Nie wiem w którym wątku pisać... Czy o zasypianiu, czy o teściowych, czy założyć o rodzicach???????



Mamy nasze rozpuściły mi Karolę w kwestii spania!! Właśnie zakończyłam 1,5 godzinną "sesję" usypiania!!! Od 6:30 Karolina spała w ciągu dnia godzinę!!! Jej spanie dzienne rozpirzyły mi nasze mamy

Ubzdurały sobie obie, że Karolinka
NAPEWNO nie bedzie chciała spać w domu i nauczyły ją spać w wózku na dworze!!! Oczywiście ona śpi tak długo, jak one z nią chodzą!

Efekt jest taki, że jak Karola jest marudna w ciągu dnia, to one chyc, w kombinezon i na dwór!
A dziś pogoda u nas "lejąca", więc Karola na spacerze była tylko przed południem, a w domu zasnąć nie chciała! Więc jak wieczorne zasypianie trwa w granicach 20-40 (góra) minut, tak dziś warowałamprzy łożeczku godzinę i dwadzieścia munut, a kolejne 10 wychodziłam z pokoju

. [Bardzo skrzypi u nas podłoga, wiec pewnie przy normalnej podłodze, byłoby krócej]
Jestem załamana, bo spanie jest rozchwiane, na nasze prośby, żeby ją kłaść w domu, a jeśli nie chce, to nie kłaść, albo nie pozwolić spać na podwórku, nasze prośby trafiają jak groch o ścianę!!! bo babcie nie mogą znieść lamentu Karoliny...
Jestem taka podkurzona, że mam ochotę tupnąć nogą i zrobic awanturę, ale jesteśmy zbyt zależni od tych naszych mam

I tak jak Wy, ciesze się, ze Karola ma ze swoimi babciami taki kontakt, że za nimi szaleje. Nie wiem jak to wszystko rozegrać???
I do tego dziś usłyszałam od teściowej (od jakiegoś czasu znowu jest b. fajnie z nią) coś co wprawiło mnie w osłupienie: Karolinka była taka głodna, że szukała u mnie mleka!!!!

Wryło mnie, aż mi sie chciało ryczeć!!! [Może jakaś nadpobudliwa jestem

]
Ale potem sobie wyobraziłam tą sytację (jak to mogło wyglądać). Karola ma ostatnio fazę oglądania mojego brzucha, podnosi bluzkę i cieszy się do pępka

I pewnie tez tak było z babcią, a ona zinterpretowała to inaczej, potem mi "sprzedała" news, a ja sie nakręciłam...
