Jestem…
Nie wiem, czy się cieszyć, czy płakać…
Wszystkie wyniki ok. Nawet tarczyca. Na wszelki wypadek pójdę jednak w sobotę do endokrynologa.
Kazała mi brać Acard i Bromocorn na prolaktynę, a w drugiej fazie Lutkę. Pytałam o wspomaganie cyklu, to stwierdziła, że skoro mam owulacje, to niepotrzebne.
Zrobiła mi usg. Endo tylko 7 mm. Pytałam, czy możliwe, żeby była ciąża, to powiedziała, że raczej nie, ale „po prawej stronie coś tam jest”. I zrobiła mi nadzieję…
Gdyby się okazało, że zaszłam, to mam od razu we wtorek lecieć do niej, bo w ciąży będę brać Clexane.
Także do soboty będę się łudzić jeszcze, ech.
Takiego stresa miałam w tej poczekalni, że masakra…
Nie będę każdej z osobna odpisywać, bo się nie mogę połapać. Przykro mi z powodu @ i negatywnych testów...
Bree, do Ciebie prośba o zerknięcie na wyniki tarczycy;
TSH 1,85 (0,34-5,56)
Ft3 4,96 (3,5-6,5)
Ft4 14,08 (7,5-21,1
anty-TPO 0,5 (do 9,0)