reklama

Staraczki - 2 połowa 2019

No mnie telepie. Ale ja jakiegoś zmęczenia większego nie odczuwam. Wczoraj byłam zmęczona Ale to po zakupach. Chociaż dzisiaj w galerii zakrecilo mi się w głowie, teraz dopiero do mnie dotarło że to mógł być jakiś objaw. A ja myślałam że to od tych świateł i tyle ludzi. WGL tego nie skojarzylam. Chyba w tym wirze zakupów [emoji16][emoji16][emoji16][emoji23]
Ja też od dobrego tygodnia czułam że coś mnie bierze, katar, telepało mnie itd. W domniemany dzień zagnieżdzenia (tak mysle ze to wtedy) musiałam iść o 19 spać byłam przekonana że będę chora a rano wstałam bez żadnych objawów więc trzymam kciuki dziewczyny.
 
reklama
Co to za testy? Jakies znane? Może kupię jutro kilka, żeby patrzeć czy kreska ciemnieje ;)
O ja Cię ale wiadomość! Super gratuluje [emoji7] no ciągle mam nadzieję że się jeszcze zalapie rzutem na taśmę bo termin byłby na 25 sierpnia. Wczoraj biel vizira ale to dopiero 24dc i 9dpo ( myślałam że 10 ale źle policzyłam ). W sumie nie wiem kiedy znowu powtórzyć żeby była szansa że coś pokaze.

A gdzie te testy są? Bo ja nigdy nawet w normalnej cenie nie widziałam.
Takie jak na zdj ;) też nie mogłam znaleźć bo szukałam na środku półek, a one na brzegu były powieszone. No i cena tu myląca bo na paragonie 0,99zl
IMG_20191215_213250.jpg
 
Tak wczoraj ale to był 24dc, owu była 15 dnia, chyba więc wczoraj był dopiero 9dpo a nie 10 tak jak myslalam, więc nie wiem na co liczyłam.

Ja zrobiłam pierwszy test w piątek z pierwszego sikania. Był akurat 10dpo. Test super czuły PINK (10mIU/ml). I nic, nawet blada kreska się nie pojawiła, a o cieniu nawet nie było mowy.
Test w 10dpo był dla mnie ważny ze względu na fakt albo przerwy z duphastonem albo kontynuacji. Stwierdziłam, ze będę go brać do dnia @.
Dzisiaj rano jak sie przebudziłam, coś mnie tknęło. Policzyłam, ze dzisiaj 12dpo, i albo wyjdzie albo ciąży nie ma.
No i wyszło [emoji173]️ a i test miał niższa czułość, bo 25mIU/ml.
Wiec dwa dni różnicy i taka niespodzianka :)
 
No mnie telepie. Ale ja jakiegoś zmęczenia większego nie odczuwam. Wczoraj byłam zmęczona Ale to po zakupach. Chociaż dzisiaj w galerii zakrecilo mi się w głowie, teraz dopiero do mnie dotarło że to mógł być jakiś objaw. A ja myślałam że to od tych świateł i tyle ludzi. WGL tego nie skojarzylam. Chyba w tym wirze zakupów [emoji16][emoji16][emoji16][emoji23]

Ja nie mam żadnych objawów [emoji848] temperatura 36,4-36,7 codziennie rano. Na nadmiar śluzu nie narzekam, czasem jest, czasem sucho. Bolesności w ogóle żadnych, no może oprócz prawego jajnika, ale to standard. Zero senności, i innych dolegliwości :)
Trzymam kciuki za rozwój sytuacji :)
 
Cześć dziewczyny 😊 przeczytałam chyba z 200 stron stąd 😂 i postanowiłam że napiszę i przyłącze się do starań. Mam 23 lata mój partner 26 od roku przytulamy się bez zabezpieczenia tzw. przerywany a w tym miesiącu stwierdziliśmy że czas zacząć robić to na poważnie. Od zawsze mam reguralne miesiączki jednak po operacji we wrześniu mam lekkie rozchwiania jednak się nie przejmujemy i robimy to na luzie. Jestem po jednym poronieniu w 9tc 4 lata temu. Ostatnio opóźnienia @ o 7 dni nudności ból podbrzusza klucie w prawym jajniku ale jednak nic 😟.
 
Dziewczyny co myślicie o nartach w ciąży?
Z dzisiejszego testu wynika co prawda, ze jestem w ciąży dopiero 3-4 tygodnie, ale w drugi dzień świat tradycyjnie jak co roku wyjeżdżamy na narty. Przeszukałam internet i wszędzie pisza, ze lepiej sobie odpuścić, tak samo jak łyżwy :/
Tylko nie jestem pewna czy te zalecenia są tez dla tak wczesnej ciąży?
Narciarzem jakimś super nie jestem i wiem jak jest czasem na stoku, ze o wypadek nie trudno.
Czy któraś z Was jeździła? Jest to jeszcze w miarę bezpieczne czy lepiej sobie odpuścić?
 
reklama
Dziewczyny co myślicie o nartach w ciąży?
Z dzisiejszego testu wynika co prawda, ze jestem w ciąży dopiero 3-4 tygodnie, ale w drugi dzień świat tradycyjnie jak co roku wyjeżdżamy na narty. Przeszukałam internet i wszędzie pisza, ze lepiej sobie odpuścić, tak samo jak łyżwy :/
Tylko nie jestem pewna czy te zalecenia są tez dla tak wczesnej ciąży?
Narciarzem jakimś super nie jestem i wiem jak jest czasem na stoku, ze o wypadek nie trudno.
Czy któraś z Was jeździła? Jest to jeszcze w miarę bezpieczne czy lepiej sobie odpuścić?
Ja bym chyba odpuściła.. Zbyt duże ryzyko.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry