reklama

Sierpień 2010

Ciasto się piecze, mmniamcium wstawiłam przepis do naszych kulinariów, jest tak prosty i szybki, że nawet dziecko upiecze, wierzcie mi:)

Wiecie ten mój Adrian to jest naprawde nie ta młodziez co chodzi po ulicy. On zawsze był inny, koleguje sie przewaznie z dziewczynami, bo mi mówi, ze z chłopakami nie bardzo ma o czym rozmawiać!!!!! SZOK.
Lubił sie uczyć od małego, zabawki to były tylko ksiązeczki, zab. dydaktyczne, gry planszowe tonami, nigdy go nie interesowało Play statoin itp.
Zostałam wezwana do przedszkola czy nie chce go posłać rok wcześniej do szkoły, bo.....one już nie mają dla niego zajęć, bo on sie nudził, to potem wymyślały Panie, aby on był nauczycielem he he i tak sie bawili, bo kiedyś usnął na parapecie z nudów!!!!! Nigdy nie siedziałam z nim przy lekcjach, nigdy!!!!No można by o tym moim oryginale ksiązkę napisać. Zdaję sobie sprawę, ze Alan taki nie będzie, bo nigdy nie ma sie takich samych dzieci,ale pocieszam sie tym, ze Adi będzie dawał korki małemu jakby coś.

Polianno śliczna ta Twoja laleczka. Na pewno będziesz miała zdolne dziewczynki:)
Czekoladka no moze jeszcze nie wszystko stracone, nie deneruj się, inaczej bedzie dym oj bedzie:)
Cosya no z tym płaczem na zawołanie to teraz jest tragedia, ja też ryczę i nie chce ryczec, a łzy mi same lecą nie idzie nad tym zapanować wrrr:(
Mallaika czekamy na fotki Twoich zdobyczy dla dzidziolka:)
Pati wiem, ze takie podmiejskie kolejki jeżdżą, jak byłam ostatnio na szkoleniu w Gdańsku to zwiedzaiłyśmy całe Trójmiasto i tym sie poruszałyśmy:)
Ehtele no to życze powodzenia w zakupie pojazdu :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Polianna czasami każda z nas narzeka na swojego meza chyba taka nasza natura :), że każda z nas ma słabszy dzionek a męzowie też czasami jaką już dość;-)
Marulka biedaczek się tak stara:-D daj mu szansę;-)
GSC moze uda się dojść do jakiegoś kompromisu i może dostaniecie tą ławę trzymam kciuki za załatwienie sprawy.

Ja byłam u położnej i ma mąż przyjść jak dziecko się urodzi więc nie będę miała wizyty położnej przed ciążą :)
 
Witam!
Tak was dzisiaj podczytuje juz od rana:)
Marulko - fajnie, tak czasem jak sie M powazelini nie? A niech grilluje - nalezy Ci sie, a w zwiazku wiadmomo nie moze byc caly czas cukierkowo bo bysmy na siebie juz patrzec nie mogli:), zreszta wiekszosc zgrzytow to i tak o drobnostki jak sie spojrzy potem zimnym okiem.
Polianno - ale masz slodka corcie:), powodzenia z Twoim M. - oby tak dalej, czasem tak jest ze za pierwszym razem do chlopa nie dociera ( u mojego to niekiedy trzeba kilka razy to samo walkowac), zobaczysz co bedzie dalej i w razie czego przyjmiesz odpowiednia taktyke:tak:. Ciesze sie tez ze Ci sie humor poprawil, bo to podstawa dobrego samopoczucia:)
GSC - czlowiek zawsze ma takie szczescie, ze jak sobie zaplanuje, obmysli itp. to cos sie omsknie...jak nie dacie rady zalatwic z tymi pacanami, bedziesz musiala jakas alternatywe wymyslic...no i nie wkurzaj sie za bardzo bo dzidzia tez sie wkurza (jak mawia moj brat):-) glowa do gory i do przodu a negatywa pewnie ze daj!
Bombusia - syn na medal i to zloty. Wcale nie musi tak byc ze Alanek bedzie calkiem inny. Ja bylam taki typ jak Twoj Adi, a moj mlodszy brat tez jest spokojny rozumny i baaaardzo lubi sie uczyc a jestesmy od 2 roznych ojcow. Charakter dziecka to jedna sprawa, ale otoczenie i rodzina w jakiej sie wychowuje ma bardzo duzy wplyw.
Ehtele - udanych zakupow, na 100% poprawi Ci sie humorek po wczorajszym.

