reklama

Staraczki forever!

reklama
Mój kocur czarny ma chyba jednak guza :( Od zeszłego tyg. ma taką gulę, która mu trochę oko przesłania.. no i to krwawienie z nosa:/ Muszę jakoś zorganizować mu prześwietlenie.. Tylko aż się boję, bo chyba by mi serce pękło jakbym go miała uśpić. To kocisko jest z nami, od kiedy Kamil skończył dwa latka, to prawdziwy członek rodziny. I taki piękny i dostojny z niego kot...
 
cześć

kocie no to oby kocisko jak najdłużej był z Wami...
wiola ło matko sprzatać groby byłaś... zawsze tak zimno na tym cmentarzu jak trza groby sprzatać, pamietam to jak z mama jezdziłam, ale teraz nie obchodze tego świeta bo tu nie ma, jest za to halołin ;-) i Ala już strój czarownicy nabyła co by sie odstroić do przedszkola ;)
no a za niejedzenie słodyczy to ja trzymam kciuki :) ja na diecie schudłam w sumie 12kg i póki co sie trzymam wagi, choć już diety nie stosuje tylko poprostu mniej żre, mniej chleba i węglowodanów a wiecej owoców i warzyw, no ale przydało by mi sie schudnąc jeszcze co by wyglądać jak człowiek bo teraz to tez nie jest jeszcze dobrze i jakieś choć 10 kg mniej by sie zdało, ale... no własnie, zawsze jest jakies ALE... teraz bede miec MOICH rodziców na 3 tygodnie a później znowu świeta, wiec od nowego roku znowu coś pomyśle nad dietą, teraz musze pilnowac by nie zaprzepaścić tych 12kg co mi ubyło na diecie przez 3 miesiące...
kocie ewcia lil nikt normalny nie znosi patologii, zwlaszcza gdy cierpią dzieci... ja też chowana nie w dostatkach i nie zmieniłabym swojego życia... pamietam jak był taki czas gdy tata stracił prace, że jedlismy codziennie zupy, tylko zupy i kanapki z pomidorem bo to było lato i na działce mama chodowała swoje pomidory i ogolnie warzywa i raz na bardzo długi czas jakieś mieso sie trafiło a na kanapke kładlo sie parówke krojoną w plasterki... przez to inaczej patrze na pewne rzeczy, świat mi sie troche przewartościował i myśle,że szybko dorosłam, stałam sie dojrzalsza niż wielu ludzi w moim wieku wówczas... BYło jak było, ale wyszlismy na ludzi, każdy sobie jakoś życie poukladał, pokończył studia bo sami tego chcieliśmy i sami do tego dązyliśmy bo rodzice kasy w nas nie pakowali bo nigdy jej jakos specjalnie nie było... Życie jest najlepszym nauczycielem i uczy najskuteczniej :)

paulina pok made monia poazdrawiam wszystkie :) a co u rureczki??
 
kocie bylam myc jak Iwa w przedszkolu byla a malego do tesciowej zawiozlam, za zimno zeby maly tyle czasu na dworzu mial byc. pojechalismy dzis myc bo od soboty przymrozki maja byc i ciezko by bylo doszorowac te groby, 3 sa zadbade a 3 sa takiej dalszej rodziny , takie stare, cale zielone byly i tak trzeba bylo sie sporo na pracowac zeby doprowadzic je do stanu godnego. dzis tylko sprzatalismy a w srode popoludniu pojedziemy przystroic nagrobki.

mam nadzieje ze kotkowi nic nie bedzie.
acha Kocie zapewniam ze jestem czlowiekiem i to w oddatku dosc leniwym,( jak nie musze to nie robie)

Maran pamietam halolin , mialam okazje byc na 4 paradach swiatecznych.:tak:. myslalam ze w przedszkolu dzieci beda mialy zabawe halowinowa ale cisza narazie.dziekuje za kciuki odnosnie nie jedzenia slodyczy, w domu nic slodkiego nie ma a ja chodze i wesze jak pies:laugh2:.mi do szczescia trzeba 14kg, 4 po ciazy z Franiem i 10 z ciazy z Iwa. nie wiem jak mi sie to uda , ale musi sie udac , mam dosc wydawania swoich ukochanych ubran w rozmiarze 38.;-)
 
Ostatnia edycja:
kocie moj maz wczoraj mi marudzil zepranie od tygodnia stoi w koszu do poskladania i musi sobie skarpetki w nim szukac i co ja zrobilam? wyjelam skarpetki (tylko Lukaszowe) i schowalam mu do komody a reszta nadal stoi:-D:-D:-D:-D:-Ddzis sie za to zabiore, w sumie zaraz sobie postawie pranie kolo kompa i bede skladac.
prosze mnie teraz nie opuszczac i ze mna pisac bo za klikaniem z wami sie stesknilam:tak:
 
wiola ja już przed ciążą z Ala miała do zrzucenia i sobie mówiłam, eeeeeeeee teraz sie nie opyla bo w ciąze zajde i znowu przytyje wiec po ciązy schudne, później stwierdziłam,że schudne tylko tyle co wazyłam przed ciązą z Alą co by z Mają nie dojechać nie wiadomo do jakiej wagi no i po odkarmieniu Mai nie ma już wymówek... wiec powoli etapami bede sie zbliżać do wagi odpowiedniej do mego wzrostu... ja z tych grubokościstych wiec nigdy jak modelka nie wyglądałm i nie bede wyglądać ale też bym chciała te 38 mieć w szafie... tylko do tego to jeszcze daleko...

kocie ja tam jak sie zawezme to daje rade, najgorzej jak sobie odpuszcze to później znowu ciązko rygor sobie narzucić ;) ale ja konsekwentna jestem jak coś już postanowie
 
reklama
WIOLU ja ostatnio w weekend wyprałam wszystko wszyściutko z ogromnego zbiornika na brudy. W ostatnim załadunku było kilkanaście koszul G. Wyjęłam z pralki i postawiłam w pojemniku przed nim informując - "Twoje koszulki" :) A on mi na to: "Iiiii...?" (w znaczeniu - "i co ja mam z nimi zrobić") Ależ mnie trafiło :eek: hahahaha :rofl2:

MARAN no i o to chodzi właśnie - zawziąć się i nie popuszczać! :-):tak::-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry