reklama

Sierpień 2010

Bogusia86 ale masz powera dzis hehe daj troche mi go :-D Ja dziś robie wszystko w powolnym tepie hehe...
Wstawiłam pranie.. wykapalam sie i teraz siedze z mokrą głowa bo mi sie nie chce suszyć masakra LEŃ JAK NIC.. :-D

A co do ławy to już załatwione jutro będzie :-D T dał popalic im tam heheh :-D
Więc jestem zadowolona :-)
 
reklama
Dziewczyny, nie wiem jak Wy, ale ja nie cierpie gadania starszych kobiet jak to my dzisiaj traktujemy ciążę jak chorobę, a kiedyś to one normalnie wszystko do końca robiły... No nienawidzę takich tekstów... Bo one po prostu nie mogą patrzeć jak ciężarna w 7,8,9 miesiącu na siebie uważa, to, że nie zrobi czegoś, że w upale nie wypieli ogródka, to już jest wg nich robienie z siebie księżniczki... No po prostu krew mnie zalewa jak takie teksty słyszę... A hitem było jak mi jedna baba opowiadała jak to pod koniec 8-go miesiąca szorowała na kolanach schody i dostała krwotoku i do szpitala na podtrzymanie musiała iść:szok:. Ja mówię jej wprost, że sama sobie winna była, a ona na to, że nie wiem jak to jest, że przecież ktoś musiał posprzątać. No kurde! Schody nie zając nie uciekną... Jeśli mężowi ten brud nie przeszkadza i ich nie może umyć (chociażby mniej dokładnie) to przez pewien czas mogą być brudne, trudno... A nie za wszelką cenę rypać pod koniec ciąży, bo schody będą brudne... Uważam, że takie zachowanie to jest dopiero idiotyzm, nieodpowiedzialność. Jasne, może kobiety kiedyś mniej dbały o siebie w ciąży, bardziej się forsowały, ale to wg mnie tylko i wyłącznie w wyniku niewiedzy i "ciemnoty" wystarczy sobie porównać ile wtedy było poronień, a ile dziś... I mnie nikt nawet na siłę w 8 miesiącu nie zapędzi do ogródka do pielenia czy do szorowania schodów... Ach... normalnie przypomniał mi się ten temat i musiałam się uzewnętrznić...:-D
 
Niesamowite jesteście :) Avatara zmieniłam bo tamten już nieaktualny i nie sądziłam,że tak to zauważycie :)) Dziękuję w imieniu córy (i swoim of course).
Fasolka już gotowa, mialam perturbacje z Cyfrą plus...I właśnie. Czy któraś z Was posiada w domu to ustrojstwo i jest w stanie mi wyjaśnić czemu mam tylko 13 kanałów i to w jakiejś niezrozumiałej kolejności???

Cosya - moja teściowa. Znowu moja teściowa. Pracowała za wszystkich, na kolanach myła (bo ona coś w stylu pedantki i kury domowej w jednym), mężowi musiała kapcie zakładać i dostała krwotoku. W szpitalu ją podtrzymywali to się głupia wypisała na żądanie i poszła na zakupy. Z ciężkimi siatami w samym centrum miasta dostała krwotoku i tak wylądowała znów w szpitalu i urodziła. Oczywiście opowiada jak to ciężko było rodzić 1.5kg dziecko , jak jej sie połozne nie kazały ruszać itd. Sama sobie winna... a mąż ma za to pamiątkę na całe życie w postaci potwornej wady wzroku,prawie nie widzi na jedno oko. Matka idealna.
 
Ostatnia edycja:
Czesc dziewczynki!!!
witam popoludniowo ;-) oczywiscie leniwie nom nie chce mi sie nic robic a musze obiad na jutro przygotowac i z pieskiem na spacerek i pazury sobie zrobic oj dzisiaj "leniuchus pospolitus gigantus"!!!!!! a i jakos tak denerwuje sie przed jutrzejsza wizyta u gina o 10.30 bo ten moj brzuch to bardzo czesto twardnieje i do tego jeszcze chwilami mam takie bole jak na okres ale bardzo delikatne :-( mam nadzieje ze bedzie wszystko wsio ok!
Dzisiaj przywiezlismy lozeczko dla malego :-) ale w sobote bedziemy dopiero skladac nie moge sie doczekac:tak: No i chyba moge sie cieszyc bo od 3 dni w nocy do wc chodze tylko dwa razy jeju zeby juz tak zostalo a nie 7 razy i noc nie przespana!!!
moje dziecie rowniez baaaardzo aktywne od 22 wieczorem :-D a metki na pewno bede dpruwala sama ich niecierpie :tak:
 
Ciasto się piecze w piekarniku-ciekawe czy mi wyjdzie-pierwszy raz drożdżowe:-p
Obiadek też już przyszykowany-jemy dzisiaj młode ziemniaki z udkiem kurczaka i do tego tzatziki:tak::-p
Muszę Wam powiedzieć, że wyjście na dłuższy spacer z Basią już odpada, a to z jednego powodu-po godzinie muszę iść do toalety i nie ma mowy, że wytrzymam dłużej:rofl2:
Bombusia-no to natchnęłam Cię dzisiaj tym ciastem-jakiego zadowolonego M będziesz dzisiaj w domu miała;-) A Twój syn to rzeczywiście ewenement-gratuluję:-) Pracuję w szkole z młodzieżą i jak widzę, co wyprawiają, to włos sie na głowie jeży:eek:
Marulka-masz rację-nie najważniejsze jest czy przeprosi, ale czy zrozumie;-) Widzę, że się stara-super:happy:
Pati-to widzę, że miałaś dzisiaj tak dobrą noc jak ja-oby takich więcej:tak:
Polianna-widzę, że i Twój M co nieco zrozumiał-małe kroczki, ale do przodu:tak:
Navijka-ja dlatego w ogóle nie ruszam tych metek;-)
Cosya-moja mała też najbardziej aktywna między 21 a 22-co ona wtedy wyprawia:szok::-D

GSC-też bym się wściekła z tą ławą-nie cierpię niesłownych ludzi:no:
Edit:
Polianna-mała ma Twój uśmiech;)
Cosya, Polianna-też jakbym słyszała babcię M-ona była w ciąży na Syberii...
 
Ostatnia edycja:
zielona26 ale super prezent dostaliscie:))))))))) to teraz zostaje wam tylko wybor wozka :)

cosya ja tez nie zamierzam wypruwac metek- chyba ze beda bardzo sztywne i szorstkie ale w dziecinnych ubrankach przewaznie takich nie ma.

bombusia dobry maz- pieniazki zonie przynosi- tak powinno byc:)))))))))))))ale masz cudownego syna- naprawde w dzisiejszych czasach to oryginal.

marulka ja tez uwazam ze klutnia raz na jakis czas jest potrzebna zeby wykrzyczec sobie wszytsko i oczyscic atmosfere ale oczywiscie nie za czesto.

a ja nie mam na nic sily dzie. pranie wywiesilam, teraz piuerze sie torba do szpitala- czas na pakowanie. w poludnie bylam w szpitalu na spotkaniu z anestezjologiem odnosnie znieczulenia podczas porodu- bez tego spotkania nie podadza ci znieczulenia. wiec profilaktycznie wolalam isc czy skorzystam czy nie ale mma swiadomosc ze moge.
potem odebralam zamowienie w aptece DOZ, po drodze kupilam truskawki i czeresnie a teraz zabieram sie za gotowanie zupy kalafiorowej bo na 17 ostatnie zajecia w szkole rodzenia. a mam takiego lenia ze szok. ale mam nadzieje ze wszytsko dam rade.
a i powiem wam ze mam pecha zyciowego strasznego- najpierw 20 sekund prze d zakonczeniem aukcji na allegro ktos przelicytowal mnie i moja wymarzona komoda pojechala do kogos innego- masakra. to teraz licytowalam wuzek jedo fyn w niezlej cenie a kobieta zakonczyla aukcje i napisala ze uszkodzone kolo wozka. no normalnie sie tylko zastrzelic.
 
Zdjęcie-0118.jpgZdjęcie-0117.jpg

Smacznego:):):)
Jejku,ale jestem zmęczona, ale też mam dzis dzień, ze mogę robić duuużo,nagotowałam, nawet umyłam podłogę na kolanach w kuchni, bo już mi sie nie chciało mopa siegać:)
A ciasto jest dzięki Kasi2506 ,która mnie zmobilizowała no i moje super samopoczucie:)

PS Kassia181 strasznie mi przykro z powodu tych zakupów na all, buziaki:)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Wredne małpy wszytkie jestescie, bo macie piekarnuki! Te fujary oczywiście nie mają i nic upiec nie mogę, aż mnie nosi:wściekła/y:!!!!
Ja nadal żyję z minuty na minutę- obijam się o ściany i cieszę się z nicnierobienia :) nie chce mi się i już :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry