• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki luty 2013

Nuska a widzialas ze na moim wykresie tez jest taki duzy spadek tylko 13 dpo.
Wiem jak sie czujesz I jest mi bardzo przykro ze sie nie udalo. Ale jeszcze jakas mala nadzieja jest. Ja tez mialam spadek a na drugi dzien wzrost.
Trzymaj sie jakos I nie obwiniaj sie!!
W koncu musi sie udac...nam sie udalo po 2 latach, a czemu nie wczesniej ?? Nie wiem. Dziecko wie kiedy!
Trzymam dalej kciuki. Puki @ nie ma jest nadzieja
 
reklama
tez sobie tak AKUKU pomyslałam ,ze miałaś spadek i to znaczny... :tak:
ja czekam na @ ma sie pojawić w niedziele-cos pobolewa już lekko , jedynie dziwi mnie brak bólu (.) , który zawsze był a ostatnio już na początku drugiej fazy, jutro zmierze tempke ,żeby mieć jasność... ( chyba ze to za sprawą magzenu który popijam w pracy codziennie prawie)
 
Dzis mowie sobie caly dzien - Agnieszka nie lam sie, nie rycz, ale lzy same mi ciekly przez dobre pare godzin.

kasiol nawet nie wiedzialam, ze Wy tez juz prawie 1,5 roku sie straracie ...:-( czasem po prostu nie wiem co mam juz powiedziec, jak sie zachowac, co zrobic zeby w koncu bylo dobrze. Z kazdym kolejnym miesiacem mam wrazenie ze coraz bardziej odsuwam sie od tego czego tak bardzo pragne...codziennie mysle jak zminimalizowac stres w swoim zyciu, jak postarac sie tyle nie myslec, ale do tej pory mi sie to nie udalo i nie wiem, po prostu nie wiem co moglabym jeszcze zmienic, bo moze nie tylko wina lezy w mojej psychice, bo ta staralam sie wylaczyc w tym miesiacu i pewnie, przez ostatnie dni znowu jak zawsze panikowalam, ale wczesniej na prawde czulam sie spokojna.

patu$ zrobilam test, po poludniu - jedna tlusta krecha jak sie spodziewalam, takze cykl przekreslony na pewno. Niestety. Sadze ze na wykres miala wplyw zmiana klimatu, bo skickal sie zaraz po powrocie do domu, ale pewnosci oczywiscie nie mam.

akuku wiem ze mialas spadek, ale u mnie byl to juz drugi, poza tym od wczoraj czuje wyraznie bol jak na @, po porannym pomiarze juz wiedzialam dlaczego. Najgorsze jest to, ze ten cykl byl na prawde inny, pod kazdym katem a i tak spisany na straty. Owulacja spoznila sie o jeden dzien, wiec teoretycznie spadek powinien byc jutro, troszke sie zdziwilam ze juz dzis tak poleciala, ale jak @ ma przyjsc niech pojawi sie jak najszybciej. PMS nawet w tym miesiacu znikome, tak spokojna przez @ juz dawno nie bylam, dzis tylko od rana w nerwach i placzu ale to przez to cholerne, kolejne poczucie porazki :-(

Chyba najgorsze jest myslenie. Zastanawiam sie co zrobic w tym kolejnym cyklu zeby na prawde bylo inaczej. Nie chce zrezygnowac z pomiaru temp. bo ten cykl bede z ziolkami O.Sroki i z czystej ciekawosci chcialabym zobaczyc czy a jesli tak, to w jaki sposob na mnie zadzialaja, ale musze pomyslec co innego moge zrobic zeby odpoczac psychicznie. Nie robic testow owu ? Odstawic wszystkie leki, witaminy na miesiac ?
Nie wiem, bo i to moze sie okazac zawodne taka prawda. Ale wiem tez, ze trzeba probowac.
 
nuśśka nie wiem czy odstawianie wszystkiego pomaga, gdyż i tak cały czas o tym myślimy-co z tego ze nie mierzyłam tempki -jak codziennie wpisywałam ją fikcyjnie -zeby mi czas odmierzał do końca cyklu!!! jak i tak w głowie to siedzi;/ chyba egzorcysta by nam sie przydał... ehhh
 
kasiol no wlasnie niestety...nie mierzysz temperatury, ale codziennie wpisujesz ja fikcyjnie na wykres. Starasz sie kochac wtedy kiedy masz na to ochote, ale mimo wszystko obserwujesz swoje cialo, sluz i kiedy zaczyna sie pikanie, bol owulacyjny, myslisz - No to dzis sie przytulamy bo moze sie uda. Gdyby nie bylo wykresu, robilybysmy to na kartce, albo w glowie. Kiedy wiesz, lub podejrzewasz, ze jest juz po owulacji, czekasz i wyczekujesz, dnia spodziewanej @ w nadziei ze jednak sie nie pojawi.
Nie ma chyba jednego sposobu na odizolowanie sie, odstresowanie, bo wiele rzeczy ktore dzieja sie wokol Nas dzieje sie nieswiadomie, nie zdajemy sobie sprawy z tego ile razy w ciagu dnia myslimy o dziecku, bo robimy to juz odruchowo.
akuku doszla do momentu kiedy powiedziala sobie - dosc, bo miala juz dosc porazek, ciaglych niepowodzen, doszla chyba po prostu do granicy swojej wlasnej psychicznej wytrzymalosci, i wiedziala ze nie jest w stanie juz jej przekroczyc. Ale nie przestala myslec - zajela glowe czyms innym - Swietami, goscmi w domu...to chyba jedyne, dobre rozwiazanie - znalesc sobie jakis zamiennik. Cos co bedzie Nas pochlanialo na tyle, zebysmy nie mialy czasu na myslenie.
 
Nuska to prawda ja akurat w dzien owu albo zaraz po czy przed jechalam po brata I bratowa na lotnisko... Bylam umeczona..pozniej tydzien calkiem intensywnie z nimi spedzilismy ona w ciazy wiec choc jej brzucha poglaskalam i tak mi tydzien zlecial, naedt na forum zbytnio czasu nie mialam.
i wtedy nawet nie myslalam czy sie udalo dopiero jak pojechali... Bo niby mierzylam tempke jak oni byli ale spalam w salonie na materacu nie wysypialam sie, Alex wymiotowal w nocy, Victor tez wtedy byl chory jakas grypa zoladkowa I sie tym zajelam.
A doszlam ze staraniami do momentu ze pierwsze 2 dni @ lezalam w lozku I wylam I tak to trwalo kilka miesiecy, nie wiem ile nawet... Postanowilam ze koniec ze wszystkimi witaminami I dbaniem o siebie jakbym w tej ciazy byla, alkoholu nie, nawet wysilku nie bo moze sie zle zagniezdzic...
A jak byl brat to kupilam xboxa szalalam tak ze pot po dupie lecial. jak widac nie zaszkodzilo.

Nie wiem jak moge Ci doradzic, mysle ze kazda z nas potrzebuje dojsc do momentu w ktorym powie sobie dosc, koniec. Nie ma staran ale tez sie nie zabezpieczamy i to tyle.
Wogle wykresu nie prowadzic nie liczyc dni od @ do owu od owu do @... Po 2 cyklu pewnie sie juz czlowiek gubi i przestaje codziennie liczyc.

Ahh ja nie wiem jak u mnie ta ciaza powstala, ald na pewno o niej nie myslalam w tym momencie, ja to nawet bym o dniach plodnych nie pamietala, zreszta nie pamietalam ale m mial ochote wiec przytulanki byly ale bez presji.
 
Wlasnie wrocilismy z dziecmi z basenu ja padam a dzieci?? Jeszcze pewnie ze 3 godziny by poszaleli albo na rowery hehe.
Dodam ze na placu tez byli 3 godz.
Ojj chcialabym miec type energii.

A Alex potrafi juz nurkowac, dlugo wstrzymuje powietrze i plynie pod woda. nie bede mowic jaka dumna jestem bo wiecie :-)
 
Nuuuśka kochana, zobaczysz że wszystko się ułoży- dziecko przyjdzie prędzej czy później. Co do odstawiania witamin mi to trochę pomogło. Ale pomiarów tempki mi brakowało więc do tego wracam. Nie dlatego żeby "dobrze celować" ale żeby wiedzieć czy owu w ogóle się pojawia i kiedy spodziewać się @.
W tym cyklu przestałam też traktować siebie jakbym była w ciąży. Mam ochotę na winko czy drinka- ok, piję, a nie tak jak dotychczas- kiedy zastanawiałam się i dochodziłam do wniosku "nie, bo może się udało i jeszcze zaszkodzę dziecku".
Od jutra zaczynam też ćwiczyć bo podczas starań ćwiczenie odpuściłam (bo myślałam " przecież mogę zaszkodzić"). A teraz moje mięśnie, z których kiedyś byłam naprawdę dumna- sflaczały i zaczynam kiepsko czuć się we własnym ciele. Już wykopałam stare płyty z latino aerobikiem i pilatesem i od jutra startuję :-)
A kolejna sprawa to staram się namówić M żebyśmu jutro poszli do klubu potańczyć i zabawić się. Na razie namawianie kiepsko mi idzie ale cały czas próbuję :P
Koniec traktowania siebie jakbym była w ciąży :-) może dzięki temu nie będę tyle o tym wszystkim myśleć :-)

Akuku wyobrażam sobie jaka dumna jesteś z tych swoich chłopaków :-) to musi być wspaniałe uczucie :-)
 
Ostatnia edycja:
Witam.

Ja tu wchodze bo mysle, że a nuz widelec Nuśka test jednak zrobiła, a tu takie buty..... :baffled::baffled::baffled:
Nussska - przytulam. Oby @ szybko przyszla, zebyscie mogli rozpocząć kolejny cykl starań.

Umeczona jestem bo dzis caly dzien na dworze i u rodzinki. JKutro do pracy ;/
Napisze tyle ze moj G wypil dzis z bratem ciotecznym którego wieki nie widział, więc śpi = ze staranek nici. Za....e zwłaszcza ze dzis 16 dC...... Dobrze ze chociaz wczoraj podzialalismy.

Pisalam wam ze chce prace zmienic? Postanowilam ze to bedzie moj zamiennik zeby nie myslec o zajsciu w ciaze.
 
reklama
akuku ale twoje dzieciaki mają atrakcje:) cały czas aktywnie:) to mi sie bardzzzo podoba:)
tyska ja mam co cykl wrazenie -ze ten jeden dzien opuszczony to właśnei ten jedyny;/ ehhhe
zmaina pracy tez może pomóc zająć myśli:) ja mam nadzieje ze zapomne przez natłok pracy jaki mamy we wrześniu:) oby podziałało bo zwariować sama ze sobą moge;/;/;/;/;/;/;/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry