karolaola
sierpień'11 luty'13
Witajcie kochane!:-)
Meldujemy się cali i zdrowi.
Igor nie raczkuje choć dupkę podnosi, nie siedzi, ale w leżaczku chwyta się rękami i siedzi bez oparcia, to samo w foteliku samochodowym. Wyżyna się nam dolna prawa jedynka ( dziąsło opuchnięte, zaczerwienione i zakończone białą kropką ) ale doskwiera małemu najbardziej podczas wieczornego zasypiania.
Mały pięknie zjada obiady, ale coraz mniej otwiera buźkę na owoce i boję się, że całkiem je odrzuci, bo zjada kilka łyżek i buźkę zaciska.
Do wieczornego mleka dosypuję mu kaszki, bo zjadał kolację o 19, a budził się o 22.30, 1.30, 4, 6 na mleko i wypijał 120ml ( sporo jak na niego ) teraz budzi się koło 1.30 i nad ranem koło 6,7- przeważnie już wtedy wstaje.
Po ściągnięciu kombinezonów i my cieszymy się spacerami. W letniej kurteczce mały bez marudzenia siedzi w spacerówce.
No i to tak w skrócie co u nas. Podczytuję Was i wiem co słychać u każdej z Was i każdą pozdrawiam:-)!
Meldujemy się cali i zdrowi.
Igor nie raczkuje choć dupkę podnosi, nie siedzi, ale w leżaczku chwyta się rękami i siedzi bez oparcia, to samo w foteliku samochodowym. Wyżyna się nam dolna prawa jedynka ( dziąsło opuchnięte, zaczerwienione i zakończone białą kropką ) ale doskwiera małemu najbardziej podczas wieczornego zasypiania.
Mały pięknie zjada obiady, ale coraz mniej otwiera buźkę na owoce i boję się, że całkiem je odrzuci, bo zjada kilka łyżek i buźkę zaciska.
Do wieczornego mleka dosypuję mu kaszki, bo zjadał kolację o 19, a budził się o 22.30, 1.30, 4, 6 na mleko i wypijał 120ml ( sporo jak na niego ) teraz budzi się koło 1.30 i nad ranem koło 6,7- przeważnie już wtedy wstaje.
Po ściągnięciu kombinezonów i my cieszymy się spacerami. W letniej kurteczce mały bez marudzenia siedzi w spacerówce.
No i to tak w skrócie co u nas. Podczytuję Was i wiem co słychać u każdej z Was i każdą pozdrawiam:-)!
co prawda Oliś miał rozszerzaną dietę po 7m-cu ale wcześniej też był chętny do jedzenia,pediatra jednak sugerowała nie spieszyć się,jak zaczęłam to jadł bez problemu wszystko...najciekawszy w tym wszystkim jest fakt że ona wcale nie sprawia wrażenia nienajedzonej..
owszem,interesuje się tym-co kto je ale na tym koniec,jak tylko próbuje jej podstawić pod buźkę,choćby polizała-ona odwraca główkę 
i poszlismy sobie sami na spacer... 


.