reklama

Sierpień 2010

reklama
Lea tak tak pochwale sie foteczkami:-)
Bombusia o Ciebie tez to czeka..
Kasiu zapewne bedzie cudnie.. jeszcze tylko nie wiem jaki kolor farby
Bogusia ja nie wiem skąd te dzieciaki biora te teksty ale czasem zwalają znog
Marulka ciesze sie ze sie miedzy wami pouklado
 
ojej,dzień był długi.
martusiu - gratuluję wyjazdu :)nie będziesz samam w 4 ścianach
Mamo Aneto- Tobie też gratuluję udanej wizyty, mniej już zapalenia dróg. Cesarką się nie przejmuj. Co ma być to będzie.
Maulko- to ćwierkajcie dalej, może i w nocy :P
Ehtele- piękne zdjęcie

Placka nadal Wam zazroszczę..ale jeszcze 2 tygodnie i wpadam na wieś a tam czreśnie, truskawki, maliny, borówki,poxziomki, porzeczki, sliwki, gruszki, jablka, brzoskwinki, winogronka... niech wam też slinka pocieknie :)
My byliśmy na spacerku na Błoniach, zjedlismy olbrzumie lody, a teraz chce mi sie spać...na weekend moj Jaś zapowiedział się z maratonem przytulankowym... obym dała radę ;) miłej nocy
 
Ciacho pycha - pisalam juz na kulinarnym.:tak:Bombusiu - bijemy poklony za przepis!!

Martusiu - udanego wyjazdu.
Marulka - dobrze ze w ciazy jestesmy, bo byscie nastepnego dzidzia wygruchali:-)
Ehtele - fajny avatar - taki na lonie natury:cool2:
Riba - probuj piec - to ciasto nie ma prawa nie wyjsc POWAGA!

Wiecej grzechow nie pamietam, zycze udanych wizyt jutro, a ktos wie co z naszymi szpitalnymi mamusiami???

Cmok, cmok, dobranoc!
 
Odebrałam rzeczy dla maleństwa, w drodze powrotnej wstąpiliśmy do sklepu i dokupiłam flanelki, wanienkę i dwa bodziaki:-) no normalnie szał mnie ogarnia. Na szczęście dostałam dofinansowanie wczasów pod gruszą, więc jest za co robić zakupy ;-)
A teraz pora spać, chociaż nie wiem jak to będzie, bo małemu zebrało się na kopanie. Ehhh.. w kogo on się wrodził?! bo ani we mnie, ani w tatusia - my to śpiochy jesteśmy:confused2:
trzymajcie się cieplutko i udanych wizyt jutro!
 
hejka, ja jak to ostatnio bywa wpadam wieczorkiem kiedy już chyba nikogo nie ma... znowu mieliśmy bardzo zabiegiany dzień i niedawno wróciłam do domku, rano umówiłam się z kolezanką na kawę w galerii, miała być kawa przedłużyło się jeszcze na małe zakupy:) tym razem dla mnie:) potem wróciłam do domu, zjedliśmy z męzem po 2 gołąbki od mojej mamy (mniam) i poszliśmy na długi spacer, w miedzyczasie odzwiedzilismy moich rodzicow i siostrę meża.... i tak minął dzień. po powrocie zamówiłam jeszcze parę rzeczy z apteki doz i chyba faktycznie jest taniej, tylko jeszcze nie napisali kiedy moge odebrac u mnie w aptece...


riba mam nadzieję, że sprawę wygrasz:) gratuluję udanych zakupów:)

marulka... najważniejsze, ze dobrze sie skończyło, swoja drogą chyba fajny ten twój mąż, tak się starał cię udobruchać tym grillem,pizzą i w ogóle ....:)

cosya moja bratowa nie wyprówała w ogóle metek i dzieciwakowi to nie przeszkadzało, mam teraz od niej parę ubranek i praktycznie każde ma metke, jak są mięciutkie to myślę, że nie ma sensu szaleć z ich odcinaniem..
zielona26 współczuję bóli a jednocześnie gratuluję prezentu od rodziców, to z pewnoscią duża pomoc, my tez taką otrzymamy i jeszcze od teściów na łóżeczko:)

bombusia no no jestem pod wrażeniem Adiego, mam nadzieję że jutro znajdzie się na wyczekiwanej liście, fajnie, że uczy się hiszpańskiego - ja jestem min po filologii hiszpańskiej;)

pati1982 wow!! jestem pod wrażeniem cała noc bez siusiu... oj dawno już tego nie było, ja od jakiegoś czasu minimum 3-4 razy wstaję

Polianna fajny avatarek:) cieszę się, że mąż małymi kroczkami rusza do przodu, nie ważne że małe, ważne że postęp jest:) moża uda się go jeszcze naprostować;))
co do torby to jeszcze nie mam wszystkiego i nawet nie zaczęłam się pakować:/ ale myślę o tym powoli, aby ją przygotować i aby sobie stała gdzieś w rogu, bo nie wyobrażam sobie później pakować jej na szybko

A propos : Ile ręczników bierzecie do szpitala? wiem wiem głupie pytanie...

GSCZ współczuję takiego allegrowicza, ja też sporo sprzedaję i kupuję na allegro - ale - odpukać w niemalowane - nie trafiłam na takiego gagatka, ewidentnie zależało mu tylko na tym aby was naciągnąc.... bardzo nieprofesjonalnie...

Ehtele no piękna ta nowa fotka:)) w następnym tygodniu mam zamiar zrobić twoje łazanki z kapustą kiszoną, nie robiłam nigdy, bo u mnie w domu mama nie robiła, ale mam na takie coś ochotę, jutro rybka jakaś dobra z parowaru:))) mniam
no i super, że macie już zamówiony wózeczek, my jeszcze myślimy i myślimy... ale chyba zostaniemy przy mutsy... bo jako jedyny odpowiada nam obojgu...a można znaleźć za w miarę przyzwioitą cenę...
a co do teściowej.. to tak sobie pomyślałam, że fajnie, że na taką fajną babeczkę trafiłaś - być może jest to jakaś rekompensata z góry za stosunku z twoją mamą..... wiesz... jak widzisz nie każdy ma szczęście do dobrej teściowej..

lea28 mi ostatnio też brzuch twardnieje i wtedy czuję delikatny ból, takie jakby pieczenie, nie wiem, ale traktuję to jako normalną rzecz... moja wizyta niestety dopiero za dwa tygodnie:( a tobie życzę powodzenia na jutrzejszej:)

wuzelek powodzenia na wizycie życzę także tobie:) wszystko będzie dobrze, a ten 34 tydzień faktycznie brzemi dobrze - bo właśnie kończa się formułowac płucka więc dzieciaczek będzie o wiele bardziej bezpieczny....:))

Nektarynka ale fajnie, ze możecie sobie zrobić remoncik i wszystko od nowa "wystylizować" - ja ubielbiam szukać kolorów, dodatków itp do domu - mam nadzieję, że dla ciebie to też miły czas:)

Black_Opal gratuluję udanej wizyty:)

martuśka85 ehh jak fajnie masz z tym morzem, cudownie, taka piękna pogoda, odpocznij kochana i przyślij nam bryzę i trochę uspokajającego szumu morza:))

mallaika ehhh gratuluję udanych zakupów:) one zawsze wywołują uśmiech na buźce:)

a w ogóle to ja protestuję, za bardzo szalejecie z tymi ciastami, wypiekami, gotowaniem, czuję się zakompleksiona... i jak wy to robicie, że trzymacie wagę zajadając się takimi przysznościami - ja ostatnio prawie nic nie jadałam - bo gorąco, bo się nie chce - a waga i tak do przodu małymi podstępnymi okropnymi kroczkami....

zapomniałam napisać, że dziś męza mam z głowy, bo przyszedł jego zakup (główny zakup męza związny z dzieciakiem) ... mianowcie kamera....myślał o niej i myślał i w końcu kupił, bo chce kamerować kruszynkę i w ogóle juz ma plan kamerowania ruchów brzuszka... a mi się zrobiły takie brzydkie rozstępy:-(
 
Ostatnia edycja:
Dzień dobry :-) Właśnie wcinam śniadanko zawiozłam już M do pracy, odwiedziłam piekarnię, a teraz sobie wcinam świeże bułeczki :-)

mallaika Takie zakupy to sama przyjemność, niestety Ja już mam wszystko oprócz kosmetyków więc mnie na razie opuścił szał zakupów, a więc tylko mogę tobie zazdrościć;-)

Ola Ja biorę 3 ręczniki jeden duży do ciała i dwa małe, jeden do włosów, a drugi do wycierania rąk żeby odwiedzający myli łapki przed wzięciem Wiktorii na ręce :-)


Ja dzisiaj jadę do koleżanki i jej 10 miesięcznego synka :-) Będzie miły dzień :-)
A z super wieści wczoraj dostałam MMS-a od koleżanki ze szkoły rodzenia (która miała termin porodu na sobotę w zeszłym tygodniu) urodziła wczoraj synka. Jak Ja jej zazdroszczę, że Ona ma już swoje maleństwo na rękach :-)
 
reklama
Bogusiu,Tobie to akurat najmniej czasu zostało do czekania :)
Ja juz wcześniej napisałam, że obstawiam kilka dziewuch na rozpakowanie się między 1, a 10 lipca. Jadę w tym czasie na wakacje więc jak wrócę pewnie się mile zaskoczę!

Noc okropna, wszystko mnie boli od nóg, po brzuch i plecy...masakra jakaś.

I tu pojawia się pytanie; od kilku dni rano jak się budzę czuje niemiłosiernie duży ból brzucha jak na okres prawie tyle, że ten ból idzie od góry brzucha na sam dół.trwa to z 5 min. i potem juz przez cał dzień nic mne nie boli. Czy to są przepowiadające? Dziwne to jest, że są codziennie rano, chwilkę tylko i znikają...macie jakąś teorię?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry