reklama

Sierpień 2010

Witajcie mamuśki!
noc miałam ciężką, plecy i biodra coraz bardziej bolą - chyba pora zacząć po troszku ćwiczyć, bo kręgosłup nie wytrzyma:-(
Mąż powiedział, że obiadu mogę dziś nie robić, więc wybieram się na kiermasz, który organizuje moja przyjaciółka. Dzieciaki, z którymi pracuje zbierają na kolonie i dziś będzie można kupić zdjęcia artystyczne, które robiły podczas warsztatów fotograficznych. Stwierdziliśmy z M., że taki cel chętnie wspomożemy, no i jadę wybrać foty, które potem zawisną u nas na ścianach :-)

Marulka - taki mąż to skarb; a jak widać drobne spięcia też są potrzebne ;-)

Madziujka - i ja mam stresa przed porodem, bez względu na to jaki będzie. Jak stwierdzą, że jednak będziemy mieć wcześniaka to będzie CC a jak w terminie to na dwoje babka wróżyła... Na razie się nie nastawiam, poczekam do USG za 1,5 tygodnia i wtedy będziemy z gin dyskutować.

Maruśka - weekend nad morzem :) uważaj tylko na komary. My byliśmy nad morzem dwa tygodnie temu i wróciłam z masakrycznie pogryzionymi nogami. Jakieś jadowite te paskudztwa - nie dość, że atakowały przy samej wodzie, to było ich mnóstwo i przez spodnie gryzły :szok:

Olu, ja tak jak Kasia spakuję dwa ręczniki. M. będzie pewnie często u nas bywał, więc jakby co to dowiezie.

Bombusiu, zakupki sprawiają dużo radości, to fakt, ale jak się potem zbierze do kupy wszystkie paragony, rachunki to mina rzednie:shocked2:

no dobra, zbieram się.. trzymajcie się cieplutko i miłego dnia!
 
reklama
Witam :-D

Nie było mnie wczoraj, ale oznajmiam, że miałam bojowe zadanie i udało się - JESTEM JUŻ SPAKOWANA DO SZPITALA (co prawda w jakichś 80%, bo jeszcze muszę dokupić parę drobiazgów), ale zawsze :-) Poza tym do czasu wyjazdu do szpitala, 50 000 razy będę jeszcze sprawdzać, czy na pewno wszystko mam, ale to nic ;-)

Wczoraj mężuś jak wrócił z siłowni i zobaczył dwie spakowane torby, to mu powiedziałam w żartach "Jadę do Mamy, przemyśl sobie swoje postępowanie" :-D:-D:-D


Ale Wy szalejecie z tymi ciastami - nie będę gorsza - też zrobię dziś ciasto Bombusiowe :-D

Madziujko, nie martw się, co ma być, to będzie, w razie czego ciąć zawsze zdążą. Ja też jestem skołowana, bo całą ciążę mi mówili, że cc ze względu na biodra, a teraz, że jednak spróbować SN... Będzie dobrze :-)

Bombusiu, zazdroszczę wakacji - a co do remontu - mężuś na pewno zrobi wszystko tak jak chciałaś :-)

Niunia, super, że już jesteś i że już dobrze :-) A ta z trojaczkami, to fajnie będzie miała :-D

Lea, współczuję przeżyć z krwawieniem z nosa... :-(

Mallaika, fajnie, że zakupki udane :-)

Olu, co do ręczników, to ja biorę jeden kąpielowy, jeden mały i jeden maleńki do wycierania rąk :-)

Martuśka85 - już pewnie nad morzem jesteś :-) Tez bym pojechała... :-) Wypoczywaj :-)


Idę troszkę ogarnąć, bo zaraz odwiedzi mnie teść :-) Zajrzę do Was później.

Miłego dnia :-)
 
cayra ja tez mam zamiar dzis pakowac torbe- ciekawe czy mi sie uda:)))))))))))

czy u was tez taka ladna pogoda? bo w gdansku jest pieknie- chyba posiedze w domu dzis
 
cayra ja tez mam zamiar dzis pakowac torbe- ciekawe czy mi sie uda:)))))))))))

czy u was tez taka ladna pogoda? bo w gdansku jest pieknie- chyba posiedze w domu dzis

ja juz torbe mam spakowaną w 90% jeszcze tylko koszulę muszę wymienic bo moja mamusia tak o mnie zadbała, ze kupiła XXL zamiast M :shocked2:
U mnie ładnie , ale nie jest upalnie:sorry:
dobra zmykam do usłyszenia jutro życzę milego dnia:)
 
Dzień dobry dwupaczki:tak:

Dziś z rana wpadła koleżanka na śanidanko no i jakoś tak wyszło, że skoczyłysmy do pobliskiego lumpka i wstyd mi - znowu kupiłam ciuszki dla Oka:zawstydzona/y::zawstydzona/y:- wiem, wiem, miałam już nic nie kupować, ale wszystko było po 3 zł:szok::szok:
Kupiłam więc ogrodniczki, pajacyk i przecudny śpiworek, i za 1 zł grzechotkę i czapeczkę:-D:-D Więc wydałam ino 11zł:shocked2::laugh2: Rozgrzeszycie mnie?
oto one:
DSC_3826.jpgDSC_3829.jpgDSC_3831.jpgDSC_3830.jpg

i jeszcze kupiłam za 2 zł taką ławeczkę, która mnie totalnie rozczuliła - do przedpokoju na klucze i inne takie:

DSC_3833.jpg

mallaika no ładnie, zakupy pełną parą więc mamusia szczęśliwa - gratuluję:tak:

Ola_ ech ja jak dawno gołąbków nie jadłam...ale specjalnie mi nie wychodzą więc nie próbuję...
Co do ręczników biorę 2, jeden duży do kąpieli, drugi do włosków:tak:
A łazanki polecam - coś w sam raz dla ciężarówek - kwaśne i na prawdę pyyyszne;-) Daj znać jak wyszło...Mutsy to super wybór:-)
Ojj przynajmniej teściowa mi się udała...choć wczoraj moja mama napisała do mnie smsa (pierwszego od marca) z pytaniem jak się czuję, i żebym pamiętała że mnie kocha...cóż dziwnie się takie rzeczy czyta, skoro to wcale nie wydaje się być szczere..nie wiem...ehh szkoda nad tym myśleć...
A u mnie waga stoi - chyba przybywa mi tylko tyle ile Olek rośnie...ale Olu uważam, że to też genetyka więc trzeba to zlać...damy radę - będziemy potem tworzyć suwaki - ile nam zostało do schudnięcia...:-p:-p
A co do rozstępów to u mnie dupcie zaatakowały mimo ciągłego smarowania tych rejonów, więc co ma się pojawić to się i tak pojawi trudno...głowa do góry:-D:-D

Niuunia
super, że jesteś z nami:-):-):-) Wypoczywaj dużo i uważaj na siebie...a powiedz mi dlaczego te badanie jest tam bolesne? Czym się różni od naszych badań? Czy to tylko ich widzi misie?

madziujka no to rzeczywiście masz dylemat..ciężko bo w sumie lepiej nastawić się już na jedno...mimo wszystko ja wolałabym SN, ale wiadomo każdy inaczej... Rozumiem, że teraz decyzja należy do Ciebie? Czy sam lekarz ma zdecydować?

Bombusia no proszę - powrót na łono rodzinne:-p:-p Fajnie, życzę udanego wyjazdu - naciesz się rodzinką:-D:-D I nie dźwigaj dużo z tego ryneczku....:laugh2:

kasia2506
rozumiem, że mąż prowadzi swoją firmę, że tak długo pracuje? Przykro mi z powodu kulminacji takich negatywnych emocji...Mężowie czasem dają nam popalić...no a jak on zareagował na Twoje pretensje? Mam nadzieję, że przeprosił:tak::tak: I gratuluję ciacha:-D:-D

mallaika ale super pomysł;-) Pochwal się potem jakie wybrałaś:-)

cayra1984 no ładnie - pierwsza sierpniówka spakowana:-) Super - gratulacje heheh:tak::tak: Tylko z tego wszystkiego nie rozpakuj nam się pierwsza...:tak::tak: U mnie też pakowanie trwa - ale nie mam jeszcze żadnych podkładów i kosmetyków, więc spakowałam rożek, ubranka da dziecka, chusteczki nawilżane, smoczek...

fiuufiuu
moja teoria to JELITA, które są mega ściśnięte - jeśli boli Cię od góry to może zjadłaś coś co jest ciężkostrawne:eek: Ja przynajmniej tak mam - takie kłócie. A ból skurczowy to bardziej taki jak przed okresem jest...
 
Ostatnia edycja:
Witajcie kochane!!

Fiuufiuu - ojj nie mam pojęcia niestety co to może byc. Nie mialam narazie takich okresowych bóli...

Niunia- super,że jesteś.Wypoczywaj teraz (póki jeszcze możesz ;-) ). W szpitalu można sie naoglądać..to prawda. Dobrze,że nie położyli ciebie z jakąś kobietą,która poronila bo mi tak zrobili. Ja miałam zagrożenie poronieniem w 17tc (z Olimpią) a ona właśnie krwawiła i szła na czyszczenie. Obie dzialalyśmy na siebie tak depresyjnie,że szkoda mówić.

Ola_ - chyba dwa.Jeden mniejszy,drugi kąpielowy. Przy okazji przypomnialaś mi o ręcznikach :p haha.

Ja w pierwszej ciaży spakowałam się tak niefortunnie...mialam dwie torby a okazało sie,że nie mam ani ręczników, ani szlafroka, ani szamponu do włosów, pasty do zębów...poprostu katastrofa. A żeby było śmieszniej torba leżała "spakowana" od kilku tygodni. Hehe. Brawa poprostu. Mialam za to same ubrania dla dziecka,które się nie przydały.
A w domu rownie "przygotowana" - łóżko,wózek,pozytywka,wanna były. Nie mialam za to nic z kosmetyków i jak przyszła położna i spytała o oliwkę czy spirytus na pępek zrobilam wielkie oczy. Skutek? W trzeciej dobie, z nawałem pokarmu,bólami mąż leciał do sklepu po laktator, rożek, maść na brodawki, Oilatum i inne kosmetyki :) Teraz wolę tego uniknąć. hehe.

Bombusiu - zazdroszczę wakacji ;) Życzę milego wypoczynku!!!

Cayra - ale szybka jesteś :) Ja dzisiaj wyprasowalam dwie koszule do szpitala i tyle z moich postępów.Noo...może te nieszczęsne ręczniki dopakuję :)


A u mnie...zrobilam wczoraj ciasto i wyszło tak pyszne,że dzisiaj już prawie nie ma ;-)
Dodalam serek danio zamiast śmietany i genialne - "mokre", delikatne, mniiiammm...:)
Z meżem póki co lepiej. Dzisiaj cierpię na :"nic nierobienie",bo obiad mam zrobiony, podłoga odkurzona, piekarnik nawet wymyłam, kończę czytać ksiażkę i pewnie zabiorę się za kolejną... Może zgram wreszcie filmiki z kamery bo nie mam już miejsca a szkoda przegapić ten ciażowy okres. Hmm... z kolejnych "głupotek" pospisuje do zeszytu ulubione przepisy z internetu i książek,zeby mieć wszystko pod ręką i nie być zależną od prądu :)
Zauważyłam,że jestem coraz częściej senna. Mogłabym teraz sie położyc i zasnać. Czyżby organizm postanowił zbierać siły?

Zastanawiam się też nad zmianą koloru włosów . Hmm..albo pójdę do fryzjera,zeby cos z tym spłowiałym blondem zrobiła albo wrócę do brązu tylko troche mi szkoda :) Sporo się nacierpiałam,żeby z czarnych zejsć na blond hmmm. Ciąża chyba mocno wpływa na moją samoocenę i nic mi sie nie podoba. Może więc lepiej przeczekać..?

Milego dnia brzuchatki!!!

ehtele - rozgrzeszam!!! Cudne znaleziska a ta ławeczka - aaaaajć PIĘKNA!!!!!!
 
Ehtele, ja tez rozgrzeszam :-D:-D:-D ciuszki cudne, a ławeczka - miooodzioooo :-)

Nie kracz, kochana, termin mam dopiero na początek sierpnia, nie chcę wcześniej ;-P A torbę pewnie jeszcze ze 100 razy przepakuję. Ale lubię mieć wszystko wcześniej, bo ja z takich, co w kryzysowych momentach panikuję, więc wolę, żeby wszystko czekało :-D

Pajka, widzę, że nie jestem jedyną spakowaną ;-D Obyśmy się tylko za szybko nie ROZPAKOWAŁY :-D

Polianko, tez nie mam jeszcze wszystkiego, ale zapisałam sobie na kartce, co mam jeszcze "dołożyć" i mam nadzieję, że o niczym nie zapomnę :-) A kolorku włosów narazie nie zmieniaj - ładnie Ci w blond :-)

Kasia181 - uda Ci się, najgorzej się zebrać :-) Ja się troszkę bałam jakoś tak podświadomie zacząć się pakować, po tym, jak kumpelka mi opowiedziałą, jak to ona się pakowała w jeden dzień rano do szpitala, a wieczorem już była na porodówce :szok:
 
ethele zakupy piekne- jestes rozgrzeszona bo za taka cene to szkoda bylo nie kupic:)))))))) a ten przepis na bombusiowe ciasto na twoim blogu to swietny pomysl!!!!!!

polianna ja tez ciagle bym spala- ciagle jestem senna i nic mi sie nie chce a na dodatek wieczorami brzuch mi bardzo twardnieje i ledwo chodze- jak kaczka dlatego maz dzis zabronil mi cokolwiek robic- mam odpoczywac. wczoraj maialm z nim taka szczera rozmowe o tym ze za malo mi pomaga i ze jeste mi juz naprawde ciezko i chyba to sobie do serca wziol- zobaczymy co dzis bedzie. obiad mam z wczoraj a sprzatac bede jutro takze dzis sie lenie:))))))))))))

cayra o matkooooooooo! mam nadzieje ze u nas tak nie bedzie- mamy jeszce czas:))))))))

ciasto bombusi zrobilo u mnie furore- wczoraj maz zjadl pol blachy- bo ja na wiekszej blasze robilam. na dzis zostaly mi dwa kawalki- tylko dla mnie mniammmmmmmmmm
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dzień dobry, o jak dobrze, że dziś nie zdążyłyście jeszcze naskrobać zbyt dużo;p

marulka faktycznie, niezbyt to pocieszające, że nic z rozstępami nie zrobimy:/ no ale cóż ja dalej walczę, wczoraj zakupiłam na necie dwa fissany, bo się kończy, dziś peeling i nie poddam się:)

fiuu z tego co piszesz to wydaje mi się, ze są to skurcze macicy, bo kiedyś o tym czytałam w książce i było właśnie napisane że idą od góry macicy do dołu; pewnie nasze narządy powolutku się przygotowują do rozwiązania:)

niuunia dobrze, ze już w domku:) i że sytuacja sie poprawiła, oby tak dalej:)

bombusia ale fajnie masz z tymi wakacjami:) życzę miłego czasu:)

kasia2506 głowa do góry, dobry homor na pewno szybko wróci...; przykro mi, że twojego męża ciągle nie ma... to na pewno przykre, myślę, że warto z nim na ten temat porozmawiać...

mallaika współczuję cięzkiej nocy, u mnie dziś trochę lepiej, być może dlatego że ostatnio zjadłam żelazko i magnez

cayra wow, gratuluję spakowania, ja jeszcze nie jestem gotowa:/

ehtele rozgrzeszamy, rozgrzeszamy, ciuszki oczywiście superek, a ławeczka bardzo orginalna- super:) co do mamy - to myślę, że warto doceniać każdy gest... bo w końcu to mama...

ja dziś zabieram się za ostatnią partię prasowania dzieciaczkowych ciuszków, pozostanie mi wypranie pościeli i kocyków maleństwa, ale dziś nie ma słoneczka, więc zostawię to sobie może na jutro albo zrobię to po weekendzie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry