reklama

Staraczki Weteranki...

reklama
:-D chyba dość testów. Sikałam dwa razy to chyba wystarczy :-P poczekamy na te badania krwi ;-) i wszystko stanie się bardziej jasne :-)
 
Mama - jak to dobrze, że przypominasz mi, że ja przecież mam dobre nastawienie :-D Kurka wodna! Zapomniałam! Tego mi było trzeba :tak: Już myślę pozytywnie. W końcu kiedyś się uda, no nie ;-)

Zaraz, zaraz czy ja dobrze rozumiem, że Esmeralda robiła betę? I to nie po to, żeby się przekonać czy w maju będzie ładna pogoda :cool2:?
Trzymam kciuki &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&, o jejku!

Mishelka - mój M brał Proviron, bo miał słabe wyniki nasienia. Plemniki nie ruszały się po 24 godzinach. Nie pamiętam, jakie dawki brał, bo to było 3 lata temu. Efektem była ciąża już po dwóch tygodniach brania leku. Niestety ciąża obumarła ale to już inna historia :(

Buziole dla wszystkich
 
Zjola :)) cieszę się ,że pyłam pomocna w przypomnieniu-sam optymizm teraz z Twojego postu bije ;)))
a Esmeralda robiła 2 testy -oba pozytywne i zrobiła betkę-więc teraz mega &&&&&& za piękną ,wysoką betę i śliczny przyrost w piątek:)

Zjola jaki teraz masz plan? test jutro czy w piątek??
 
Mama - ja najwcześniej testuję w piątek, bo moje cykle lubią mieć wahnięcia trzy-dniowe. Na razie testu nie kupiłam, bo to plamienie mam na uwadze. No ale jeżeli fasolka jest, to przecież test nie zając, nie ucieknie :-D

Esmeralda - to ja to przeoczyłam kochana. Gratuluję dwóch kreseczek i trzymam kciuki za betę &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

Mama - a jak mi się jeszcze marudzenie włączy, to wylej mi kubeł zimnej wody na głowę :tak:
 
Kurcze :-( tak czy tam i czytam...ale to chyba wszytsko jeszcze przed nami....
Ja sobie sama podglądam armie męża w domu...mam bardzo dobry mikroskop taki jak w labo...i kurcze serduchowaliśmy w sobotę pod wieczór i w niedzielę wieczoerem pobrałam sobie a raczej trochę ze mnie wyciekło:zawstydzona/y: i niestety żadnego żywego w cholerę nie znalazłam...czyli u nas też po 24 godz. dupa blada.....:-(:-( fakt śluz już był niepłodny więc byc może środowisko mało sprzyjające...ale mimo wszystko żadengo żywego nie dojrzałam.....
:no:
 
Zjola to &&& za piątek:))
eeee-zimnego kubła wylewać nie będę-ustalmy chasło-choć przytulę Cię do mojego 75B:-D
umowa??:-)


Nikusia...nie dobrze..w takim razie ja bym zrobiła badanie męża w labo i jeśli się potwierdzi to witaminy musi łykać...
nie smutaj się -wszystko jest do naprawienia-trzeba tylko poznać wroga:)
 
Nikusia - a drgały chociaż? Bo jak drgają, to żyją i można lekami je wesprzeć. A może rzeczywiście śluz niepłodny im przeszkodził.

Mama - przytulaj a to ptasie mleczko, mmm ...
A ja mam 75 A, ha, ha
 
Mh... nie absolutnie żadnego drgania...były martwe :no::no::no:
W sumie to było 3 współżycie w płodnym okresie, więc mogło tez byc ich już znacznie mniej...wiem wiem,,,,,wmawiam sobie skutecznie...
Wiem tylko tyle, że wcześniej było tak, że po dwóch dniach znajodwałam żywe...także może rzeczywiście ten śluz niepłodny je wyeliminował????
Jak 1 raz zerkałąm na armię to było po 5 dniach abstynencji....to generalnie liczba by,ła ponad normę (oczywiście na moje laickie oko, i na to co wujek google mówi na temat domowego sposobu liczenia nasienia)...ruszały się pięknie, i rzeczywiście było ich od groma...
Wydaje mi się, że po prostu im częście się współżyje tym armii coraz mniej i może lekko słabsza??? cholera wie....
 
reklama
Nikusia, bo to prawda. Plemniki dojrzewają przez 70 kilka dni. Im częstsze współżycie, tym mniej rozbójników. Za długi okres abstynencji też nie dobry. Podobno w okresie płodnym najlepiej kochać się co drugi dzień. No a czasami przed starankami jakieś5 dni abstynencji nie zaszkodzi :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry