Akuku
Fanka BB :)
Dziewczynki prosze sie juz nie denerwowac, bo zlosc pieknosci szkodzi !
A ja tylko powiem zs rozumiem I was I zaciazone ale tak jak mowicie to trzeba przejsc a ja przeszlam wiec rozumiem. Niestety ktos kto sie krotko staral nie zrozumie osoby ktora starala sie dlugo i tego ze kazde powodzenie innej osoby boli, ale nie tak.ze tej osobie mialo sie nie hdac, tylko dla czego mi tez sie nie udalo? Dla czego ja tez sie nie moge cieszyc.
Rozumiem frustracje I zdenerwowanie, to jest taki etap w zyciu ze prowadzi do depresji.. Ja juz bylam klebkiem nerwow, klocilam sie z m , zloscilam sie na dzieci, juz nawet kilka razy mojemu powiedzialam ze jakies trefne plemniki ma..
moze dla tego ze to przeszlam staram sie nie zasypywac was informacjami o tym jak sie czuje , jak mi nie dobrze po kazdym pokarmie. mysle ze trzeba miec zdrowy rozsadek I mysle ze wiekszosc juz I tak jest na watkach zaciazonych wiec moim zdaniem mozna poskromic swoja chec pisania o sobie.
Np. Moje kolezanki wiedzac ze ja nie moge zajsc w ciaze a one zaszly to odsunely sie ode mnie. Bo doskonale wiedzialy ze bylo mi ciezko, bo np. Zapytalam co slychac jak sie czuje, ale jak zaczela.opowiadac ze ma mdlosci, albo ze miala usg I to czy tamto to lzy mi naplywaly do oczu.
Sama nie potrafilam siebie zrozumiec, wiec tymbardziej nie ma , co liczyc na zrozumienie osob ktore tego nie przeszly.
Bo ja tez jestem w stanie tylkoo domyslac sie co czuje osoba ktora poronila, czy osobe ktora stracila bliska osobe.
Mam nadzieje ze pewnych rzeczy nie bede musiala przezywac.
a wam zycze byscie szybciutko w ciaze zaszly, a potem z drugim I trzecim :-)
A ja tylko powiem zs rozumiem I was I zaciazone ale tak jak mowicie to trzeba przejsc a ja przeszlam wiec rozumiem. Niestety ktos kto sie krotko staral nie zrozumie osoby ktora starala sie dlugo i tego ze kazde powodzenie innej osoby boli, ale nie tak.ze tej osobie mialo sie nie hdac, tylko dla czego mi tez sie nie udalo? Dla czego ja tez sie nie moge cieszyc.
Rozumiem frustracje I zdenerwowanie, to jest taki etap w zyciu ze prowadzi do depresji.. Ja juz bylam klebkiem nerwow, klocilam sie z m , zloscilam sie na dzieci, juz nawet kilka razy mojemu powiedzialam ze jakies trefne plemniki ma..
moze dla tego ze to przeszlam staram sie nie zasypywac was informacjami o tym jak sie czuje , jak mi nie dobrze po kazdym pokarmie. mysle ze trzeba miec zdrowy rozsadek I mysle ze wiekszosc juz I tak jest na watkach zaciazonych wiec moim zdaniem mozna poskromic swoja chec pisania o sobie.
Np. Moje kolezanki wiedzac ze ja nie moge zajsc w ciaze a one zaszly to odsunely sie ode mnie. Bo doskonale wiedzialy ze bylo mi ciezko, bo np. Zapytalam co slychac jak sie czuje, ale jak zaczela.opowiadac ze ma mdlosci, albo ze miala usg I to czy tamto to lzy mi naplywaly do oczu.
Sama nie potrafilam siebie zrozumiec, wiec tymbardziej nie ma , co liczyc na zrozumienie osob ktore tego nie przeszly.
Bo ja tez jestem w stanie tylkoo domyslac sie co czuje osoba ktora poronila, czy osobe ktora stracila bliska osobe.
Mam nadzieje ze pewnych rzeczy nie bede musiala przezywac.
a wam zycze byscie szybciutko w ciaze zaszly, a potem z drugim I trzecim :-)


nawet mój M się smial jak mu powiedziałam o tych serduszkach 
pizdziawica straszna brrr....
prowadzisz w ogole Tysia pomiary ?
Kiedys pamiętam ogladalismy Rozmowy w Toku, i był odcinek o wiecznych prawiczkach, a Ola na etapie takim ze wszystkie W11, Ukryta Prawda, Na Wspolnej itd. to hicior wiec mus ogladac. 