Ja dzisiaj wstalam dosc wczesnie jak na mnie o 7:30 rodzinka takiego halasu narobila ze od razu zmykalam z mojej sofy.....na nieszczescie nie dalam rady pospac wiecej.
Obserwowalam za to moja dzidzie, ktora sie przebudzila w brzuchu po moim sniadanku. Wiec najpierw bylo przeciaganie, potem jakies 10 min czkawki (caly czas sie smieje ze dziecku sie kciuk z buzi wysuwa bo na kazdym usg mala z palcem w buzi hehe), po 10 minutach wyrazna irytacja - kopniaki i jeszcze raz kopniaki - w koncu palec znaleziony, brakuje jescze tylko przetoczenia sie z boczku na bok i spowrotem do spanka:-) Fajnie jest miec ta swiadomosc ze tam w srodku taki maly czlowiecczek siedzi, ktory ma juz swoje upodobania. Wczoraj niechcacy upuscilam lyzke w kuchni, ja to sie nie wystraszylam, ale Matilde na dzwiek sztucca o kafelki to niezly skok wykonala!

Zycze wszystkim udanego dzionka!!!
Upiekloby sie conieco....tylko budyniu brak.....lol
 
NAvijka no ten czas, w którym teraz jesteśmy jest pod tym względem świetny... brzuch już dosłownie faluje, można wyczuć że to co się nagle wysunęło to główka lub dupka :-) a że po boku maluch "smyrnął" nas nózką lub łąpką, to cudne uczucie :-D
Mój mąż wczoraj obserwował jak mój brzuch żył swoim życiem i nie mógł się nadziwić jaki to cud nosić małą istotkę pod sercem.
Nasze maleństwo aktywuje się najbardziej koło 22.00, a Wasze? OStatnio zaczął też mnie budzić kopniakami koło 7.00.
Hm... jakby ta 7.00 została stałą godziną pobudki po porodzie nie byłoby źle... :-D hehehe, zobaczymy :-)
 
Czekoladko Współczuje przeżyć i kontaktu z takimi idiotami ... Ech szkoda gadać, a negatywa to porządnego walnij :-)

A Ja dzisiaj mam mnóstwo siły z rana zrobiłam ciasto drożdżowe z budyniem :-) Wyszło smaczne:-) Później zciełam żywopłot pod oknem, posprzątałam w domu, a teraz skończyłam robić obiad młode ziemniaczki z koperkiem + piersi z kurczaka w pysznej sezamowej panierce :-) A i pranie pościągałam i poprasowałam ale mało tego było :-) Ciekawe dlaczego tak mam, że jednego dnia nie mogę palcem ruszyć, bo czuje się taka ciężka, a innego robie wszystko jak przed ciążą...Hmmm :-)
 
Bogusia86 - to ja Ci podesle moja tesciowa, na pewno bedzie bardziej zadowolona z Ciebie niz ze mnie bo nie poszlam obcinac chaszczy w ogrodku:)))
Cosya - cudownie nie??? Ja tez obserwuje godziny snu malej, podobnie jak u Ciebie po 22 dziczy ze hoho, no i z ranca :P
W nocy nie czuje az tak bardzo, najgorzej bylo miedzy 24 a 28 tygodniem, wtedy o wiele bardziej dawala mi sie we znaki w nocy niz teraz. Najfajniejszy jest ten pierwszy poranny kopniaczek, o ile nie laduje na pecherzu:-D

A u mnie cos dziwnego sie stalo bo od paru ladnych dni nie budze sie na siku w nocy hmmmm ciekawe:shocked2:
Zainspirowana Wami ide te cholerne metki powypruwac, bo po wycinaniu to i tak kluje.Najgorsze jest to, ze wiekszosc jest na szwie i trza jeszcze potem zaszyc, a troche tego jest.
 
Ej nie schizujcie z tymi metkami...ja ani jednej corce nie wycielam/wyprulam i zyje i ma sie dobrze ;-) teraz tez nic nie ruszam, no chyba, ze jakas sie trafi wyjatkowo wredna i bedzie draznic, ale z reguly sa mieciutkie i milutkie ;-)

Ja dzisiaj poprasowalam ciuszki malenstwa, wypralam tetrowki i potem jeszcze one mi zostana do prasowania.


Bogusia86 ja tez mam czasem tak, ze nie moge lewej nogi podniesc, ledwo chodze, bo cale krocze mnie boli, a potem nagle mam dwa dni ze duzo lepiej sie czuje i potem nagle znowu te bole. Nie wiem czemu tak jest, ale jest :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry