reklama

Staraczki listopadowe 2012 :)

reklama
hejo....

ja dzis zaczelam robi mielone na obiad, pomylilam opakowanie z przyprawami i zamiat przyprawd do mielonych wsypalam przyprawe do zoberek...potem jak juz chcialam obierac ziemniaki do tych kotletow mielonych o smaku zoberek okazalo sie nie ma ziemniakow...juz bylo za pozno na lecenie do sklepu bo mloda wlasnie byla w drodze ze szkoly do domu.....no to polowe kotletow przerobilam na klopsiki, i na szybko zrobilam jakistam sos- chcialam go delikatnie jakos ulepszyc smakowo- i mi sie syplo zas za duzo przyprawy- suszonej trawy cytrynowej- o dziwo sos wyszedl swietny:D do tego szybko kasza jeczmienna- i nikt sie nie kapnął z mojej improwizacji...

@ sie nie rozkreca:( narazie delikatne plamienie brązowe :( do dupy!!! miałam nadzieje ze ten castangus cos zaradzi na te plamienia i bede miala normalne krwawienia a nie zas 4 dni brazowego gówna na podpasce..no czuje sie jakby srała pipą!
 
Die perle hehe ja tez tak czasem mam z tymi obiadami :-) hehe nie raz mialam tak ze 3 razy jednego dnia do sklepu jechalam bo zawsze czegos nie bylo... A to zachcialo mi sie ciasta robic a potem sie okazalo ze czegos do obiadu nie ma.itd.
Od tamtej pory robie jadlospis na caly tydzien samych obiadow, na sniadania dzieci jedza kielbasy lub jajecznice jakies playki zawsze sie cos znajdzie.
Na kolacje tez platki badz jogurt... staram sie piec chleb I wtedy to odpada :-) od tamtej pory zakupy robie raz w tyg. Wydaje mniej I nie wyzucam jedzenia, a przynajmniej bardzo zadko :-) bo tak to zawsze nakupowalam wszystkiego I sie nie zjadlo.

Lori a no chce do collegu I jakies studia :-) ale zobaczymy jak to bedzie. Mloda jestembmam czas :-) bede uczyc sie z dziecmi hehe.
Narazie mysle co chce.robic w przyszlosci ja uwielbiam robic rozne duperelka plastyczne ale wlasnie brak czasu... Zawsze chcialam opiekowac sie dziecmi ale teraz mam swoje hehe.
Narazie mysle. Moze pojde nabjakis wolontariat zobaczymy. A colleg I studia jak maluchy podrosna. :-)

Nie kupilam castangusa bo nie moglam z ja lesc... Dzieci dostaly motorka w tylki I zaczely biegac po sklepie... No I kara brak slodyczy po obiedzie.. Ale przeprosili I obiecali ze wiecej nie beda.

Ja wlasnie popijam latte, dzieci ogladaja baje.
zgrzerzylam obzarlam sie slodyczami :-( normalnie wstyd matja dziecku nie da a sama zje :-P no nic wzielam chrom co bym napadow nie miala... Najgorzej w trakcie @ przed @ wcale nie musialam jesc niczego ah te hormony !
 
Die perle hehehe ja tez nie lubie bronzu na podpasce :-( wole wodospad hehe a nawet morze czerwone :-)

Panie w przedszkolu sie dzis zachwycaly jak Alex ladnie pisze.

Oj ja tez nie lubilam kolend kojarzy mi sie to tylko z koperta I sprawdzeniem przez ksiedza zeszytu z religi haha
 
Akuku - agnus castus - poszukaj na ebay albo amazon, maja tego multum
Die - dobrze, ze sie cos zaczyna:tak::-D
Smerfik - oj to ja jestem straszna zona bo nie robie sniadan ani kolacji:szok: u nas kazdy sobie na co ma ochote:sorry2:

dziekuje dziewczyny za podtrzymanie mnie na duchu z ta temperatura:):-D

Akuku - wiedzialam ,ze nie odpuscisz:) super! chwila zalamania jest zawsze ale potem trzeba ponownie stanac do walki:-p
Krowko - a no 17:-D zobaczymy:tak:
Karola!!!!!!!!!!! super :D:D:D:D:D:D:-D:-D:-D:-D


padam, po prostu padam:baffled: dzisiaj mialam intensywne szkolenie i glowa mi peka

i tak codziennie:sorry2:
takze mnie juz nie bedzie kochane w ciagu dnia
 
mnie też wizyta księdza kojarzy się tylko z kopertą.... sorry, jeśli obrażę czyjeś uczucia religijne ale sama bym tak chciała pochodzić po domach, posiedzieć, pogadać, obiad zjeść, ciasto i zbierać koperty z kasą...

w Boga wierzę ale nie w księży.

oczywiście tradycji musi się stać za dość i ksiądz musi być i pewnie jak zawsze trafi na mnie, że tylko ja będę w domu :baffled: nie wiem, chyba przyjmę go tylko u mamy na dole, nie wiem czy będę go zapraszać do nas do mieszkania... jeszcze zacznie się wypytywać o ślub kościelny i co? zonk, pewnie zaczął by kazania prawić o życiu w grzechu itd... :dry:
 
trafił mi się akurat ksiądz za którym nie przepadam bo zadaje pytania w stylu czy się razem codziennie całą rodziną modlimy. No i nie wiem czy mu skłamać żeby usłyszał co chce czy powiedzieć prawdę że chyba z byka spadł :sorry2:

młodego się pytał czy umie Ojcze nasz. Mały najpierw ptrawie łzy w oczach miał a potem kombinował powiedzieć wierszyk Polak mały :-p
 
reklama
Lore no i dylemat, skłamać czy powiedzieć prawdę, i tak źle i tak niedobrze ... :baffled:

ja tam wychodzę z założenia, że co komu do tego ile razy dziennie się modlę i czy bywam co niedzielę w kościele, chyba ważniejsze jest czy jestem dobrym człowiekiem. Znam takich co są co niedziela w kościele a w domu tłuką żonę i dzieci. No ale do kościoła chodzą...

ale młodziak sprytny, bardzo dobrze zakombinował :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry