Hej Kobitki!
;-)
Powracam. Pewnie nie na regularny udzial, zeby sie mega nie wkrecac. Podczytuje Was co jakis czas, trzymam kciuki za ciezarowki i mysle o wszystkich, ktore jeszcze czekaja.
Powracam, bo przedyskutowalismy jeszcze raz z Mezulem decyzje o zachodzeniu w ciaze i stwierdzilismy, ze damy sobie jeszcze jedna szanse i podejmiemy znow ciezka walke - wrocimy do lekarzy, powtorzymy badania, moze zdecydujemy sie na IUI - zalezy co powie lekarz.
Wizyta umowiona na 23 marca - to byl pierwszy wolny termin w prywatnej klinice!!! :-

szok:
mama05 - wspolczuje @ i sciskam
kahaka - pieknie wygladasz w ciazy. Trudno uwierzyc, ze to juz koncowka...
carolline - wspolczuje... Moj tata chorowal i niestety umarl 2.5 roku temu - dopadl go rak trzustki. Pol roku i po czlowieku. Na koncu widok byl potworny

Niby minelo juz tyle czasu, a mi na sama mysl skrecaja sie wciaz wnetrznosci z bezsilnosci i zalu. Mam nadzieje, ze u Ciebie wszystko dobrze sie skonczy i nie bedziesz musiala przechodzic tego co ja. Tule