Nel331
Fanka BB :)
Jakoś połowa lipcaTeż mam nadziejęod kiedy zaczynasz zastrzyki?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Jakoś połowa lipcaTeż mam nadziejęod kiedy zaczynasz zastrzyki?
Tak samo jak jaJakoś połowa lipca![]()
Kochana jesteś bardzo dzielna. Trzymam kckuki, żebyś szybko z tego wyszla. Przytulam.Niestety dalej w szpitalu jestem i wyjdę dopiero wtorek środa, crp miałam ponad 100 i było ryzyko sepsy na szczęście zrobili badania i nie ma żadnego ryzyka sepsy , antybiotyki dożylne działają nie mam już gorączki ,CRP spada i lekarz czeka aż spadnie do chociaż 20 aby przystąpić do zabiegu,bo tam jest wszystko spuchnięte przy stanie zapalnym ,a przy pierwszej próbie lekarz mógł nie zrobić właśnie,bo było opuchnięte i mógł nie widzieć. Jeszcze też będą próbować podać mi cytotec tabletki poronne, żeby szyjka macicy się rozluźniła i może to bez zabiegu wyjdzie ze mnie. Dziewczyny trzymajcie kciuki, chciałam zachować płodność,aby mieć dziecko choć jedno a tu takie komplikacje.
Dziękuję , ogólnie lekarz powiedział, że ciężki przypadek jestem po tej mojej operacjiKochana jesteś bardzo dzielna. Trzymam kckuki, żebyś szybko z tego wyszla. Przytulam.
Strasznie mi przykro, dopiero teraz trafiłam na Twoje posty. Trzymaj się dzielnie! Trzymam kciuki, żeby było wszystko dobrze.Niestety dalej w szpitalu jestem i wyjdę dopiero wtorek środa, crp miałam ponad 100 i było ryzyko sepsy na szczęście zrobili badania i nie ma żadnego ryzyka sepsy , antybiotyki dożylne działają nie mam już gorączki ,CRP spada i lekarz czeka aż spadnie do chociaż 20 aby przystąpić do zabiegu,bo tam jest wszystko spuchnięte przy stanie zapalnym ,a przy pierwszej próbie lekarz mógł nie zrobić właśnie,bo było opuchnięte i mógł nie widzieć. Jeszcze też będą próbować podać mi cytotec tabletki poronne, żeby szyjka macicy się rozluźniła i może to bez zabiegu wyjdzie ze mnie. Dziewczyny trzymajcie kciuki, chciałam zachować płodność,aby mieć dziecko choć jedno a tu takie komplikacje.
DziękiStrasznie mi przykro, dopiero teraz trafiłam na Twoje posty. Trzymaj się dzielnie! Trzymam kciuki, żeby było wszystko dobrze.
Nie, to kiedyś już czytałam.Dziękichodzi o te posty o raku ?
Jesteś super dzielna, wysyłam moc wsparcia! Dawaj znać!Niestety dalej w szpitalu jestem i wyjdę dopiero wtorek środa, crp miałam ponad 100 i było ryzyko sepsy na szczęście zrobili badania i nie ma żadnego ryzyka sepsy , antybiotyki dożylne działają nie mam już gorączki ,CRP spada i lekarz czeka aż spadnie do chociaż 20 aby przystąpić do zabiegu,bo tam jest wszystko spuchnięte przy stanie zapalnym ,a przy pierwszej próbie lekarz mógł nie zrobić właśnie,bo było opuchnięte i mógł nie widzieć. Jeszcze też będą próbować podać mi cytotec tabletki poronne, żeby szyjka macicy się rozluźniła i może to bez zabiegu wyjdzie ze mnie. Dziewczyny trzymajcie kciuki, chciałam zachować płodność,aby mieć dziecko choć jedno a tu takie komplikacje.