reklama

Staraczki styczniowe 2013

Mjaa
Jutro mam termin,od wczoraj mam takie plamienia dziwne...To na pewno nie jest okres.(nawet nie czuje potrzeby uzywania tamponu czy podpaski),dzis tak caly dzien...3 dni temu zrobilam test owulacyjny i wyszedl dodatni...Ale ciazowe ujemne...Niewiem kurde...Zwariuje
 
reklama
Mjaa
Jutro mam termin,od wczoraj mam takie plamienia dziwne...To na pewno nie jest okres.(nawet nie czuje potrzeby uzywania tamponu czy podpaski),dzis tak caly dzien...3 dni temu zrobilam test owulacyjny i wyszedl dodatni...Ale ciazowe ujemne...Niewiem kurde...Zwariuje

Trzymam kciuki, żeby to było to :) Oby plamienia ucichły i @ się nie pojawiła! Kiedy planujesz robić test?
 
Wiesz co ja juz ich tyle zrobilam ze az wstyd...Chyba jutro zrobie znowu?Ja pamietam jak bylam w ciazy z moim synkiem(teraz ma 4 lata) to dzien przed @ na tescie byla taka bladziutka kreseczka,a na drugi dzien (wdzien spodziewanej@) zrobilam test elektroniczny i juz bylo "pregnant";-) Dziekuje Ci Miaa ze jestes,i dajesz nadzieje;-*
 
Było tak źle?:-(
Oj tak, ja młoda i nie doświadczona a lekarz i położna źli że muszą poród odebrać.. co skończyłosię tym, że malutki urodził się cały fioletowy z niedotlenienia, po wieczornej wizycie zabrali mi go na krótkie badania razem z innymi dziećmi, po czym reszta wróciła a ja rano zaczęłam szukać mojego dziecka - okazało się że jest w inkubatorze pod tlenem o czym nikt nie raczył mnie poinformować, do tej pory łzy napływają mi do oczu na samo wspomnienie o tym. A jakby tego było mało, to na trzeci dzień po porodzie dostałam wysokiej gorączki i okazało się po usg, że zostawili mi w środku spory kawałek łożyska co zakończyło się łyżeczkowaniem po świeżych szwach - dla mnie koszmar, dlatego tak długo zwlekałam z decyzją o drugim maluszku. To tak w skrócie..
 
Właśnie patrzę na mojego synka, śpi dzisiaj ze mną bo tatusia nie ma i aż mnie skręca żeby chociaż jeszcze jeden taki szkrab leżał tu obok mnie...
a w tym miesiącu miałam taką nadzieję, byłam pewna że to już a tu jedna kreska.
 
Ostatnia edycja:
Od lipca i nic :-( i ta nieskończona ilość testów... zrobię jeden - pokaże się jedna kreska więc stwierdzam że to test był zepsuty i następnego dnia robię kolejny. Aż mi się śmiać z siebie chce że taka naiwna jestem :-) a jak u Ciebie? Długo już?
 
reklama
Ja dopiero pierwszy miesiac...Ale tez mam banie z tymi testami...Moj maz tez mowi ze nie zarobi na te testy;-) ( a mieszkany w UK i tutaj taki dobry test kosztuje z 10£,czyli troche)...No ale coz...:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry