
Cosya wypruj kochana metki z body, koszulek i kaftaników to co idzie bezposrednio na skórę maluszka, ja delikatnie żyletką wypruwam i nie ma sladu po tym,bo to jednak podrażnia skórę dzidziolka:tak:
Zielona26 ale fajny prezent Ci rodzice zrobili, no sssuper:-Dtylko kupowac
Kasia2506 pyyycha ciasto z truskawkami dobre jedzonko zrobisz:-)
Cayra swietną myśl podsunęła Twoja teściowa he he:laugh2:podoba mi sie i zapamiętam ten tekst;-)
Ja wróciłam z rynku, kupiłam 2 kapusty młode, brzuszek, koperk i nagotuje mniamcium, do tego młode ziemniaczki i kotleciki.:happy:
Mój M znów robi po godzinach i wczoraj mi dał 200 zł i mówi to idz kup sobie coś do ubrania haahahahhahaa do ubrania???:-D:-Dmyslę sobie oszalał, po co zaraz będe "laska nebeska" szkoda teraz na ciuchy, ale drapnęłam bez słowa kasiorkę kupię coś maluszkowi:tak::tak:i pewnie Adrianowi odpale, bo dzis przynosi dyplom z ukończenia II semestru hiszapńskiego więc niech spobie cosik kupi mój kochany strojniś:rofl2:
 
hej dziewczyny ........ slonko swieci i serce sie raduje :)))
tylko oby nie bylo ukropnie cieplo bo nie dam rady ;) od wczoraj mnie kostka w lewej stopie rwie ze ledwo chodze chyba z lekka opuchnela mam nadzieje ze niebawem przejdzie a tak wczoraj namowilam pawla aby wkoncu lozeczko zlozyl dla malej i tak sie stalo teraz niemoge sie azna patrzec ;)))))))))) moj kot juz probowal sie tam polozyc ale go wywalilismy i sie niekladzie heheh zaraz mykam zamowic rolety i jade na miasto tak pochodzic i do szpitala sie wybieram tak zobaczyc co i jak gdzie jest abym nie zdebiala jak bedzie porod heheh

Ciamajdko- super ze rodzinka zrobila ci taka nie spodzianke twoja nie obecnosc bedzie usprawiedliwiona :)))))))))))))

Aga natalia- ciesze sie wraz z toba fajnie ze wszystko zaczyna sie ukladac :))))))))))))
 
bombusia już dzwonił (!!!!) zwykle nieznosi kiedy wydzwaniam i pytam go co słychać, a on jest zapracowany... dziś zadzwonił (przy okazji, bo musiałam tu z domu mu załatwić firmowe sprawy) i jak omówiliśmy wszystko pyta: a wy co porabiacie? nooo ja dopiero dojeżdżam tu do kudowy ale sprężam się żeby dziś szybciej może wrócić blablabla... słuchałam jak zgaszonego radia bo niecierpię wazeliny... a jeszcze hormony we mnie buzują i łzy mi płyną do oczu jak tylko slyszę jego głos...
 
Nasza niunia wychodzi dziś ze szpitala:-D:-D
Macie smska na gorącej lini... (swoją drogą to nie wiem czemu ale ta nazwa - gorąca linia - kojarzy mi się z telefonami typu 0 700:-p)

zielona26
no to kiedy zamawiasz furke? Super niespodzianka:-):-)

kasia2506 no moblizuj męża, mobilizuj:-p:-p Na pewno szybko tym się zajmie...

bogusia007 kobitko jak łóżeczko złożone to biegiem nam tu wklejaj zdjęcia:-D:-D

Marulko
nie odpuszczaj szybko niech teraz zabiega hehehe:):):):) Tak swoją drogą to piękna historia. No i skoro dzwoni to jakieś tam wyrzuty sumienia się pojawiają - ojjj prawidłowa reakcja:P - nieźle go wyszkoliłaś:-p:-p Głowa do góry słońce
 
Ostatnia edycja:
Marulka no tak właśnie myślałam, ze tak będzie,telefon itp....blo ble,:eek: kac moralny sie odzywa po wczorajszym, mój tez nie często moze dzwonić z pracy wiem, ze nie ma czasu, rozumie, ale jak mnie wku.. to czas sie znajdzie DOBRA szkoła :tak:jednym słowem bądź Twardzielka nie daj sie tak łatwo!!!!!!!!:wściekła/y:
Ehtele no leżę i kwicze :-D:-D0700 Ci sie kojarzy , no fajne byłybyśmy PANIE do towarzystwa he he:rofl2: super że NIUUNia wychodzi, aby do sierpnia w dwupaku:laugh2:
Kasia2506 kurcze przez Ciebie Mamuska zrobię dziś ciasto z truskawkami najprostsze na świecie, które zawsze wychodzi!!!!!!!!!upieke i już:happy:taką ochote mi zrobiłaś,a mój M łasuch jak sie ucieszy:)
Bogusia007 no to fajnie, ze już mebelek dla dzidziolka stoi, biedny kotek myslał że dla niego hi hi
 
