Niunians taka w zabudowie i kurde jak wysłałam mleko to mi się wylalo pod blat tak dosyć szpara jest i teraz jak wysunelam trochę to widzę że na wierzchu kuchenki jest mleko.
Może, nie wiem. Zalalo się wutarlam wszystko to już chyba czwarty raz się wylalo. No ale widocznie teraz może bardziej i chyba się coś zalalo w środku bo chwilę usiadłam w salonie i usłyszałam jakby taki trzask jak coś pęka i wchodzę a tam zgaszony zegar i nic nie działa ani piekarnik ani płyta górna :-/
Nie brzmiało to dobrze.
Lux wylalam mleko tzn gotowalam. Weź totalna idiotka że mnie. Już wylalam trzy razy i się w końcu Nauczyłam że muszę czas ustawić a potem stać nad garkiem żeby pilnować pod koniec. I dziś mi została minuta na liczniku i się wylalo. Prawdopodobnie dlatego że było odrobinę mniej mleka albo Wiktor przestawil licznik. W każdym razie nie powinno się to wydarzyć.
Już mąż dzwoni do naszego Hausmeistera nie wiem czy się na tym zna. Jak nie to totalna klapa. Nie mam nawet na czym jedzenia zrobic.