Missiiss kochana, wyjazd za granice kiedy ma sie rodzine jest trudny, i moim zdaniem nie powinno sie podejmowac takiej decyzji w dwa dni ale dokladie przemyslec i sie przygotowac
zwlaszcza, ze Twoj maz jak piszesz ma szkolenie na dobre stanowisko a ty niedlugo bedziesz w ciazy;-)
to wcale nie jest tak ze UK to kraina mlekiem i miodem plynaca
owszem jest latwiej ale nie na start
tez jest walka i stres itd
a w jaka to praca i w jakim miescie jesli moge sie spytac???
a mnie wczoraj jakas panika ogarnela i zaczelam sie bac tej 3 ciazy
dzisiaj jest ok.. ale jakas masakra
zycze milego dnia
Akuku - wcale nie wiem czy tak latwo teraz dostac jakies dofinansowania itd, polityka sie zmienila, sa ciecia i teraz od kwietnia sporo sie zmienia.. poczawszy od tego ze rodzina juz powyzej 50 tys rocznie nawet nie bedzie miec child benefit

zmieniaja sie warunki z mieszkaniami socjalnymi
ja juz swoja przygode z pomoca dofinansowania do przedszkola zakonczylam

potem tylko klopoty sa, juz wole zarobic na to sama a nie spowiadac sie ludziom z kazdego zarobionego grosza i chowac rachunki, robic obliczenia itd
poza tym czy o to chodzi zeby od razu na start wolac o pomoc panstwa?
wynajac mieszkanie na start tez nie jest latwo bo musisz miec referencje albo juz jakies utility bills - chyba ze w londynie - tam wszytsko jest mozliwe
