reklama

Staraczki Weteranki...

zjola - przykre to jest strasznie!

Kinga - trzymaj się!

lopop - u mnie dopiero początek cyklu, ale wczoraj jakoś tak "nerwa" mialam...

dzisiaj ptak mi na kurtkę nasrał, moja teściowa stwierdziła, że to na szczęście (akurat z nią szłam), ale ani ja ani moja kurtka nie byłyśmy zbytnio szczęsliwe...no cóż może to szczęście przyjdzie do mnie później, np. w marcu jak już wróce do staranek:))
 
reklama
zjola - przykre to jest strasznie!

Kinga - trzymaj się!

lopop - u mnie dopiero początek cyklu, ale wczoraj jakoś tak "nerwa" mialam...

dzisiaj ptak mi na kurtkę nasrał, moja teściowa stwierdziła, że to na szczęście (akurat z nią szłam), ale ani ja ani moja kurtka nie byłyśmy zbytnio szczęsliwe...no cóż może to szczęście przyjdzie do mnie później, np. w marcu jak już wróce do staranek:))

przepraszam wikula :-D:-D:-D:-Dale uśmiałam się
pewnie ptak wiedział że z teściową nie ma co zaczynać,
a tak na poważnie tez kiedyś szłam z koleżanką i ptak ją zaznaczył dość porządnie a miesiąc póxniej już w ciąży była a więc może :laugh2::laugh2::laugh2::laugh2: miałyśmy wtedy 18 lat
za Ciebie mocno &&&&&
 
Ja też najpierw się uśmiała, potem sobie poprzeklinałam, ale niech to będzie, że na szczęście:) Ja mam trochę więcej niż 18 lat, ale może też zadziała:)
 
wikula, hahaha uśmiałam się :-D to na szczęście, na pewno!
lopop, hej! Jak u Ciebie?
zjola, przykre to, życie jest niesprawiedliwe......

Ja oglądam właśnie konferencję z Rutkowskim o tej małej Madzi....W głowie mi się ta historia nie mieści :-(
 
wikula, hahaha uśmiałam się :-D to na szczęście, na pewno!
lopop, hej! Jak u Ciebie?
zjola, przykre to, życie jest niesprawiedliwe......

Ja oglądam właśnie konferencję z Rutkowskim o tej małej Madzi....W głowie mi się ta historia nie mieści :-(
mi też kasiu, nie mogę tego pojąć
u mnie w 11dc mokro było a teraz cichoo nic juz nie wiem

muszę poszukać synowi spodnie narciarskie bo już zamarzł kanał i pojdę z nim na łyżwy tylko nie pamietam gdzie je schowałam :-p mam gigant sklerozę
zmykam na razie wstawię rybkę z farszem i potem do was zajrzę
 
hej wam

Zaraz was nadrobie...
Ja juz kataru nie mam,,za to kaszel jebitny,,ale zyje...

Moj maly jutro wyjezdza ...mamy dalej ferie zimowe...
Ja na pogrzeb bede jechala do Łodzi jakos w pon chyba,bo wujek mi zmarl....a jeszcze dziadka chce odwiedzic...mam nadzieje,ze sie wyrobie w czasie...
 
hej wam

Zaraz was nadrobie...
Ja juz kataru nie mam,,za to kaszel jebitny,,ale zyje...

Moj maly jutro wyjezdza ...mamy dalej ferie zimowe...
Ja na pogrzeb bede jechala do Łodzi jakos w pon chyba,bo wujek mi zmarl....a jeszcze dziadka chce odwiedzic...mam nadzieje,ze sie wyrobie w czasie...
wiesz taki kaszel krtaniowy utrzymuje się nawet do miesiąca
przykro mi z powodu pogrzebu:(
gdzie synek wyjeżdża???
 
lopo moj synio jedzie do Krynicy....
kasia meter cie zaraz zaskoczy.hee
suzi oj bidulko,moze by jej maz lapka dal do spzitala,,kurcze chociaz by byla z nami w kontakcie i nie nudzila sie...
carol nie poddawaj sie...co z tatą??
wikula ja tez sie smialam,soryy..ale marzec bedzie lepszy..
 
reklama
jestem ...u mnie tempka spada więc dolina..popłakałam sobie..czekam na @.
cóż....


Wikula kiedyś byłam z kumpelą na spacerze i Ją spotkało to co Ciebie...i wiesz co powiedziała???
" dobrze,że tu orły nie latają bo bym się utopiła"
hahahaaaahaha
także wiesz..jest pozytyw tego ,że Cię mały ptak okupkał:)ale oczywiście współczuję sytuacji...:)

pozdrawiam Was wszystkie kochane..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry