reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Sposoby na zasypianie

Moje dziecko "dorosło" ;-) Zasypia bez marudzenia o 20. Odkładam ją do łóżeczka i po chwili śpi. Ale najważniejsze- już nie budzi się w nocy!!!! Wstaje o 6-6.30. (czasem z nami dośpi do 7.30:-) ) Jestem z niej dumna!!!!:tak:
 
reklama
Mokkate gratulacje dla Martynki zatem...:tak: :tak: :tak:

U mnie Antek tak śpi tak od ukończenia 10 tygodni życia ......przesypia noc i zasypia także sam i od urodzenia śpi w swoim łóżeczku ....tzn. nie bralismy go w nocy do siebie i śpi w oddzielnym pokoju.
 
oj ja widzę, że mojemu Maksowi też już dawno przydałby się własny pokój! niestety jak dobrze pójdzie będzie go miał dopiero w grudniu, jak przeprowadzimy się do nowego domku

od stycznia przesypia całe noce, a jak był przez tydzień u rodziców podczas naszego pobytu na nartach, to miał własny pokoik u nich i bardzo mu się to podobało

z nami nie spał nigdy tylko rano lubimy się chwilkę poprzytulać we trójkę:happy:
 
Witajcie marcóweczki.
Podłamię Was trochę. Moja Martynia przesypia całe noce od 4-go miesiąca. Potrafiła spać od 18 do 8-9 rano. Sama bylam w szoku i myślałam, że moze chora? Ale nie! Jak miala 7 miesiecy przeprowadziliśmy ja do własnego pokoju i tam początkowo bylo trochę nocnych pobudek, ale szybko się przyzwyczaila. Zasypiała sama w łózeczku, była kąpiel, karmienie, przytulanie, odłozenie i wyjście z pokoju.
Jeszcze ponad miesiąc temu spała do 8, potem 2 godz czuwania, 2 drzemki, i znów 2/2. Ale odkąd stanęła na nogi (nie chodzi jeszcze, ale umie się podnieść w łózeczku) skończyło sie spanie!
Pobudka ok. 4-5 rano na mleczko, na szczęście potem zasypia i wstajki wlaściwe o 8. Szaleństwa do 12, drzemka 2 godz. i harcowanie do 19, potem kąpiel i łózio. A usypianie w dzień? Połozenie do łózeczka oznacza powstanie! Muszę ja uśpic na kolanach i odłożyć śpiacą inaczej nie ma mowy. Nie ma siły, oczy sie kleją, marudzi, płacze, ale nie poleży..
Przepraszam, ze się rozpisałam.
Pozdrawiam.
 
Nie wiem w którym wątku pisać... Czy o zasypianiu, czy o teściowych, czy założyć o rodzicach??????? :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Mamy nasze rozpuściły mi Karolę w kwestii spania!! Właśnie zakończyłam 1,5 godzinną "sesję" usypiania!!! Od 6:30 Karolina spała w ciągu dnia godzinę!!! Jej spanie dzienne rozpirzyły mi nasze mamy :wściekła/y: Ubzdurały sobie obie, że Karolinka NAPEWNO nie bedzie chciała spać w domu i nauczyły ją spać w wózku na dworze!!! Oczywiście ona śpi tak długo, jak one z nią chodzą! :wściekła/y:Efekt jest taki, że jak Karola jest marudna w ciągu dnia, to one chyc, w kombinezon i na dwór!
A dziś pogoda u nas "lejąca", więc Karola na spacerze była tylko przed południem, a w domu zasnąć nie chciała! Więc jak wieczorne zasypianie trwa w granicach 20-40 (góra) minut, tak dziś warowałamprzy łożeczku godzinę i dwadzieścia munut, a kolejne 10 wychodziłam z pokoju :no:. [Bardzo skrzypi u nas podłoga, wiec pewnie przy normalnej podłodze, byłoby krócej]

Jestem załamana, bo spanie jest rozchwiane, na nasze prośby, żeby ją kłaść w domu, a jeśli nie chce, to nie kłaść, albo nie pozwolić spać na podwórku, nasze prośby trafiają jak groch o ścianę!!! bo babcie nie mogą znieść lamentu Karoliny...

Jestem taka podkurzona, że mam ochotę tupnąć nogą i zrobic awanturę, ale jesteśmy zbyt zależni od tych naszych mam :no: I tak jak Wy, ciesze się, ze Karola ma ze swoimi babciami taki kontakt, że za nimi szaleje. Nie wiem jak to wszystko rozegrać???

I do tego dziś usłyszałam od teściowej (od jakiegoś czasu znowu jest b. fajnie z nią) coś co wprawiło mnie w osłupienie: Karolinka była taka głodna, że szukała u mnie mleka!!!! :szok: Wryło mnie, aż mi sie chciało ryczeć!!! [Może jakaś nadpobudliwa jestem :confused:]

Ale potem sobie wyobraziłam tą sytację (jak to mogło wyglądać). Karola ma ostatnio fazę oglądania mojego brzucha, podnosi bluzkę i cieszy się do pępka :laugh2: I pewnie tez tak było z babcią, a ona zinterpretowała to inaczej, potem mi "sprzedała" news, a ja sie nakręciłam... :confused:
 
Kinga domyślam się jaka jesteś zła bo i do mojej teściowej nic nie dociera, żadne argumenty :no: Czasem aż mnie ponosi jak coś zrobi i mówię jej co myślę ale to jak grochem o ścianę, zachowuje się jak dziecko :wściekła/y:
A z brzuchem u nas jest to samo, każdemu zadziera bluzkę i podpatruje pępek, na szczęście wszyscy o tym wiedzą :happy:
Nie złość się bo nie warto, nasi rodzice to inne pokolenie i mimo tego, że wychowali swoje dzieci to z naszymi nie pójdzie im tak łatwo ;-)
Pozdrawiam
 
W całej tej sytuacji najbardziej denerwuje mnie to, ze jak mówię, to spotykam się z pełnym "zrozumieniem", przytakują mi, a jak dochodzi co do czego, to ... ehhhh
 
Kinia dobrze że potrafisz sama ocenić sytuację-nakręcasz się:tak:przynajmniej z tym szukaniem mleczka...Iga też ma fazę na oglądanie brzuchów..
a że się wkurzasz na rozregulowane spanie to Ci się wcale nie dziwię.. tylko że zawsze tak jest, że jak jesteś zależna to się za bardzo nie możesz postawić...

wiem że to w tym momencie nie ma żadnego znaczenia ale ja to czasem strasznie bym chciała mieć babcię do Igi choć na 2 godzinki w tygodniu...tym bardziej że jeśli o spanie chodzi to u nas już nic nie można popsuć:wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama
Z tym nakręcaniem, to to był pierwszy moment, moj odbiór. Potem (chyba dość szybko) wyobraziłam sobie tą sytuację i wytłumaczyłłąm ją sobie na swój "chłopski" :tak:

A babcia to świetna instytucja. Uczę się od mojej córki innego spojrzenaia przede wszystkim na moją mamę. Jak widzę jak Karola buźkę do niej cieszy, to ja nie moge się złościć :-)
 
Do góry