cześć
kocie no to oby kocisko jak najdłużej był z Wami...
wiola ło matko sprzatać groby byłaś... zawsze tak zimno na tym cmentarzu jak trza groby sprzatać, pamietam to jak z mama jezdziłam, ale teraz nie obchodze tego świeta bo tu nie ma, jest za to halołin ;-) i Ala już strój czarownicy nabyła co by sie odstroić do przedszkola

no a za niejedzenie słodyczy to ja trzymam kciuki

ja na diecie schudłam w sumie 12kg i póki co sie trzymam wagi, choć już diety nie stosuje tylko poprostu mniej żre, mniej chleba i węglowodanów a wiecej owoców i warzyw, no ale przydało by mi sie schudnąc jeszcze co by wyglądać jak człowiek bo teraz to tez nie jest jeszcze dobrze i jakieś choć 10 kg mniej by sie zdało, ale... no własnie, zawsze jest jakies ALE... teraz bede miec MOICH rodziców na 3 tygodnie a później znowu świeta, wiec od nowego roku znowu coś pomyśle nad dietą, teraz musze pilnowac by nie zaprzepaścić tych 12kg co mi ubyło na diecie przez 3 miesiące...
kocie ewcia lil nikt normalny nie znosi patologii, zwlaszcza gdy cierpią dzieci... ja też chowana nie w dostatkach i nie zmieniłabym swojego życia... pamietam jak był taki czas gdy tata stracił prace, że jedlismy codziennie zupy, tylko zupy i kanapki z pomidorem bo to było lato i na działce mama chodowała swoje pomidory i ogolnie warzywa i raz na bardzo długi czas jakieś mieso sie trafiło a na kanapke kładlo sie parówke krojoną w plasterki... przez to inaczej patrze na pewne rzeczy, świat mi sie troche przewartościował i myśle,że szybko dorosłam, stałam sie dojrzalsza niż wielu ludzi w moim wieku wówczas... BYło jak było, ale wyszlismy na ludzi, każdy sobie jakoś życie poukladał, pokończył studia bo sami tego chcieliśmy i sami do tego dązyliśmy bo rodzice kasy w nas nie pakowali bo nigdy jej jakos specjalnie nie było... Życie jest najlepszym nauczycielem i uczy najskuteczniej
paulina pok made monia poazdrawiam wszystkie

a co u rureczki??