Nuuuśka u nas też może być burza, duchota straszna.. Ale chyba coś kropić zaczyna.. Ja wróciłam z pracy, nawet jakoś specjalnie ochoty na obiad nie miałam więc zjadłam tylko kilka ciastek własnej roboty. I za niedługo będę musiała zacząć się szykować na wizytę u gina. Boże, jak mi się nie chce... Byle tylko jakieś dobre nowiny przekazał to może chociaż samopoczucie się poprawi hmm :-)
Patu$ka sprzeczki się zdarzają, sama zresztą pewnie wiesz :-) pogodzicie się :-) zresztą znam takie sprzeczki bo my z M też oboje uparci i żadne nie chce odpuścić ;-) ale godzenie się jest faaajne
Akuku ja bym poszła na zwolnienie w Twojej sytuacji. Nie ma co ryzykować.
Patu$ka sprzeczki się zdarzają, sama zresztą pewnie wiesz :-) pogodzicie się :-) zresztą znam takie sprzeczki bo my z M też oboje uparci i żadne nie chce odpuścić ;-) ale godzenie się jest faaajne

Akuku ja bym poszła na zwolnienie w Twojej sytuacji. Nie ma co ryzykować.
U Nas wlasnie troche popadalo :| Az troche bardzo a ja bez parasola grr...
Ł. moj tez ma ostatnio humory, chodzi jakis nierozgarniety co doprowadza mnie do szalu, ale zawsze wtedy mowie sobie - STOP trzeba wybaczyc. To tylko facet ;-)