Nuuuśka
..kocia mama ;]
natka ludzie chyba w naturze maja juz to, ze kiedy nie maja co robic - chodza po sklepach. Jesli nie w celu zakupu czegos konkretnego to ot tak po prostu zeby pochodzic. Oczywiscie nie wszyscy, ale duza grupka. Mnie osobiscie strasznie denerwuja takie sklepowe wypady, jesli chodzi o tego typu rzeczy to Ł. jest mistrzem, ja natomiast po pol h chce juz wracac do domu i zawsze tylko slysze - Boze no kotek wez, jestes baba a po sklepach nie znosisz chodzic 
Wychodzimy o 19, szefowa oczywiscie widzac, ze nie mamy dzis nadmiaru pracy, wymyslila niszczenie dokumentow,ale kiedy po 4 probie spierniczyla sie niszczarka po raz kolejny wscieklam sie i skonczylam Nasza wspolprace
nie mam sily sie wnerwiac bo chyba zaraz ja wyniose ja smietnik. Zlom jeden 

Wychodzimy o 19, szefowa oczywiscie widzac, ze nie mamy dzis nadmiaru pracy, wymyslila niszczenie dokumentow,ale kiedy po 4 probie spierniczyla sie niszczarka po raz kolejny wscieklam sie i skonczylam Nasza wspolprace
nie mam sily sie wnerwiac bo chyba zaraz ja wyniose ja smietnik. Zlom jeden 

były przytulanki w okolicach owu i to jest najważniejsze! Żołnierzyki na pewno już sobie poradzą i ja wierzę, że dotrą (a właściwie już dotarły ;-)) do celu :-) czuję, że w tym cyklu się uda i za to trzymam kciuki :*
Chyba ze uda się zafasolkowac, ale jak zawsze jak mysle, to raczej w to nie wierze.