A co do alergii to Alex ma tez astme i ataki. Ale puki co nie zauwazylam zadnych konkretnych sytuacji w ktorych go lapie. Bo np. bawi sie z psem na dworze i jest wszystko ok...a innego dnia siedzimy w domu bo np. pada i ma dusznosc. Biega codziennie i tez dusznosci codziennie nie ma.
No nic musze obsewowac. Na pewno przechodzi gorzej chorobh, wirusy, gorzej mu sie oddycha.
A tak to ostanio sie w nocy obudzil z kaszlem juz ostatnim tchem i az go na wymioty bralo, dalam inhalator i minelo.
Bede musiala zobaczyc jak z tymi alergiami, dac jajka zaobserwowac, pozniej zabrac i znowu dac i jak sie powtorzy to ograniczyc jaja maksymalnie.
A z tym zastrzykiem to jak np. Alex dopadnie sie do orzechow i syrop odczulajacy nie zadziala to mam dac zastrzyk, bo jemu puchna usta, a kto wie czy jak wiecej zje.to czy mu jezyk nie bedzie puchl.
Akurat takke reakcje uczuleniowe sa bardzo trudne i trzeba uwazac. Raz sie wafelkiem u kol. Poczestowal myslalam ze smietankowy i po pieciu minutach mial nabrzmiale usta i cale w kropkach.
Pierwszy raz to zauwazylam jakies 3 lata temu , jak mi jednego orzeszka z miseczki ukradl i mu spuchla buzia... Jeszcze auta nie mialam a Victor byl malutki i musialam gnac do apteki po cos na odczulenia ... Jeszcze mu w aptece podalam i pamietam ze kazalam Alexowi do mnie mowic i otwierac buzie...patrzalam czy mu nie puchnie.
A Victor od kilku dni narzeka na oczka.... Mysle ze uczulony na trawe jest :/:/ kupilam krople do oczy i juz go tak nie swedza, nie placze i czerwonych nie mial. A mial codziennie orzez kilka dni... Zawsze jak wracalismy z dworu, wiec albo trawa albo inne pylki..
Moj brat ma takie uczulenie ze co roku na poczatku roku szkolnego i zakonczenie byl chory, katar z nosa i wlasnie oczy... Cos czuje ze Viki odziedziczyl to.
A moja lekarz ta ktora umawiala mnie na bete jak dzis sie z nia widzialam to nic o ciazy sie nie odezwala..wiec w koncu mowie ze wie ze jestem w ciazy ?? A ona noo tak spogladam ale nie chcialam pytac bo roznie bywa. Super babka bo faktycznie tfu tfu jakby cos, nie chcialabym by wszyscy pytali.
Pytala czy mam mdlosci a ja ze okropne a ona tzn. ze dzidzia rosnie wiec sie ciesz :-)
No i powiedziala ze bedzie trzymac kciuki by to nie bylo alergikiem :-) i jako jedyna nie powiedziala ze ma nadzieje ze to dziewczynka :-)
Wiecie ja bym chciala i bym sie cieszyla, ale jak tak kazdy mowi oby dziewczynka to sobie mysle a jak chlopiec to co ??
No tak wiec ja choc w glowie mam same sukieneczki i widze sliczne kitki to staram sie nastawiac ze jednak 3 chlopiec.
Mdlosci mi minely jak bylam u kol. I napilam sie latte
W domu jak znowu przyszly zajadlam je zupa ogorkowa (na ktora mam ochote od miesiecy bo nie pamietam kiedy jadlam )
No ok zagryzlam lodem hahaha
Nie moge sie doczekac jutra :-)
Oczywiscie chodzi mi i tescik Kasiolka
A jesli chodzi o spotkanie to moze chcecie nad lochness ?? Hahaha
Ja z trojmiasta wiec juz wogle nie podrodze nawet jak bede w pl.
Ale jak bedziemy jechac na wakacje i objezdzac inne miasta to nie mowie ze nie wpadne do was na soczek
Hehe
Tak wiec szykujcie sie

jak ktoras jeszcze nie zaciazy to bedzie miala szanse sie "poobcierac

" hahaha