reklama

Sposoby na zasypianie

dzieci łagodzą "obyczaje" lepiej niż muzyka:-D:-D ja mimo że jestem stara koza i z moją Mamą widzę sie dość rzadko, to strasznie pyskata jestem i kłócimy się okropnie. ale tak samo jak u Ciebie- jak Iga patrzy na babcię z zachwytem t- to od razu mięknę.

no i w sumie dopiero teraz, jak zdarza mi się pół nocy lulać Gusię na rękach, bo ją bolą dziąsełka, to zaczynam nabierać szacunku do swojej własnej Mamusi :-D:-D tzn szacunek miałam do niej zawsze i kocham ją okropnie, ale charakter to mam podły i język niewyparzony..
 
reklama
odświeżę ten wątek. Zainspirował mnie do tego Krzymek...

Wiecie co? on zasypia sam. Iwona go wsadza do łóżeczka, a on tak się organizuje, że sam zasypia.
U nas to nie do pomyślenia, niestety.

U nas jest tak, że w dzień czytamy 3 bajeczki, kładziemy się na łóżku i K. zasypia...
Wieczorem: czytamy 3 bajeczki, Karola wędruje do łóżeczka, a jedno z nas zostaje w pokoju do momentu jej zaśnięcia. Potem cichaczem się wymykamy, nieraz nawet 3 razy, bo jak podłoga skrzypnie, to K. na nogach :baffled:

A ja bym chciała większej samodzielności mojego dziecka, tym bardziej, ze niedużo czasu pozostał do końca wakacji i chciałabym ą jeszcze tego nauczyć.

Czy któraś z was może mi podpowiedzieć, jak się do tego zabrać?

śmiać mi się z siebie chce, bo do wszystkich zmian podchodzę i czaję się jak dzika :sorry2:
 
Kinga P to samo u nas wsadzam Brianka do lozeczka z butla wlaczam karuzele gasze swiatlo zamykam drzwi i on sam zasypia:-) wtedy mam czas dla siebie.Nauczylam go tego jak mial 6-miesiecy:happy2:
Otoz przeczytalam pare ksiazek gdzie bylo napisane ze dziecko powinno sie nauczyc samo spac.I wlasnie mialam wlozyc malego do lozeczka dac przytulanke lub cos co lubi najbardziej u Brianka to kocyk wyjsc z pokoiku zgasic swiatlo i czekac pod drzwiami.Pierwsze byly piski placze itd
Wiec mialam wchodzic co piec minut do pokoju za kazdy razem zwiekszac o pare minut poglaskac po glowce absolutnie nie wyjmowac z lozeczka i wychodzic!powtarzac to az do usniecia.
Pierwszy dzien byl najgorszy bo Brian plakal poltorej godziny serce mi sie krajalo:-(
ale tatus Brianka mi pomogl i juz na drugi dzien bylo lepiej po tygodniu sie przyzwyczail i teraz wie ze jak wkladam go do lozeczka to ma spac.Ciagnie butle i utula sie w swoj ulubiony kocyk i zasypia przy dzwiekach karuzeli ktora swieci swym malym swiatelkiem;-)
 
kurcze, zazdroszczę mamom, których dzieci tak zasypiają. Ja chciałabym ją teraz nauczyć i najlepiej, jakby się to odbyło bezboleśnie dla nas wszystkich :-)

A do wieku 6 miesięcy się nie cofniemy :sorry2:
 
KingaP ajsne ze nie cofniemy ale mysle ze na ta nauke nigdy nie jest za pozno;-)

Teraz wlasnie zastanawiam sie nad kupnem lozeczka takiego bez szczebelkow bo bedziemy meblowac pokoik Briankowi i tak sobie mysle czy to samozasypianie nie pojdzie w las bo moze mi wychodzic z tego lozka:happy2:
wiem ze Teresiama takie lozko bez szczebelkow i co Ptryncio nie wychodzi?
 
U nas podobnieu jak u Maggusi, z kilkoma różnicami. Pierwsza- mala zasypia bez butli. Druga- nie czekałam kilka minut, wchodziłam po chwilce- wyciągałam z łózeczka (to juz trzecia), ale juz bez kołysanek i mówienia do niej (tylko z poklepywaniem po plecach) i odkładałam do łóżka... Zadziałało....
Chyba każdy musi sam wypracować swój sposób działający na jego dzidziola. Kinia pozbieraj wszystkie pomyśły i ...do dzieła...:-)
 
Kinia- powiem szczerze, że zgapiłam od Ciebie czytanie bajek:tak:
Martynka bardzo to polubiła. Czytamy jedną bajeczkę, potem kołysanka i do łóżka. Czasami postoje trochę przy niej, ale juz nie musze czekać aż zaśnie.
 
Będę upierdliwa w swoich pytaniach, wybacz :-D
To czyste szczegóły

My np. kładziemy Karolę, jak ona siada, to my szybko reagujemy, wstajemy i kładziemy ją jeszcze raz i tak do skutku, kiedy ona się nie podnosi.

Wiadomo, że jak wyjdę z pokoju, to ona wstanie i będzie płakać. czy czekać chwilę, czy od razu wrócić z powrotem?
 
reklama
wtrącę się - ja jestem za czekaniem chwilę

Maks też zasypia sam - chyba od zawsze - rzeczywiście na początku wchodziłam do niego po 10 razy, ale nie wyciągałam go z łóżeczka tylko głaskałam - teraz to nie wiem jak bym się zachowywała, bo wtedy to Maks umiał tylko leżeć;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry