hejka, ja jak to ostatnio bywa wpadam wieczorkiem kiedy już chyba nikogo nie ma... znowu mieliśmy bardzo zabiegiany dzień i niedawno wróciłam do domku, rano umówiłam się z kolezanką na kawę w galerii, miała być kawa przedłużyło się jeszcze na małe zakupy

tym razem dla mnie

potem wróciłam do domu, zjedliśmy z męzem po 2 gołąbki od mojej mamy (mniam) i poszliśmy na długi spacer, w miedzyczasie odzwiedzilismy moich rodzicow i siostrę meża.... i tak minął dzień. po powrocie zamówiłam jeszcze parę rzeczy z apteki doz i chyba faktycznie jest taniej, tylko jeszcze nie napisali kiedy moge odebrac u mnie w aptece...
riba mam nadzieję, że sprawę wygrasz

gratuluję udanych zakupów
marulka... najważniejsze, ze dobrze sie skończyło, swoja drogą chyba fajny ten twój mąż, tak się starał cię udobruchać tym grillem,pizzą i w ogóle ....
cosya moja bratowa nie wyprówała w ogóle metek i dzieciwakowi to nie przeszkadzało, mam teraz od niej parę ubranek i praktycznie każde ma metke, jak są mięciutkie to myślę, że nie ma sensu szaleć z ich odcinaniem..
zielona26 współczuję bóli a jednocześnie gratuluję prezentu od rodziców, to z pewnoscią duża pomoc, my tez taką otrzymamy i jeszcze od teściów na łóżeczko
bombusia no no jestem pod wrażeniem Adiego, mam nadzieję że jutro znajdzie się na wyczekiwanej liście, fajnie, że uczy się hiszpańskiego - ja jestem min po filologii hiszpańskiej
pati1982 wow!! jestem pod wrażeniem cała noc bez siusiu... oj dawno już tego nie było, ja od jakiegoś czasu minimum 3-4 razy wstaję
Polianna fajny avatarek

cieszę się, że mąż małymi kroczkami rusza do przodu, nie ważne że małe, ważne że postęp jest

moża uda się go jeszcze naprostować

)
co do torby to jeszcze nie mam wszystkiego i nawet nie zaczęłam się pakować:/ ale myślę o tym powoli, aby ją przygotować i aby sobie stała gdzieś w rogu, bo nie wyobrażam sobie później pakować jej na szybko
A propos :
Ile ręczników bierzecie do szpitala? wiem wiem głupie pytanie...
GSCZ współczuję takiego allegrowicza, ja też sporo sprzedaję i kupuję na allegro - ale - odpukać w niemalowane - nie trafiłam na takiego gagatka, ewidentnie zależało mu tylko na tym aby was naciągnąc.... bardzo nieprofesjonalnie...
Ehtele no piękna ta nowa fotka

) w następnym tygodniu mam zamiar zrobić twoje łazanki z kapustą kiszoną, nie robiłam nigdy, bo u mnie w domu mama nie robiła, ale mam na takie coś ochotę, jutro rybka jakaś dobra z parowaru

)) mniam
no i super, że macie już zamówiony wózeczek, my jeszcze myślimy i myślimy... ale chyba zostaniemy przy mutsy... bo jako jedyny odpowiada nam obojgu...a można znaleźć za w miarę przyzwioitą cenę...
a co do teściowej.. to tak sobie pomyślałam, że fajnie, że na taką fajną babeczkę trafiłaś - być może jest to jakaś rekompensata z góry za stosunku z twoją mamą..... wiesz... jak widzisz nie każdy ma szczęście do dobrej teściowej..
lea28 mi ostatnio też brzuch twardnieje i wtedy czuję delikatny ból, takie jakby pieczenie, nie wiem, ale traktuję to jako normalną rzecz... moja wizyta niestety dopiero za dwa tygodnie

a tobie życzę powodzenia na jutrzejszej
wuzelek powodzenia na wizycie życzę także tobie

wszystko będzie dobrze, a ten 34 tydzień faktycznie brzemi dobrze - bo właśnie kończa się formułowac płucka więc dzieciaczek będzie o wiele bardziej bezpieczny....

)
Nektarynka ale fajnie, ze możecie sobie zrobić remoncik i wszystko od nowa "wystylizować" - ja ubielbiam szukać kolorów, dodatków itp do domu - mam nadzieję, że dla ciebie to też miły czas
Black_Opal gratuluję udanej wizyty
martuśka85 ehh jak fajnie masz z tym morzem, cudownie, taka piękna pogoda, odpocznij kochana i przyślij nam bryzę i trochę uspokajającego szumu morza

)
mallaika ehhh gratuluję udanych zakupów

one zawsze wywołują uśmiech na buźce
a w ogóle to ja protestuję, za bardzo szalejecie z tymi ciastami, wypiekami, gotowaniem, czuję się zakompleksiona... i jak wy to robicie, że trzymacie wagę zajadając się takimi przysznościami - ja ostatnio prawie nic nie jadałam - bo gorąco, bo się nie chce - a waga i tak do przodu małymi podstępnymi okropnymi kroczkami....
zapomniałam napisać, że dziś męza mam z głowy, bo przyszedł jego zakup (główny zakup męza związny z dzieciakiem) ... mianowcie kamera....myślał o niej i myślał i w końcu kupił, bo chce kamerować kruszynkę i w ogóle juz ma plan kamerowania ruchów brzuszka... a mi się zrobiły takie brzydkie rozstępy:-(