Ostatnia edycja:
Cześć laseczki:-)
Pogoda dzisiaj piękna a ja przespałam calutką noc bez skurczów i wstawania do łazienki:shocked2::tak: - taka mała rzecz a cieszy:-D Rano byłam już u lekarza po skierowanie na morfologię i mocz - jutro skoczę rano do laboratorium bo we wtorek wizyta u gina i wszystko trzeba mieć. Dziś po południu jadę do Sopotu na plotki z koleżanką więc będzie miło.
Marulka - współczuję wojen domowych, ale trzymam kciuki żeby się ładnie mąż zachował i wszystko poukładało.
Tak nawiasem mówiąc wczoraj położna na szkole rodzenia też mówiła że nie ma rodziców którzy czasami nie chcieliby wyrzucić swojego kochanego dzieciaczka przez okno - bo po prostu mają dość i dlatego jest ważne to co napisała Marulka wcześniej, żeby choć na pół godz zluzować tego rodzica który non stop z tym maluchem siedzi (z reguły jest to Mama)
Zielona26 - fajną niespodziankę zrobili wam rodzice, miłych zakupów w takim razie:tak:
Riba - trzymam kciuki ale na pewno będzie wszystko po twojej myśli:tak:, ja egz na prawko też w Gdyni zdawałam - ośrodek i egzaminatorzy masakra - wspominam jak najgorzej:no:
kasia2506 - mój M też raczej z tych co na ostatnią chwilę i też mnie to doprowadza czasami do szału:dry:, też go muszę przycisnąć, jutro ma wolne i chciałam skończyć porządki w szafie, powyrzucać niepotrzebne rzeczy żeby wygospodarować przestrzeń dla małego - a w kawalerce z tą przestrzenią nie jest takie proste:huh:
Cosya - ja chyba wypruję te które mogłyby dotykać bezpośrednio skóry maluszka
 
Bombusia - jak mazus daje kaske, trzeba szybko chowac :-D
ja rano tylko czuje buziaka na do widzenia i zaraz potem lizanko po calej twarzy siunka, ktory wrocil z dworu z panciem :-):-):-) staram sie przetrzymac, bo jak otworze oczy to zabawa na calego:tak::tak:
gratuluje starszego synka :-) mam nadzieje, ze moj tez taki grzeczny i ulozony bedzie (jak bedzie mial charakter po mnie to... ale nie wywolujmy wilka z lasu:-D)
marulka - ja tez mam taka nadzieje, ze jesli kiedys bedziemy mieli wiecej dzieciaczkow, to tez sobie wszystko jakos poukladamy. byle tylko nie zapomniec o sobie i swoich potrzebach. moj M wie, ze ja raz w tyg przez kilka godz (no teraz to rozkladam na min 2 dni) "ROBIE SIEBIE". tzn - peelingi, maseczki, paznokcie, depilacja itp. itd. jesli tylko bede dalej mogla miec te kilka godz w tyg dla siebie + jakis sporcik - dam rade.
a co do facetow - my wszystko analizujemy, przezywamy kazda klotnie, myslimy o niej na okraglo, a oni jakby nigdy nic dzwonia, czy podchodza i normalnie rozmawiaja - wwrrrrrrrrr :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: nie cierpie tego, ale dobrze ze zadzwonil :tak::tak::tak:

bogusia007 - no zwierzaki nasze czuja, ze cos sie dzieje, sprawdzaja nowosci jakie sie pojawiaja w domu. my postawilismy legowisko naszego psiaka kolo lozeczka, zeby wiedzial, ze moze wchodzic do tego pokoju. chodzi, wacha.

pati1982- jak tylko widzialam ten osrodek to.... dostawalam takich drgawek, ze... nie cierpie tego miejsca.

kurcze, szczerze to nigdy sie nie zastanawialam nad tymi metkami. teraz bede sprawdzac i jak beda jakies "bolace, obcierajace" to wypruje. na obiadek dzisiaj chili con carne :-) z racji potrzeby lezenia - szybki ale pyszny obiadek.
 
Heja :happy:
zielona26 a próbowałaś spać w pozycji pół siedzącej? Ja mam na łóżku stos poduszek i kołdrę dodatkową złożoną pod głową i plecami ;-) Śpię na tym w różnych pozycjach, na plecach (można, bo spokojnie o 10st są plecy podniesione), na boku... Naprawdę pomaga! I poduszkę jedną jeszcze między nogi trzeba wkładać, bo to rozluźnia stawy!
A rodzice faktycznie zrobili Wam niespodziewankę fajną :tak:


marulka
tulam Cię Kochana! Faceci to proste jak cepy są... Nic nie rozumieją... Wiem, że czasem trudno, ale trzeba to zlewać jak tylko się da..


Bombusia i hiszpańskiego się ten Twój syn uczy?? No szaleństwo! Zdolniachę wychowałaś! Pozazdrościć tylko :tak:


Ja po ostatnich skurczach się wystraszyłam autentycznie i zabrałam się za kompletowanie rzeczy i pakowanie torby do szpitala, bo to jednak nigdy nie wiadomo jak to będzie... Już niewiele rzeczy mi zostało... Dziś odbieram z apteki środki do pielęgnacji itd. I koszul muszę poszukać - też jeszcze dziś to zrobię!

Miłego dnia Brzuchatki :-)
 
reklama
pati nooo to gratuluję udanej nocki - moja nieciekawa, ciągle napięta żeby tylko się do męża nie przytulić :P

dziewczynki nie zamierzam się poddać, bo nie dam sobie w kaszę dmuchać!

a swoją drogą to nie wiem jak Wam, ale u mnie taka kłótnia to czasem jest potrzebna do życia jak powietrze... tak sobie oczyścimy atmosferę i od razu i w związku i mi samej jest lepiej.. Dzisiaj dodatkowo mam troszkę wyrzutów za wczorajsze wrzaski wobec Olusia to sobie wyobraźcie jaka jestem dla niego dobra mamcia ;D

mąż zadzwonił: "czy może nie masz ochoty żebym na obiad zrobił grilla bo jest boczek w lodówce, to nie musiałabyś gotować (uwaga trzymajcie się krzesełek) oczywiście nie wiem jakie miałaś plany, no ale tak tylko proponuję. co ty na to kochanie?"
wa ze li na.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry